Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main

Wpisy z tagiem: Ukraina

sobota, 20 lutego 2010
Andrzej Łazowski: Filozofując o stosunkach polsko-ukraińskich
Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski Odpowiedź Romanowi Biłasowi, zastępcy dyrektora Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkowi Rady Głównej Związku Ukraińców w Szczecinie na artykuł w gazecie „Miasto” z dnia 10.02.2010 r., zatytułowany „Więcej pragmatyki niż
idei”
Zobacz więcej
 

Kiedy przeczytałem wywiad z Panem Romanem Biłasem – zastępcą dyrektora Zamku
Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkiem Rady Głównej Związku Ukraińców w
Szczecinie, pomyślałem, że w dobie dialogu polsko-ukraińskiego, podkreślanej
na każdym kroku przyjaźni, takie wypowiedzi nie powinny mieć już miejsca.
Może właśnie one są wyrazem powierzchowności i fałszu, wyrazem tego, że
nasze stosunki zostały zbudowane na glinianych fundamentach, usadowionych na
niezrozumianych i nieprzedyskutowanych przez obie strony zawiłych faktach z
historii.

Porównanie AK do UPA przez Roman Biłasa, polskiego pracownika samorządu
terytorialnego poruszającego się w tej materii niczym słoń w składzie
porcelany z całą stanowczością przypominają o tym - mamy trupa w szafie.

Większość Polaków nie ma dobrego zdania o UPA i Stepanie Banderze, wystarczy
prześledzić komentarze internetowe po geście odchodzącego prezydenta Ukrainy,
 który tę postać ostatnio uhonorował, ale i posłuchać opowieści domowych o
okrucieństwach i zbrodniach zadanych polskim sąsiadom, przyjaciołom nic nie
mającym wspólnego z „polskimi panami”. Dla naszych przyjaciół, w tym dla
Pana Biłasa, jest to często fakt nieprzyswajalny. Nasze ludzkie odczucia to
odczucia krzywdy. Kiedy wielu znajomych jeździło na Ukrainę w ramach
finansowanych przez MSZ programów pomocowych, nasi ukraińscy przyjaciele z
lokalnych i regionalnych samorządów na zachodniej Ukrainie bez skrępowania
pokazywali albumy i chwalili się wydarzeniami upamiętniającymi UPA. Widać
było, że lekcja wzajemnych stosunków pozostaje nieodrobiona. Lekcja, którą
latami odrabialiśmy z Niemcami, po to, by dziś wspólnie pracować, znając
swoją przeszłość i szanując wrażliwość obu stron na przeszłość.

Kiedy trwała Pomarańczowa Rewolucja, popierałem ją z całego serca, nosiłem
jak wielu pomarańczową kokardę w klapie marynarki, wywiesiłem flagę na
antenie samochodowej. Mówiłem, że bez Ukrainy nie ma prawdziwej Unii
Europejskiej. Wtedy tak naprawdę nasze elity przymykały oko na ten ukraiński
nacjonalizm. Ostatnie wydarzenie związane z szybkim uhonorowaniem Stepana
Bandery sprawiły wielką przykrość nie tylko młodemu pokoleniu. W takich
momentach zastanawiam się: a może inwestując dziesiątki milionów złotych na
Ukrainie jako rząd polski popełniliśmy błąd finansując jedynie projekty
prorozwojowe, a nie z zakresu badań i edukacji w obszarze wzajemnych
stosunków? Może powinniśmy wziąć wzór ze stosunków polsko-niemieckich, wtedy
może Pan Biłas przynajmniej w Polsce nie przywoływałby porównań UPA do AK.

