Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@o2.pl - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
poniedziałek, 23 marca 2009
wszystko, co nadeśle duchowna osoba. Z Panem Bogiem, magda: o. Vitold Yosyf Kovaliv

http://klekot.notlong.com


Dlaczego ksiadz katolicki na Ukrainie prześladuje Magazyn Europejski SOWA?
 
SOWA zamieściła 21.3.2009 nadesłaną przez księdza informację o tym, że Papież Benedykt mianował na Ukrainie biskupa o takim samym imieniu i nazwisku, co przedwojenny żydokomunista w Polsce Marian Buczek, o którym polskie dzieci uczono w szkołach, że zwolniony przez Polaków z więzienia został zabity przez Niemców we wrześniu 1939 roku na drodze do Warszawy, ale to przecież jeszcze nie powód, żeby odsyłać zaraz żydówkę od Annasza do Kajfasza.
 
Wysłała kobieta swoją prośbę do księdza, bo dostała od kogoś łańcuszek z majlami i adres księdza. Baba znalazła młodego księdza za granicą, szuka szczęścia, a ten zaraz: SOWA. 
 
A SOWA nie ma takiej w Rodzinie. Ma jednak zwyczaj publikować wszystko, co nadeśle duchowna osoba.
Z Panem Bogiem,
czwartek, 19 marca 2009
Karta Polaka dla chazara bez Przewrotu Majowego

Dwóch Konsulów RP z Łucka przyjmowało dzisiaj (18 marca 2009 roku) na plebanii dokumenty od moich parafian na Kartę Polaka. Nie obyło się bez zgrzytów i łez. Niektórzy moi parafianie o swojej polskości mówią ...po ukraińsku. Pewna ich część nie mówi po polsku i nie chce się uczyć języka polskiego, a Kartę Polaka by chcieli. Od tych nie mówiących po polsku konsule nie przyjmowali dokumentów. Przykro było widzieć łzy osób, zwłaszcza u kilku szacownych parafianek, których rodzice i dziadkowie za polskość byli zesłani do Kazachstanu. Dwie z tych parafianek swoje dzieci wychowują w duchu katolickim, ich dzieci umieją mówić po polsku. Ale same dzisiaj nie zdały “egzaminu” z polskości.

Możliwość nauki języka polskiego w mojej parafii istnieje od 1992 roku.

Paradoks czy ironia losu. Starsi mieszkańcy Ostroga, Ukraińcy, mówią pięknie po polsku, co nie można niestety powiedzieć o większości moich parafian.

Mam nadzieję, że Karta Polaka nie podzieli mi parafian.

23:04, kulturzentrum , Polacy na Wołyniu
Link


Bibliografia:
Sunday, Aug 26, 2007

Stefan Kosiewski: Karta Polaka dla chazara bez Przewrotu Majowego

(276 downloads)

Download this episode (4 min)  
Sopot, sierpień 2007

Stefan Kosiewski, Andrzej Marszałkowski

Andrzej Marszałkowski: a tak w ogóle co Pan sądzi o naszej dyslusji z Panem Kuligowskim. To czlowiek od Tejkowskiego, ale wielokrotnie w opozycji do Bolesława, jednak lewica, arianin wedle poglądów religijnych

Stefan Kosiewski: Z nadesłanych majli wyczytać można, że pan K. jest wojskowym specjalistą od specłużb i wywiadu wojskowego w Szwecji , który utrzymuje kontakty telefoniczne z panem Bogdanem Porębą (informacja From: zygkulig To: Andrzej Marszałkowski Sent: Thursday, August 23, 2007 10:34 PM) . Obaj z B. Porębą przed "ewentualnymi przedwczesnymi wyborami do Sejmu i Senatu RP" planują " doczepienie się do LiS- a".

Nie wiem, czy oprócz przedwczesnych wyborów do Sejmu planuje ktoś jeszcze w Polsce przedwczesne wybory do Senatu, bo ja np.

od lat optuję za całkowitą likwidacją Senatu RP, który jako taki w świadomości Polaków niczym szczególnym się nie zapisał, a przynosi tylko niepotrzebne straty dla Narodu Polskiego i kosztuje bardzo dużo. Samo tylko planowane wprowadzenie tzw. Karty Polaka, to według wstępnych szacunków, od 60 do 80 mln zł rocznie. A praktycznie chodzi tylko o to, żeby chazarzy ze stepów Azji Srodkowo-Wschodniej i Białorusi, jak Andżelika Borysewicz mogli kształcić się w Polsce za darmo i mieć bezpłatną opiekę lekarską oraz m. in. 37. procentowe zniżki na kolejach państwowych w Polsce. Czyli żyć sobie w naszej Ojczyźnie na koszt Narodu Polskiego wbrew zapisanym do Konstytucji RP banialukom o równych prawach obywateli, a zgodnie z równością jednych nad drugimi zapowiedzianą w Protokołach Syjonu.

