Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
piątek, 16 listopada 2007
 
Emigracja Polska 1 Videos
Polacy za chlebem w XXI wieku
Tekla Stańczyk:
- Miliony Polaków emigrują za chlebem z Ojczyzny.  Bardzo wielu z nich nie radzi sobie w nowej sytuacji. To można było przewidzieć.
Stefan Kosiewski:
- Wczoraj, 15 listopada telewizja niemiecka pokazała reportaż, w którym niemieccy działaczy związkowi, ze związku takiego jakim była moja, prawdziwa Solidarność, upomnieli się o pieniądze dla 16 Polaków, którym rumuński podwykonawca nie miał ochoty zapłacić za ich pracę  od dwóch miesięcy. Obecność kamer telewizyjnych i solidarność niemieckich działaczy związkowych spowodowały, że magistrat miasta też przyszedł z pomocą: wygłodzonym 16 polskim murarzom przyniesiono 2 kanistry grochówki. Potrzebna była im ta zupa, bo nie mieli co jeść, tak samo POTRZEBNA im była POMOC KONSULA RP.
 

You are posting a video response to Robert Dziekanski tazered video part 2.

Tekla Stańczyk:
- Czy Konsulowie honorowi Rzeczypospolitej Polskiej w: Bremie, Frankfurcie i Stuttgarcie:
Dr. Hans-Dietrich Paschmayer, Ra. Klaus Sturmfels i Dr. Berndt Kobarg 
znają biegle język polski, żeby móc dogadać się z Polakiem, który ma kłopoty na budowie, lub na lotnisku?
Stefan Kosiewski:
-  Utrzymywanie czy też ustanawianie a może i finansowanie z Warszawy instytucji  
Konsula Honorowego w sytuacji, kiedy za miesiąc przestaną obowiązywać 
miedzy naszymi krajami kontrole na granicach, jest anachronicznym wybrykiem duplomatołków, 
jak wyraził się Władysław Bartoszewski o rzeczywistości,
dla określenia której zabrakło mu słów.  
W Niemczech mieliśmy jeszcze do niedawna ambasadora, który w oświadczeniu lustracyjnym
 przyznał się,  że był komunistycznym szpiegiem w Brukseli.   
Ten człowiek zachęcił 5 osób do podpisania się pod stwierdzeniem, że jako tzw. Konvent 
Polski w Niemczech,ustanowiony w Ambasadzie i w obecności ambasadora, 
specjalisty od szpiegowania i agentów, chcą odbierać od rządu RFN  całość pieniędzy 
przeznaczanych na realizację Traktatu o Przyjacielskiej Współpracy z 1991 r.
 
Nie uznaje się rzeczy nie byłych i faktów niebywałych. Polacy w Niemczech nie akceptują  
czapki Byrta, (sam nazwał to ciało czapką). 
Rząd RFN nie podpisywał układu ze Stelmachowskim w Magdalence.   
Wracam do tych oczywistości, bowiem
 
Rządowy projekt opieki nad Polakami pracującymi za granicą mówił w październiku 2006 roku  
o potrzebie zatrudnienia w polskich konsulatach polskich emigrantów, 
działaczy organizacji polonijnych,  którzy  od lat zajmują się społecznie 
niesieniem nieodpłatnej pomocy dla Rodaków.
 
Rządowy program miał być gotowy w październiku 2006 roku i potrwać rok.  
 
Rządowy projekt opieki nad Polakami pracującymi za granicą nie był konsultowany 
z Polskim  Ośrodkiem Kultury we Frankfurcie, ani z Polskim Stowarzyszeniem Szkolnym "OSWIATA 
we Frankfurcie, które zwróciły się w 1996 roku do władz polskich i niemieckich  
z prośbą o pomoc finansową dla własnego projektu opieki nad dziesiątkami tysięcy Polaków, 
którym już wtedy, przed kilkunastu laty, w okolicy Frankfurtu nad Menem 
pilnie POTRZEBNA była POMOC KONSULA RP. 
 
Potrzebny był telefon, jeden pokój do spotkań, lokal integrujący Polaków nie wokół księży 
z Misji Katolickiej, którzy na różnych warunkach i w różnych okolicznościach 
wyjeżdżali z komunistycznego kraju, nie chcieli odprawiać mszy za Ojczyznę 
na życzenie emigrantów politycznych. Nie chcieli mieć z nami nic wspólnego,
jak dzisiaj nie chcą miećń nic wspólnego z lustracją w Kościele.  
 
Ksiądz mówiący po polsku w Niemczech spełnia posługę religijną, do tego jest powołany, 
za to ma płaconą pensję.Nie jest działaczem społecznym, tak jak nie jest działaczem 
społecznym nauczycielka religii po polsku, z którą ksiądz dzieli się tacą.
 
Tekla Stańczyk: 
- W Vancouver Konsul Generalny RP nie ma tak popularnego wśród Polaków nazwiska, 
jak np. Stanisław Tymiński, którego miliony Polaków obdarzyły przed laty zaufaniem, 
w proteście przeciwko kandydaturze Wałęsy po Magdalence.
 
