...Historia
Europy zna rolę majordomusa w państwie Franków , dostojnika
zarządzającego dworem królewskim , marszałka dworu, zarządcy
doradzającego królowi w taki sposób, żeby móc przejąć od niego władzę.
Do czego zmierza Jan Krzysztof Bielecki, były premier, doradca premiera
Polski, którego natura obdarzyła umysłem i słusznym, typowym wzrostem
Chazara: Lenina i Kaczyńskiego? Ruch Palikota zmierza otwarcie do
usunięcia byłego premiera Bieleckiego z życia publicznego i jest to
pierwszy ruch we właściwym kierunku w tym parlamencie. Nie może bowiem
każdy poseł w reakcji na expose premiera chodzić sobie po sali posiedzeń
Sejmu w żałobie z komórką przy uchu i omawiać szczegóły pochówku
ukochanego kota Alika w smoczej grocie na Wawelu, gdyż nie każdy ma
potrzebę demonstrowania dziwacznych wydawałoby się zachowań aseksualnych
starego kawalera... http://sowa.podspot.de/post/stefan-kosiewski-ruch-palikota-ruch-w-jedynie-susznym-kierunku-jk-bielecki
Na
pierwszym posiedzeniu Sejmu 18 listopada 2011 r. poseł Jan Cedzyński z
Ruchu Palikota zwrócił premierowi Tuskowi uwagę na to, iż bywa tak, "że
specyfikacja istotnych warunków zamówienia jest tak opracowywana, że
wydaje się, jakby ona była przygotowywana pod konkretną firmę".
Odwaga
wykazana przez posła przy puszczeniu pary w parlamencie o tym, co
wiedziała od zawsze najbardziej wąska w Czeladzi ulica Wąska, za
Hitlera jeszcze polna, zasiedlona przez żydów, ale już za Gomułki
wyłożona kocimi łbami, nagrodzona została oklaskami posłów, którzy nie
chcą wiecznie udawać ślepych i głuchych, podczas kiedy cały świat w
epoce internetu i zwycięskiej globalizacji żydowskiej, na której temat
wygłasza bardzo dobrze opłacalne wykłady były przywódca strajkujących w
stoczni robotników Wałęsa, że wybiera się posłów do Sejmu i Senatu po
to, żeby nie ośmielili się tam nigdy nawet pisnąć, zdradzić najmniejszym
gestem, słowem, spojrzeniem, że cała dotychczasowa działalność władz
ustawodawczych, wykonawczych i sądowych w Polsce po Magdalence robiona
jest pod jedną, konkretną firmę, pisaną wielką literą: Firmę mającą do
niedawna swoją główną siedzibę nie w budynku Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych, lecz w najbardziej okazałym hotelu stolicy a
posiadającą monopol nie tylko spirytusowy, na którym dorobił się kasy
Janusz Palikot, który do pierwszego miliona doszedł był w Czeladzi i
stać go teraz na Ruch prywatny w polityce, który stać z kolei nie tylko
na opłaconą i opłacalną odwagę tudzież krytykę prywatyzacji ale nawet i
na wykończenie tej tzw. demokracji bandy czworga metodą krytyki
demokratycznej, czyli w samym jej gnieździe dosłownym i parlamentarnym
na Wiejskiej.
Firma, czyli
Służba Bezpieczeństwa, której rekonstrukcję przeprowadził gen. Kiszczak w
porozumieniu z innymi (Jaruzelski, Szlachcic, Babiarz, ojciec Jurka
Owsiaka i ojciec Moniki Olejnik, innych żydów cała reszta) zrodziła
grupy przestępcze określane też tylko jednym słowem: Miasto.