Nieszczęsny Projekt Karty Polaka przygotowany przez Międzyresortowy Zespół ds. Polonii i Polaków za Granicą rządu Jarosława Kaczyńskiego, został już zaopiniowany pozytwnie m.in. przez Jana Kobylańskiego, milionera i spornego działacza polonijnego, który chcąc uchodzić za polskiego patriotę nie potrafi dostrzec, że Karta Polaka likwiduje praktycznie sprawę przynależności narodowej milionów osób, które będą chciały skorzystać z proponowanych uprzywilejowań w stosunku do Polaków, normalnych obywateli RP, żeby tylko osiedlić się na terenie Unii Europejskiej.

Zgodnie z projektem, Karta Polaka może bowiem być przyznana każdej dowolnej osobie, która wcale nie musi być polskiej narodowości i nie musi mieć żadnych polskich przodków.
Karta Polaka oraz wszystkie związane z nią przywileje, naruszające w Polsce konstytucyjną zasadę równości praw obywateli, może być przyznana dowolnej osobie, która nawet nie musi mówić ani jednego słowa po polsku.
Wystarczy, że osoba pragnąca skorzystać ze szlachetnie nadanych jej przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, Sejm, Senat i prezydenta Lecha Kaczyńskiego przywilejów w Rzeczypospolitej Polskiej podpisze w dowolnym miejscu na Ziemi, w obecności konsula RP formularz deklaracji przynależności do narodu polskiego, a konsul należący do tzw. Korporacji Gieremka odniesie wrażenie, że osoba ta wykazuje się bierną znajomością języka polskiego oraz działaniem na rzecz kultury polskiej lub polskiej mniejszości.
Może więc być i tak, że zainteresowana osoba kiwnie głową w odpowiedzi na jakieś chrząknięcie konsula, albo i nawet nie kiwnie palcem, bo przecież chrząknięcie mogłoby dotyczyć np. niechlubnej przeszłości dziadka zanotowanego przez policję II Rzeczypospolitej jako żydowski złodziej w Grodnie.
13:03, kulturzentrum
Link Skomentuj »
http://exclusiv.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?386885

Posted by sowa at 7:32 AM |  MAKE A COMMENT



http://safari.blox.pl/2008/05/Lista-oficerow-dyskredytowanych-do-Flagi-Kaczora.html
środa, 11 marca 2009
10 marca 2009 r. w katedrze w Łucku J.E. Bp Jan Niemiec z Kamieńca Podolskiego wygłosił referat nt. św. Pawła Apostoła

We wtorek, 10 marca 2009 r, w katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku, w czasie comiesięcznego dnia skupienia księży i sióstr zakonnych pracujących w diecezji łuckiej, J.E. Bp Jan Niemiec z Kamieńca Podolskiego wygłosił referat nt. św. Pawła Apostoła. Autor referatu z mocą podkreślił, że historię św. Pawła napisał Bóg. Zwracając się do księży i sióstr zakonnych pracujących w diecezji łuckiej bp Jan Niemiec powiedział, że nie jest przypadkiem, że zostali postawieni w tej małej diecezji. Dostojny gość z Kamieńca Podolskiego przypomniał wiele znanych słów św. Pawła, którymi dodał otuchy zebranym – choćby słowa: “Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; Żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy” (2 Kor 4, 8).

W czasie dnia skupienia został przedstawiony przez Ks. Bpa Marcjana Trofimiaka nowy proboszcz parafii katedralnej pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła i kanclerz kurii diecezjalnej w Łucku, którym został ks. Wiktor Makowski z diecezji kijowsko-żytomierskiej.

Następnie została odprawiona Msza św. w intencji św. ks. Augustyna Mednisa w 2. rocznicę jego śmierci. Świętej Liturgii przewodniczył J.E. Ks. Bp Marcjan Trofimiak, ordynariusz rzymskokatolickiej diecezji łuckiej. Oprócz duchowieństwa diecezji łuckiej w Mszy św. koncelebrowali także księża goście, którzy specjalnie przybyli z archidiecezji lwowskiej: ks. Kazimierz Halimurka z Iwano-Frankowska, ks. Jan Nikiel ze Stryja, ks. Roman Stadnik z Kołomyji i ks. Franciszek Pukajło z Chodorowa. Należeli oni, jak przywitał ich Ks. Bp Marcjan, do kręgu przyjaciół ks. Augustyna.