W świecie współczesnym łatwiej odnaleźć bohaterów swojej ojczyzny tworzących
„normalną” teraźniejszość niż wyciągać trupy z szafy. Czy przyznanie miana
„bohaterów Ukrainy” przez prezydenta Juszczenkę takim postaciom jak Roman
Szuchewycz czy Stepan Andrijowycz Bandera – to nie jest świadoma prowokacja?
A może potwierdzenie, że nie jestem człowiekiem dialogu i poszukuję
autorytetów wśród zbrodniarzy. Czy owi bohaterowie Ukrainy nie są
odpowiedzialni za zagładę ogromnej ilości ludzi na Wołyniu, masowe mordy?
Czym np. zawinił twórca porozumienia polsko-ukraińskiego - Tadeusz Hołówko,
który został zabity w 1931 r. z inicjatywy „bohatera Ukrainy” Romana
Szuchewycza?
Dlatego też proponuję, aby stworzono większą listę nadając tytuł „bohaterów
Ukrainy” – dla morderców T. Hołówki. Ale to już wewnętrzne sprawy Ukrainy i
nie mi to oceniać.

Pan Roman Biłas mówi w wywiadzie: „Myślę, że mniejszość ukraińska w Polsce i
tu na terenach Pomorza oczekiwała tego, że Stepan Bandera zostanie bohaterem
Ukrainy. Ukraińcy chcą mieć i być dumni ze swoich bohaterów. Zadaję Panu
pytanie: z czego tutaj być dumnym? Z morderstw na kobietach, dzieciach i
starcach? Czy takich bohaterów rodzi Ukraina?

A ja myślę, co obecnie noszą w sercu ci, dla których banderowcy to zwykli
bandyci i którzy obecnie są sąsiadami i przyjaciółmi Ukraińców mieszkających
w Polsce, i od razu na myśl przychodzi mi w zakresie Pana wypowiedzi książka
i stwierdzenie księdza Tischnera – Nieszczęsny dar wolności.

Sprawy UPA i Bandery to również trudne sprawy dla samych Ukraińców, i to
chyba nie tylko dla mniejszości rosyjskiej. Co dziwne, sam przedstawiciel
mniejszości wypowiada się w sposób tak niezrozumiale nietolerancyjny na
temat innej mniejszości.

Szanowny Panie, szefując instytucji kultury, jaką jest Zamek Książąt
Pomorskich nade wszystko powinien Pan znać ludzką wrażliwość - nie tylko na
piękno - a słowa takie jak tolerancja, szacunek i odpowiedzialność za słowo
nie powinny być Panu obce. Chyba nikt tak dobrze jak artyści nie
odwzorowywał wspomnień przeszłości i przeżyć z nią związanych, wystarczy tu
wspomnieć choćby Józefa Szajnę. Dla wielu z nas ten dramat działań UPA dalej
jest przeżywany wewnątrz i w rodzinnych wspomnieniach, podobnie jak dramat
przesiedleń w ramach „Akcji Wisła”
Faktycznie w naszych stosunkach potrzeba więcej pragmatyzmu, chyba tylko
należy wcześniej poznać znaczenie tego słowa, nim zacznie się na nie
powoływać.

Postawa Pana Biłasa wskazuje tylko na jedno: czas wyciągnąć trupa z szafy
stosunków polsko-ukraińskich, czas z nowym prezydentem Ukrainy przejść ów
czyściec zrozumienia dla wydarzeń przed II wojną światową, w trakcie
przejścia frontów i budowania nowej rzeczywistości tuż po wojnie, bowiem
wtedy będziemy mogli tworzyć prawdziwe partnerstwo polsko-ukraińskie. Trzeba
wspólnie przejść przez słowa ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego i
sławiących UPA organizacji z zachodniej Ukrainy. W partnerstwie jest
potrzebna odwaga, więc ją wykażmy. Co najważniejsze w dialog ten muszą być
również włączeniu Ukraińcy mieszkający w Polsce.


Andrzej Łazowski
Prezes
Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
 
----- Original Message -----
From: "Andrzej Lazowski" <lazowski@post.pl>
Sent: Friday, February 19, 2010 10:49 PM
Subject: Re: Stefan Kosiewski:Do Andrzeja Lazowskiego, Czas Przestrzen Tozsamosc, Szczecin,

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę statystyka