Pod miastem Warszawa zrodziło się
tak zatem pełno innych miast. Zrodził się Pruszków i Wołomin i Nowy
Dwór Mazowiecki, o którym głośno znów ostatnio za sprawą
nazwiska Olewnik, bo Prokuratura
w mieście Pruszcz Gdański dostała zlecenie odwrócenia kota ogonem, żeby
wyszło na to, że Olewnik sam się porwał, zakatował i zabił na śmierć,
jak Popiełuszko samobójczo zginął w Kościele bez konieczności wysyłania
go do Rzymu przez Glempa a w polityce Lepper sam się wykończył tak jak
Sekuła sam sobie strzelił kilka razy w łeb i potem jeszcze zadzwonił do
żony z prośbą, żeby zwolniono go z obowiązku zachowania do grobowej
deski w tajemnicy wszystkiego tego, co po nim przejął i zwalniał z cła
Bujak, z którym to Zbyszkiem Sekuła przeszedł w Magdalence na ty po
toaście wzniesionym przez Michnika: Kochajmy się, jak wieszcz przykazał,
jak Polak z Polakiem: Z wizerunkiem Matki Boskiej w klapie i znaczkiem
Solidarności tam, gdzie żal dupę żydowi ściska.
Ruch Palikota rusza się w Sejmie
konsekwentnie we właściwym kierunku. Sekwencja 2: wspomniany poseł
Cedzyński zapytał premiera Tuska o to, "kto wiedział o tym, że podczas
jego expose pojawi się zapowiedź zwiększenia opłat eksploatacyjnych od
wydobycia miedzi i srebra i czy był to Jan Krzysztof Bielecki"?
Wyjaśnijmy Młodzieży: Jan K.
Bielecki był niegdyś prezesem kanapowego klubu politycznego w Gdańsku o
nazwie Kongres Liberalno-Demokratyczny, do którego poza Bieleckim i
Tuskiem drogą wtajemniczenia weszło jeszcze parę nielicznych osób, wśród
nich żyd o tak znaczącym dziś nazwisku w świecie banków, polityki i
masonerii jak Merkel.
Jan Krzysztof Bielecki robi dziś w
banku państwowym za szefa i udziela się jeszcze na paru innych polach.
Społecznie np. wyprowadza co roku bezprawnie 100 tys. dolarów z tego
kierowanego przez siebie, państwowego banku na prywatną nagrodę Lecha
Wałęsy, co jest niewątpliwie żydowską hucpą i hańbą, bo jeśli jego
wzorem pójdą dyrektorzy innych państwowych banków, szpitali, szkół i
przedszkoli i zaczną wyprowadzaćkasę z tych państwowych jednostek na
prywatne nagrody Andrzeja Gwiazdy, Leszka Millera, Jana Krzysztofa
Bieleckiego i prywatnie prywatną nagrodę Donalda Tuska ufundowaną z
tego, co podatnik wpłacił na państwo, to może się zrobić Tuskowi niemiło
i będzie musiał zwolnić tego Bieleckiego z Funkcji doradcy premiera
Tuska w randze przewodniczącego Rady Gospodarczej przy Rządzie, czyli
przewodniczącego Rady Gospodarczej przy przewodniczącym Rady Ministrów.
Palikot pomawiając Tuska ustami
swego posła o możliwość wcześniejszego udostępniania Bieleckiemu treści
expose i stworzenie przez to Bieleckiemu możliwości do zarobienia na
otrzymanej od Tuska wiedzy o tym, że akcje spółki KGHM spadną zaraz po
wygłoszeniu przez premiera w sejmowym expose, że zamierza podwyższyć
opłaty za wydobycie miedzi, itp. należy w świetle powyższych ustaleń
uznać za przysłowiowe w Czeladzi strzelanie kulą w Trojaka płot.
Należy bowiem zgodnie z klasyczną
logiką żydowską zadać pytanie o to, kto pierwszy posiadał tę wiedzę o
tym, że można zarobić na spadku akcji KGHM, które wiadomo, że spadną po
tym, jak premierowi Bielecki doradzi jako szef Rady Gospodarczej, żeby
zapowiedział w Sejmie podwyższenie opłat za wydobycie tej miedzi, której
nie trzeba wcale wydobywać, żeby zarobić na chwilowym, wywołanym
paniką spadku wartości akcji KGHM. Kto komu doradza i kto jest głową
tego kanapowego geszeftu zatrudniającego kolesiów na posadach
państwowych doradców? Czy Donald Tusk jest winien, że Jan
Krzysztof Bielecki doradza premierowi, co ten ma napisać w swoim
expose, tak samo bezwstydnie jak ten sam Bielecki doradza Wałęsie, komu
przekazać rokrocznie czek na 100 tys. dolarów wyrwanych z gardła
Narodowi Polskiemu?