Okolicznościowe kazanie wygłosił Ks. Bp Marcjan Trofimiak. Wspomnienie 2 rocznicy śmierci ks. Augustyna Mednisa było okazją dla Pasterza Łuckiego by przypomnieć dwa pokolenia księży, dzięki posłudze których przetrwał Kościół Rzymskokatolicki na Ukrainie.

Po obiedzie grupa księży i sióstr zakonnych udała się do Torczyna, gdzie nad grobem ks. Augustyna Mednisa został zaśpiewany “Anioła Pański i odmówiona modlitwa za zmarłego Kapłana.

ks. Witold Józef Kowalów

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, March 11, 2009 2:43 PM
Subject: Z Lucka na Wolyniu
poniedziałek, 24 listopada 2008
Abp. M. MOKRZYCKI: Świeccy biorą udział w królewskiej misji Chrystusa, kiedy niosą konieczne przemiany w społeczne struktury

Szanowny Panie Generale, drodzy księża kapelani, seminarzyści, świeccy ewangelizatorzy więzienni, umiłowani bracia, którzy czasowo przebywacie!

Z radością wypełniam nałożony przez Chrystusa obowiązek odwiedzenia więzienia. "Byłem w wiezieniu, a odwiedziliście Mnie" (Mt 25,36) mówi Chrystus. Te słowa oznaczają, że nie tyle przynosi się Chrystusa zza mury, ale odkrywa się jego działanie w sercach uwięzionych. Bóg działa, jest obecny i pełen swoje miłości do was jak do najukochańszych dzieci. Papież Jan XXIII odwiedzając więźniów w Rzymie zawołał: "Jestem waszym bratem, mój wujek siedział w więzieniu". Wzruszył tym ich do łez i jakże łatwiej było przekonywać, że wszyscy ludzie słabi i grzeszni, ale przede wszystkim ogarnięci miłością Boga.

Bóg wzywa nas, abyśmy uwierzyli Jego miłosierdziu. Nikt nie jest stracony. Jesteście skazani, ale nie potępieni. Każdy z was, przy pomocy łaski Bożej, może zostać świętym (Jan Paweł II, Płock 1991. Modlitwa i wiara w Boga była w was już od dzieciństwa. Może ten skarb teraz jest ukryty, ale jest głęboko w was, jak struna która wystarczy dotknąć, by pięknie zagrała. Wydawać by się mogło czasami, że już nie ma żadnego wyjścia, przeszłość przeraża a w przyszłości nie widzi się niczego dobrego. Co można zrobić? Nie powiem więcej niż Jan Paweł II który wołał do ludzi całego świata: "Otwórzcie na oścież Chrystusowi drzwi swojego serca. On jeden wie, co kryje się głęboko w człowieku". W Chrystusie odnajdziecie przebaczenie i morze miłosierdzia, w którym zatopione są wszystkie nasze grzechy. Przed Chrystusem możemy stanąć słabi i bezradni, wyznając: Panie, ulituj się nade mną! Do pierwszego świętego, Dobrego Łotra Jezus mówił z krzyża: "Dziś będziesz ze Mną w raju" (Łk 23,43). Mówi: dziś, czyli zaprasza teraz do wiary, nie odkładania na jutro decyzji. Głębokie zawierzenie Jezusowi całego siebie, swojego wczoraj, dziś i jutro, powierzeniu Mu swojego życia, aby nim kierował otworzy nową kartę waszego życia. W nim towarzyszyć wam będą kapelani, seminarzyści i świeccy ewangelizatorzy. Niewyczerpany dar pokoju i pewności w Boże przebaczenie spotkacie w sakramencie pojednania, w świętej Liturgii Chrystus napełni was swoją obecnością a w spotkaniach nad Słowem Bożym będzie uczył chodzenia drogami wiary.

Prawdziwa wolność jest w sercu człowieka. Będąc uwolnionym od pęt grzechu Chrystusie, jest się prawdziwie wolnym a chodząc po wolności bez zbawienia, jest się nieszczęśliwym niewolnikiem. Można być w więzieniu, ale wolnym!

Pozdrawiam z całego serca wszystkich pracowników służby więziennej. Pamiętam nasze spotkanie na pielgrzymce w Zarwanicy. Tam powierzyliście Bogu siebie i rodziny jak też swoją trudną pracę.

