Szambo w samolotach. Przeciwko rasistowskim praktykom zydowskim. HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, Akt 2, scena 3.
sowa:
Szambo w samolotach.
Przeciwko rasistowskim praktykom zydowskim

Drogi Panie Bosak,
jako były polityk, członek Młodzieży Wszechpolskiej i
Ligi Polskich Rodzin Wrzodaka i Giertycha a krótko nawet poseł do parlamentu RP
wyciągnął pan na facebooku z politycznego niebytu
tragikomiczną figurę Jana Marii Władysława, etc. Rokity siedmiorga imion, byłego
polityka żydowskiej Unii Wolności i Platformy
Obywatelskiej, który zbłaznił się ostatecznie na arenie międzynarodowej
antyniemiecką prowokacją samolotową, w której wzywał Polaków do ratowania go
przed niemiecką stewardessą, która to
pilnowała porządku w samolocie, bo za to jej
płacą i nie mogła się zgodzić na to, żeby Rokita zwyczajem żydów małopolskich kupował sobie i
rodzinie bilet na miejsce w klasie drugiej,
a bagaże i kapelusze
składał w przedziale klasy pierwszej, gdyż ta winna
pozostać nie zajęta dla wygody podróżnych, których stać na opłacenie miejsca w
klasie pierwszej, a nie składają przy tym oni swoich
bagaży w klasie drugiej, zajmowanej przez byłych polityków, jak pan i Maria
Rokita z żoną, opłacający swoje podróże nie z kasy
podatnika, lecz z odłożonych na kupkę pieniędzy.
Skomentowaliśmy pana nieobyczajny wybryk anielską
uwagą, iż nie wprowadza się na salony w internecie
osób pozbawionych honoru, połączoną z zapytaniem
o to, czy Rokita zapłacił już karę za awanturę w
samolocie, bo zachęca pan w zaproszeniu umieszczonym
pod pana zdjęciem na facebooku do "autentycznych
interakcji i rzetelnych dyskusji", do "zwrotu ku komunikacji bezpośredniej".
Tymczasem pan usunął bezczelnie nasze zapytanie razem z
rasistowskim zapisem niejakiego Samuela Prerii,
odpowiedzią udzieloną nam przecież nie w pana imieniu
a wyrażoną przekonaniem, że żyd Made in Poland,
taki jak Rokita i Samuel Preria może sobie bezkarnie narażać na szwank dobre imię Polski i Polaka w
świecie, bez obawy o utratę honoru i o to, że może być
ścigany za swe czyny przestępcze europejskim listem gończym jak pospolity kryminalista
ze zdegenerowanego narodu.
Pan porusza się na śmietniku
historii polityki w Polsce i wygrzebuje Rokitę jak równego sobie, bo pewnie ma
w tym jakiś cel. Może chciałby pan jako "niezrzeszony" w żadnym związku
sportowym założyć z Rokitą kolejną partię polityczną
dla Polski i Polaków, a może chce pan po prostu
zabłyszczeć przy Rokicie, porozkoszować się blaskiem skandalu samolotowego w
atmosferze żałosnej katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem, w której wzięła
udział i zginęła ze swojej ręki elita żydostwa zarządzającego oficjalnie
Polską.
A może rozchodzi się
wam o jakieś nowe, postmodernistyczne towarzystwo
niekulturalne weteranów i wraków politycznych, o składki członkowskie i dotacje,
z których idzie się wyżywić? Bo chciałabym zapytać, czy członkostwo w takiej bandzie łączyło by się z
wykorzystywaniem cywilnej komunikacji samolotowej do
prowadzenia polityki pod dyktando i na wzór
żydów amerykańskich, którzy wciągnęli Polskę w Iraku i
Afganistanie w wojnę po awanturze wywołanej
samolotami, które naprowadzone zostały automatycznie
przez terrorystów wyszkolonych do latania na szybowcach.
Szczerze pragnę zauważyć, że dokonał pan w ostatnich
dniach zmiany swojej fotki na fejsbuku i wyszło na lepsze, wygląda pan dużo
młodziej, niż na tej usuniętej. Domyślam się, że albo przygotował się pan do
bierzmowania, albo idzie do kolejnych wyborów pod nowym szyldem i z nowym
wizerunkiem. Ale po co panu do tego Rokita, jeżeli on udaje programowo Greka i
nie płaci swoich długów?
Maryja Józef Mackiewicz Sowińska
czytał z Frankfurtu Stefan Kosiewski
http://pl.gloria.tv/?media=78636dotyczy;
Krzysztof Bosak |
MIKROBLOG Samuel J. R.
Pereira wydobył z archiwum Rzeczpospolitej bardzo ważny wywiad z Janem
Rokitą. Zachęcam wszystkich gorąco do przeczytania i przemyślenia go! Rokita
opowiada w nim o swojej ewolucji ideowej, bardzo roztropnie odnosi się do
polskiego romantyzmu, ciekawie nawiązuje do Dmowskiego. Wszystko to formułowane
jest ...w
kontekście żałoby narodowej po katastrofie w Smoleńsku, ale jego uwagi wydają
się całkiem uniwersalne. Jego obecne spojrzenie to dla mnie rozsądny kompromis
pomiędzy liberalnym i nowolewicowym negowaniem polskiej tożsamości, a
bezkrytycznym jej afirmowaniem, chętnie szukającym winnych naszej słabości wśród
obcych, a nie w naszym "rodzimym" politycznym niedorozwoju
mentalnym.Zobacz
więcej