HistoriaEuropy zna rolę
majordomusa w państwie Franków , dostojnika zarządzającego dworem
królewskim , marszałka dworu, zarządcy doradzającego królowi w taki
sposób, żeby móc przejąć od niego władzę. Do czego zmierza Jan
Krzysztof Bielecki, były premier, doradca premiera Polski, którego
natura obdarzyła umysłem i słusznym, typowym wzrostem Chazara: Lenina i
Kaczyńskiego?
Ruch Palikota zmierza otwarcie do
usunięcia byłego premiera Bieleckiego z życia publicznego i jest to
pierwszy ruch we właściwym kierunku w tym parlamencie. Nie może bowiem
każdy poseł w reakcji na expose premiera chodzić sobie po sali posiedzeń
Sejmu w żałobie z komórką przy uchu i omawiać szczegóły pochówku
ukochanego kota Alika w smoczej grocie na Wawelu, gdyż nie każdy ma
potrzebę demonstrowania dziwacznych wydawałoby się zachowań aseksualnych
starego kawalera.
Kaczyński zachowując się jak
chory psychicznie, a nie przywódca opozycji sejmowej, ma na uwadze nie
expose premiera, które życie napisało Tuskowi, lecz liczy się z tym, że
Prokuratura Wojskowa nie umorzyła jeszcze śledztwa
w sprawie spowodowania śmierci 96 osób pod Smoleńskiem i nie odwróciła
kota ogonem. Nie zostało jeszcze oficjalnie powiedziane i udowodnione
dowodami, że ofiary same się zabiły na własne życzenie, kibol sam siebie
skopał 11 listopada 2011 r. w Warszawie i poczęstował z policyjnego
miotacza gazu. Zaś policjanci w Tomaszowie Mazowieckim wezwani
przez niżej podpisanego, telefonicznie w lipcu 2008 r. do służbowej
interwencji, czyli poproszeni przez telefon przez obywatela o pomoc,
przybyli odwrócić kota ogonem, oskażyć Polaka i skazać goja rękami
sędziego za rzekomą kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną,
gdyż o ulotki - jak to było w 1977 r. po śmierci Pyjasa - już nie szło.
Bielecki już się tłumaczy i
robi błąd. Bo nie jest zadaniem przewodniczącego Rady Gospodarczej przy
premierze rządu RP eksplikacja wypowiedzi posłów zawierających słuszną
krytykę kumulowania w jednym ręku przez tego samego człowieka funkcji
polityka kanapowych liberałów z Unii Wolności Michnika i Mazowieckiego z
posadą dyrektora państwowego banku, który mając różnych klientów
nie wiadomo, czy pracuje dla tych klientów, czy też dla premiera rządu,
którego osadził na tej funkcji po sobie? Czy dla siebie pracuje
prywatnie jak Berlusconi i Kadafi? A może czy dla Izraela, czy jak
Minister Administracji Boni robił niegdyś zaTajnego Współpracownika dla
Firmy, w której monopol wali samobójczo z grubej rury odwrócony Palikot
ogonem, bo chcą go osądzić za Antyle; to by było na tyle, w polityce.
Z Frankfurtu mówił Stefan Kosiewski
sowa (») | 25. 5. | gelesen: 325x | Kommentare: 0 Piszę
o tym do Pana Ministra i upowszechniam ten list w serwisie magazynu
SOWA, gdyż nie może być tak, żeby prokurator Robert Wizner, czy
jakikolwiek inny osobnik żydowskiego pochodzenia w Polsce urządzał sobie
ZADYME (sztuczną mgłę, zasłonę dymną) dla odwrócenia uwagi od
ujawnianej i mającej być rozpatrywaną przez Sąd, swojej własnej,
przestępczej działalności. weiter lesen
http://www.spreaker.com/show/chazaria
http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/Stefan-Kosiewski-Ruch-Palikota-ruch-w-jedynie-susznym-kierunku-J-K-Bielecki