Poprzez waszą pracę stykacie się z tajemnicą dobra i zła w duszy ludzkiej. Może dlatego w Piśmie świętym pracownicy służby więziennej są tak bliscy Chrystusa. Zwróćcie uwagę, że pierwszym który po zbawczej śmierci Jezusa wyznał wiarę w Niego był setnik- rzymski strażnik, mówiąc: "Zaprawdę, ten był Synem Bożym" (Mt 27,54). Pierwsze miasto w Europie, w którym głoszono Ewangelię była Filippia. Poganin, strażnik więzienia, gdzie był przetrzymywany św. Paweł, usłyszał z ust Apostoła naukę o Chrystusie. Jak czytamy o tym w Dziejach Apostolskich, "przyjął chrzest wraz z całym swoim domem i ogromnie cieszył się, że uwierzył Bogu" (Dz17,33). Znowu byliście pierwsi w wyznaniu wiary. Dotykacie trudnych spraw, czasami może wydawać się że zło jest silniejsze a praca na marne. Pamiętajcie jednak, że "gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze bardziej rozlała się łaska"(Rz 5,20). W wierze, modlitwie, Słowie Bożym odnajdujecie siły, odpoczynek i odnowienie duchowe.

Modlę się o Boże światło, w którym można odkrywać co robić, by więzienia stawały się miejscem przemiany człowieka. Kościół chce w tej sprawie pomóc. Dziękuję wam za widzicie właściwe miejsce duszpasterzy w zakładach karnych. Ich obecność wymaga od was większej pracy, ale widzicie, że jest to jeden ze sposobów realizacji waszego zadania, jakim jest odnowienie człowieka we wszystkich wymiarach. Na całym świecie jest normą częste, nawet codzienne odwiedziny kapelanów i wolontariuszy.

Kapelani zachodzą też do cel, czynił to też i Jan Paweł II, udowadniając, że Bóg nie wątpi w człowieka.

Modlitwa

Boże Ojcze pełen miłosierdzia, obdarz nas swoją łaską. Ty jedyny znasz nasze serca. Otwórz nas na Twoje miłosierdzie, byśmy wyznali, że w Jezusie Chrystusie jest nasze zbawienie.

Błogosław nas, nasze rodziny, nasza pracę i działania.

Ty zesłałeś ducha świętego, by stali się Twoimi dziećmi, dlatego wołamy do Ciebie: Ojcze nasz...

Drodzy świeccy ewangelizatorzy. Idźcie I wy pracować do Pańskiej winnicy. Wezwanie do głoszenia ewangelii jest skierowane do wszystkich - w Ludzie Bożym nie ma biernych i nieaktywnych. Zadaniem każdego wierzącego jest prowadzenia innych do wiary. Sobór Watykański II w dekrecie "O misyjnej działalności Kościoła" mówi, że Kościół jest wtedy dojrzały, kiedy wyszedł ze swego początkowego stanu w danej społeczności, kiedy są w niej świadomi, dojrzali w wierze, dający świadectwo uczynkami Słowo Boże świeckich. Lud chrześcijański do tego jest ustanowiony, aby słowem i uczynkami głosił obywatelom Chrystusa i pomagał ich dojść do pełni Chrystusa". To ze jesteście gotowi głosić Ewangelie świadczy o tym, ze Kościół jest żywy i młody. Idźcie, jesteście posłani. Pracujcie w Pańskiej Winnicy, Bierzecie udział w kapłańskiej misji Chrystusa gdy rosną w was szczodre owoce Ducha Św. Bierzecie udział w proroczej misji Chrystusa, gdy głosicie Jego Słowem, jak prawdziwy apostoł, czy to niewierzącym czy wierzącym. Świeccy biorą udział w królewskiej misji Chrystusa, kiedy niosą konieczne przemiany w społeczne struktury i przemieniają je. Wasza obecność w więzieniach napełnia je moralną wartością.

Kościół istnieje po to, by ewangelizować. I nie może ograniczyć swojej posługi tylko wobec tych, którzy już prowadza życie chrześcijańskie. Taj jak Chrystus, który przyszedł nie do zdrowych, ale do chorych. Wy idziecie do słabych, zniewolonych, do więźniów. Wasza misja głoszenia Ewangelii ma swe źródło w samym chrzcie. Dlatego niechaj Bóg błogosławi was i wasze nadzieje.

Kazanie wygłoszone we więzieniu Łyczakowskim i Modlitwa Arcybiskupa

Pierwsza posługa abp M. Mokrzyckiego jako ordynariusza archidiecezji Lwowskiej obrządku łacińskiego była wizytą w zakładzie karnym (zwanym "Łyczakiwśka kolonia") przy ul. Szewczenki we Lwowie w dniu 15 listopada 2008 r. w godz. 15-18:30. Wizyta miała miejsce w ramach seminarium-szkoleniu dla świeckich ewangelizatorów więziennych, członków Szkoły Chrześcijańskiego Życia i Ewangelizacji. Szkoła, działająca pod egida kapucynów formuje wiernych obrządku greko- i rzymskokatolickiego z wielu parafii Ukrainy i innych krajów (Polska, Rosja, Białoruś). Od roku dziesięciu młodych świeckich z łacińskiej parafii św. Antoniego ze Lwowa ewangelizuje w wiezieniu lwowskim. W seminarium wzięło udział 50 osób z Iwano-Frankowska, Sambora, Czortkowa, Drohobycza, Mukaczowa i Chmielnickiego. oraz grekokatoliccy seminarzyści z zakonu Redemptorystów, od 10 lat opiekujący się tym zakładem. Po wykładzie wygłoszonym w auli administracji więzienia, uczestnicy poprowadzili, w obecności abp Mokrzyckiego program ewangelizacyjny (śpiewy, pantomima, świadectwa, głoszenie kerygmatu) dla ponad 120 więźniów. Przemówił abp M. Mokrzycki. Brał udział też w rozmowach w grupach, na które podzielono więźniów i uczestników seminarium (po 15 osób). W grupach dzielono się doświadczeniem znaczenia wiary w Boga i jego obecność. Rozmowę prowadził w jednej z grup abp Mokrzycki. Spotkał się też z więźniami w celach i terytorium spacerowym. Następnie oddzielnie spotkał się z wolontariuszami, wygłaszając przemówienie. Był zadziwiony ilością ikon na korytarzach i w gabinetach administracji więzienia. Abp Mokrzycki zaznaczył, ze uczestnicy - katolicy dwóch obrządków wspólnie, bezkonfliktowo, prowadza ewangelizację w więzieniach. Porównując spotkanie we Lwowskim więzieniu i rzymskim, zauważył że we lwowskim była większa możliwość niewyreżyserowanego osobistego kontaktu. Większość uczestników już w grudniu podejmie się regularnych ewangelizacyjnych i formacyjnych odwiedzin w więzieniach w swoich miejscowościach.

18 listopada 2008 r.

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, November 19, 2008 10:11 AM
Subject: Pierwsza posługa M. Mokrzyckiego
http://sowa.mypodcast.com/

niedziela, 16 listopada 2008
WOŁYŃ CZASU ZAGŁADY 1939-1945

4 listopada (wtorek) – 30 grudnia 2008 g. 09:00 – 20:00 (w soboty wystawa czynna 09:00-16:00)

Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Żoliborz m. st. Warszawy, ul. Słowackiego 19 a Warszawa

Wystawa planszowa wypożyczona ze zbiorów Muzeum Niepodległości w Warszawie.

“Wystawa poświęcona dziejom Wołynia w okresie II wojny światowej jest próbą ukazania skomplikowanych relacji narodowościowych charakterystycznych dla tego obszaru, które – podsycane przez kolejnych o
kupantów: Rosjan i Niemców – doprowadziły do tragicznych konsekwencji determinujących powojenne stosunki polsko-ukraińskie. Przedwojenne województwo wołyńskie – to obszar pozostający pod zaborem rosyjskim do czasu porozumienia z Rosją Sowiecką na mocy Traktatu Ryskiego z 1921 r. Pod względem etnicznym tereny te były zamieszkane głównie przez ludność ukraińską. Polacy byli w mniejszości. W końcu lat 30-ych XX w. stanowili trochę ponad 16 % ogółu ludności. Więcej było Polaków w miastach niż po wsiach, gdzie Ukraińcy stanowili przeszło 75% zaludnienia. Tym niemniej polska ludność miast takich, jak Krzemienic, Łuck, czy Równe, wspierana przez politykę narodowościową państwa polskiego, reprezentowanego przez wojewodę Henryka Jana Józewskiego usiłującego zasymilować ludność niepolską, odgrywała ważną rolę gospodarczą i kulturalną w tym regionie. Równolegle rozwijał się narodowy ruch emancypacyjny wśród ukraińskiej inteligencji. Wiodąca w latach 30-ych nielegalna Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów zakładała powstanie w przyszłości niezależnego państwa ukraińskiego, w którym pełnię praw, w tym prawo posiadania ziemi, mieliby tylko Ukraińcy. Już w latach poprzedzających wybuch II wojny organizacja ta posługiwała się terrorem. Wraz z wkroczeniem na te tereny Rosjan, a następnie Niemców, z którymi odłam Ukraińskich Nacjonalistów związał się politycznie tworząc m. in. ukraińskie siły zbrojne oddane do dyspozycji hitlerowców, nieliczna polska ludność została poddana czystkom etnicznym. W latach 1939-1941 poddana była terrorowi sowieckiemu, a po 1941 niemieckiemu wspieranemu przez powstałą w 1940 r. Ukraińską Armię Powstańczą. W latach 1943-1944 UPA, jak też podburzona przez nacjonalistów ukraińska ludność wiejska, mordowały na masowa skalę z niebywałym okrucieństwem swych polskich sąsiadów.” (informacja o wystawie pochodzi ze strony internetowej Muzeum Niepodległości w Warszawie).

To wydarzenie zostało zrealizowane z pomocą finansową Miasta Warszawa.

http://ostrog.blox.pl/2008/11/Wolyn-czasu-zaglady-1939-1945.html

190. rocznica śmierci
Ks. Bartłomieja Markiewicza
+ 15. XI 1818
Wieczorem o godz. 18.00 odprawiłem w kościele parafialnym w Ostrogu Mszę św. w intencji śp. ks. Bartłomieja Markiewicza. W dniu dzisiejszym jest 190 rocznica jego śmierci – zmarł w dniu 15 listopada 1818 r., w wieku 59 lat. W latach 1805-1818 przez 13 lat był proboszcz parafii ostrogskiej.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Modląc się w intencji tego kapłana, mojego poprzednika, podobnie jak przed rokiem prosiłem Miłosiernego Boga o pomoc w trudnych sprawach naszej parafii.

ks. Witold Józef Kowalów
Ostróg nad Horyniem, 15 listopada 2008 r.

poniedziałek, 27 października 2008
ks. Witold Józef Kowalów: Co się stało z naszą tęsknotą za cywilizacją miłości i prawdy?
« apel o obronę Ks. Witolda Kowalowa

Swego czasu p. Krzysztof Dłużyński przesłał mi zdjęcie przedstawiające oficerów 19 Pułku Ułanów Wołyńskich stacjonujący w Ostrogu nad Horyniem przed wojną.

Oficerowie 19 Pułku Ułanów Wołyńskich

Na drugiej strony fotografii znajduje się następujący opis:

Opis na drugiej stronie zdjęcia 

http://ostrog.blox.pl/2008/08/Oficerowie-19-Pulku-Ulanow-Wolynskich.html

NIE ZAPRZEPAŚCIĆ SZANSY

Świat wariuje. Kryzys gospodarczy. Rusini w Mukaczowie ogłaszają niepodległość.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski kłóci się z polskimi biskupami grekokatolickimi. Nie rozumiem co się dzieje? Po lekturze newsów zaczynam wątpić w możliwość prawdziwego pojednania... Ale nie wolno w to wątpić. Pojednanie przecież należy do misji Kościoła. Kościół kieruje się zasadami przebaczenia i pojednania. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Poryck-Pawliwka, Cmentarz Orląt we Lwowie, Pawłokoma...

http://ostrog.blox.pl/2008/10/Nie-zaprzepascic-szansy.html

Pojednanie - ale za jaką cenę? Słusznie ktoś zauważył: "pojednanie jest nic nie warte, jeśli jego ceną jest uległość i akceptowanie kłamstwa". Pojednanie w prawdzie, a nie w przemilczaniu i zapomnieniu. Na różny sposób odmieniane są słowa pokój, miłość i prawda. Stają się częścią różnych strategii. W ferworze dyskusji pojęcia te jednak zatracają swoje prawdziwe znaczenie.

Po upadku komunizmu, na zakończenie sympozjum presynodalnego w 1991 roku Sługa Boży papież Jan Paweł II prosił: "Zjednoczmy się i współpracujmy ze sobą, aby przezwyciężyć bolesne urazy i odnowić kulturę chrześcijańską". By nie zmarnować "tyle przelanej krwi i tyle wyciśniętych łez". Pontyfikat Jana Pawła II otworzył niezwykłą szansę na pojednanie różnych tożsamości kulturowych i narodowych. Nie można zaprzepaścić tej szansy. Trzeba mimo wszystko przezwyciężać podziały wynikające z egoizmu narodowego i religijnego.

Co się stało z naszą tęsknotą za cywilizacją miłości i prawdy? Dlaczego nieraz słowa o pojednaniu z Bogiem, z Kościołem, i z ludźmi są puste? Co się dzieje z naszymi modlitewnymi aktami pojednania, tymi osobistymi i tymi odmawianymi w wielotysięcznym tłumie?

ks. Witold Józef Kowalów

Ostróg, 27 października 2008 r.

----- Original Message -----
From: "Vitold-Yosyf Kovaliv" <vykovaliv@gmail.com>
Sent: Monday, October 27, 2008 8:53 PM
Subject: Nie zaprzepaścić szansy
piątek, 20 czerwca 2008
KAPŁAN, REDAKTOR, UCZONY
Od PKN

Proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, kapłan okolicznych wiosek i miasteczek, redaktor czasopisma „Wołanie z Wołynia”, członek rzeczywisty Żytomierskiego Towarzystwa Naukowo-Krajoznawczego Badaczy Wołynia, wykładowca Narodowego Uniwersytetu „Akademia Ostrogska” i po prostu człowiek wielkiej duszy – to tylko niewielka cząstka słów, którymi możemy scharakteryzować ks. Witolda Józefa Kowalowa.

Swego czasu wybrał on nielekką drogę kapłaństwa, i od tego czasu niestrudzenie pracuje bez bojaźni biorąc na siebie coraz bardziej złożone obowiązki. Ziemia Wołyńska stała bliską księdzu przez ostatnie 16 lat. I chociaż rzadko kiedy współcześni mogą w pełni ocenić rezultaty działalności tych, którzy mieszkają obok, Wołynianie i Polacy wdzięczni są oddanej pracy ks. Witolda. Dzisiaj popatrzmy na niego, jak na badacza Wołynia. I raczej należałoby napisać z wielkiej litery Badacza. Dlatego że pisząc o rezultatach poznania przez niego historii i współczesności tego regionu trudno będzie umieści wszystko na stronicach niewielkiego przeglądu. Od 1997 r. ks. Kowalów zbiera tych, których interesuje historia Wołynia i jej duchowość, wokół dwumiesięcznika „Wołanie z Wołynia”. Ale na tym on nie zatrzymał się – zapoczątkował i aktywnie kontynuuje wydawanie serii książkowej „Biblioteka «Wołania z Wołynia», z których możemy dowiedzieć się o wspomnieniach o. Remigiusza Kranca, o łuckich i kijowskich biskupach, życiu oddanych kapłanów o. Serafina Kaszuby, ks. Władysława Bukowińskiego, bł. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, historii Ostroga, perły poezji Wołynian i Polaków, szczególnie Juliusza Słowackiego i o nim.

Niedawno w Krakowie zakończył się proces Sługi Bożego ks. Władysława Bukowińskiego do którego znaczny wkład wniósł ks. Kowalów. Przez niego została wydana część spuścizny księdza pt. „Do moich przyjaciół” (znana bardziej pod tytułem „Wspomnienia z Kazachstanu”), a także świadectwa o tym kapłanie w dwóch częściach pt. „Spotkałem człowieka”.

Dlatego możemy stwierdzić, że zasłużonym jest fakt nagrodzenia w dniu 25 listopada 2007 r. przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” (m. Warszawa) ks. Witolda Józefa Kowalowa złotym medalem za wszechstronną działalność na rzecz Polonii i Polaków poza granicami kraju, a w szczególności na Ukrainie oraz za popularyzowanie kultury i tradycji polskich.

Wydarzenie wielkiej wagi odbyło się w ostrogskim kościele parafialnym w dzień odpustu parafialnego naszej parafii ku czci św. Antoniego 13 czerwca 2008 roku: przedstawiciele Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie pani Teresa Dutkiewicz i pan Mieczysław Maławski uroczyście wręczyli ks. Witoldowi Józefowi wyżej wspomnianą nagrodę i Dyplom Uznania z okazji „wieloletniej pracy duszpasterskiej, owocnej działalności kulturalnej, oświatowej i wydawniczej na rzecz społeczności polskiej i ukraińskiej Ostroga i Ziemi Wołyńskiej z życzeniami opieki Bożej, szacunku i miłości wiernych, zdrowia, twórczych pomysłów, osiągnięć na polu naukowo-badawczym”. Wręczenie odbyło się w obecności parafian i gości z okolicznych miast i wsi w kościele na zakończenie odpustowej Mszy świętej.

Data wręczenia została wybrana dosyć symbolicznie. Właśnie 13 czerwca 1992 r. ks. Witold Józef Kowalów przybył do naszej parafii od razu po święceniach prezbiteratu i pracuje tutaj do dnia dzisiejszego. Z okazji 16. rocznicy duszpasterzowania w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ostrogu p. Włodzimierz Filarowski w imieniu parafian szczerze podziękował księdzu za jego niestrudzoną pracę na niwie swej służby Bogu i ludziom.

Oprócz tego, Dyplomami za aktywną działalność w redakcji czasopisma „Wołanie z Wołynia” i na rzecz odrodzenia i rozwoju kultury polskiej na Ziemi Ostrogskiej zostali nagrodzeni: Włodzimierz Filarowski, Irena Androszczuk, Inna Szostak i Ludmiła Poliszczuk.

Służyć sprawie duchowości i wysokim ideałom wiary i prawdy, – to życzenia, wypowiedziane w liście z okazji przyjęcia w poczet członków rzeczywistych Żytomierskiego Naukowo-Krajoznawczego Towarzystwa Badaczy Wołynia przez doktora nauk ge0ograficznych, profesora i prezydenta Towarzystwa M.Ju. Kostrycę. – «Wołanie z Wołynia» godnie reprezentuje krajoznawstwo religijne Wołynia od czasów dawnych do dnia dzisiejszego”.

Inna Szostak
kandydat nauk historycznych
docent Narodowego Uniwersytetu
„Akademia Ostrogska”
Wołanie z Wołynia. Nr 3 (82), maj-czerwiec 2008, s. 5-7.

http://donbas.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?83499

----- Original Message -----
From: "Wladyslawa Krynicka" <vladyslava_k@list.ru>
Sent: Friday, June 20, 2008 4:20 PM
Subject: Kaplan, redaktor, uczony
o. Vitold Yosyf Kovaliv, Wołanie z Wołynia: wezwał mnie gdyż otrzymał anonim
Od PKN

----- Original Message ----- To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Thursday, June 19, 2008 11:53 PM
Subject: Donos na "Wołanie z Wołynia"

“Dziennik pisany nad Horyniem”

http://ostrog.blox.pl/html

Środa, 18 czerwca 2008 roku

DONOS NA “WOŁANIE Z WOŁYNIA”

O godz. 10.00 złożyłem wizytę przewodniczącemu Ostrogskiej rady rejonowej p. Jurijowi Jahodce, który wezwał mnie gdyż otrzymał anonim w sprawie “bulwersujących” publikacji w “Wołaniu z Wołynia”. Pod listem jest podpis “Bractwo Weteranów Wojaków UPA”, ale szef tego bractwa oświadczył p. Jahodce, że organizacja ta nie pisała tego pisma. A więc jest to anonim. Ów anonim atakuje mnie osobiście oraz Marka Koprowskiego i Ludmiłę Kaczorowską. W rozmowie z p. Jurijem Jahodką towarzyszył mi p. Włodzimierz Filarowski. Na prośbę współrozmówcy opowiedziałem o naszych obecnych największych problemach: wstrzymanie prac nad remontem dachu kościoła, działalność “literacka” (pisanie oszczerstw) Ołeksandra Bondarczuka (pod tymi kłamstwami podpisywali się też Inna Hwizda i Wasyl Czerwonij), problemy z odbudową plebanii, złośliwe nasyłanie kontroli. Szkoda, że struktury władzy i SBU zajmują się donosami na nas, zamiast zająć prawdziwymi wrogami państwa ukraińskiego.

Czwartek, 19 czerwca 2008 roku

“KOCHAM TĘ MODLITWĘ”

Dzisiaj w czwartek 11 tygodnia zwykłego Kościół przypomina nam “Ojcze nasz”, tę najwspanialszą modlitwę, którą otrzymaliśmy do samego Jezusa Chrystusa. Dla nas chrześcijan, którzy się modlimy, jest wielką pociechą, że z nami do Ojca modli się sam Jezus Chrystus.

Oto co o tej modlitwie pisał Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński w liście do Jadwigi Teleżyńskiej z 28 września 1966 r.: “Niech się w Waszym życiu wypełniają nasze codzienne prośby zawarte w modlitwie «Ojcze nasz»! Im dłużej żyję, tem więcej kocham tę modlitwę i podziwiam jej zwięzły uniwersalizm. Bądź wola Twoja jako w niebie, tak u Was we Wrocławiu, i u nas w Karagandzie, i wszędzie na ziemi i we wszechświecie całym!” (Ks. Władysław Bukowiński, “Listy”, oprac. ks. Jan Nowak, Kraków 2007, s. 338).

 Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND

Grab this swicki from eurekster.com

Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski's Facebook Profile
Utwórz swoją wizytówkę statystyka