Stefan Kosiewski:
-  Mianowanie Jana Kobylańskiego konsulem po Magdalence i jego bliska współpraca 
ze Stelmachowskim powinny być przestrogą nie tyle dla Stanisława Tymińskiego, 
co dla tych którzy chcieliby ulegać pokusie rozwiązań na stare kopyto.
Opieka nad Polakami przebywającymi na zarobku, na wymuszonej przez państwo polskie 
na nich emigracji ekonomicznej, może stać się jednym z punktów pracy rządu Donalda Tuska.   
Może być i tak, że Minister Radosław Sikorski będzie chciał i będzie mógł zerwać 
z anachronicznymi metodami działania SB i MSZ-u, bo nie chodzi przecież o ludzi, 
którzy mogą się zmieniać, ale o sposób działań, który musi być zmieniony. 
Bo za miesiąc nie będzie już w Europie granic do przekraczania dla szpiegów,  
a przed decyzją o wyjeździe  za niepewnym chlebem powstrzymywać będzie  
miliony Polaków niemożność otrzymania pomocy od konsula i głośna przestroga,  
śmiertelny krzyk Rodaka zabijanego przez policję w Kanadzie płynącej prądem. 
 
Tekla Stańczyk: 
- Dziękuję za rozmowę.
 
Stefan Kosiewski:
- Dziękuję, z Bogiem.
czwartek, 15 listopada 2007
Stanisław Tyminski: każdy poseł rzeczywiście musi reprezentować postulaty wyborców ze swego okręgu

A to dlatego ze o wlos przegralismy wybory prezydenckie w 90 roku i nie moglem wprowadzic ordynacji JOW gdzie kazdy posel rzeczywiscie musi reprezentowac postulaty wyborcow ze swego okregu.

 Pozdrawiam,
 
Stanislaw Tyminski
Acton, Canada
http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/180
niedziela, 11 listopada 2007
Witold Filipowicz o zagrożonej wolności mediów w Polsce

 układy słuszne  

Pierwszy Monitorowy

 Jarosław Kaczyński zapowiedział, na zwołanej przez siebie konferencji prasowej, że będzie monitorował stan wolności mediów w RP. Wszystkich, zwłaszcza same media, oświadczenie to niezwykle rozradowało. A może rozśmieszyło. Wszystko jedno, choć różnicę da się uchwycić.

 Ostatnie dwa lata rządów, dzień po dniu pokazywały, jak władza pojmuje wolność mediów. Władza, czyli, ni mniej nie więcej, Jarosław Kaczyński. Nie ma się co rozwodzić nad znanymi powszechnie faktami, jak to z tą wolnością i równością bywało, w tym i cenzurą, nawet prewencyjną.

 Zdarzały się też historie, o których mało kto wiedział, bo same media jakoś tak starały się niektórych spraw nie dostrzegać. Jednym z takich przykładów było zdarzenie z 14 września tego roku, czyli całkiem świeżutkie. W jednej z ról głównych wystąpił, trzeba trafu, Jarosław Kaczyński.

 Wspomnianego dnia odbywała się konferencja prasowa Premiera RP z Premierem Wietnamu. Już na początku spotkania usuniętych zostało z konferencji dwoje dziennikarzy Magazynu Kontrateksty. Usuniętych mimo ważnych legitymacji prasowych i mimo posiadania akredytacji z Kancelarii Premiera. Powód? Na żądanie…Premiera Wietnamu.

Powodem żądania usunięcia przez BOR jednego z dziennikarzy, Ton Van Anh, występującej w podwójnej roli – dziennikarki Kontratekstów, ale też dziennikarki Radia Wolna Azja była jej działalność opozycyjna na rzecz demokracji w obszarze azjatyckim, głównie Wietnamu. Jędrzej Karpiński prawdopodobnie podzielił los Anh z tego powodu, że oboje mieli legitymacje Kontratekstów.

A że prawdopodobnie, to dlatego, bowiem Kancelaria Premiera - słowami Agnieszki Glapiak, dyrektor CIR – pismem z 11 października - nie potrafi wyjaśnić tego zdarzenia z Jędrzejem Karpińskim. Natomiast bardzo poważnie wyjaśnia powód usunięcia wietnamskiej dziennikarki. Chodziło o względy bezpieczeństwa delegacji wietnamskiej, w szczególności bezpieczeństwa Premiera Wietnamu.

                      

 Komentować tego zdarzenia nie ma potrzeby, jest wystarczająco wymowne. Ale to jeden z przykładów szczególnej dbałości Jarosława Kaczyńskiego o wolność mediów. Również daje obraz sposobów i narzędzi używanych ku tej dbałości.

 W tej sytuacji zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego o zamiarze intensywnego monitorowania wolności mediów szczególnie uradowała rzeczony Magazyn Kontrateksty. Jarosław Kaczyński, jako Premier RP, miał nieograniczone wręcz możliwości i narzędzia do – nazwijmy to umownie – monitorowania, łącznie, jak się okazuje, z używaniem funkcjonariuszy służb specjalnych.

 Jako poseł opozycyjny, do monitorowania pozostają mu dobre okulary i względnie wydolny słuch, a za narzędzie pilot do telewizora. BOR będzie ewentualnie eks premierowi służył jedynie za przewodnika, by nieopatrznie nie zawędrował z nawyku do Kancelarii Premiera, co groziłoby mu kolejnym, po wyborach, szokiem.

 Od monitorowania wszelkich obszarów życia publicznego są media. W tym również od monitorowania wolności słowa, dostępu do informacji publicznej, przede wszystkim zaś od patrzenia na ręce władzy. Również i politykom. Wszelkich barw.

Głównie zaś tym, których wiarygodność pozostawia wiele do życzenia.

 

Witold Filipowicz

Warszawa, 8 listopada 2007 r.

mifin@wp.pl

 91_Pierwszy Monitorowy.doc
262K
Pobierz

"(...) A że prawdopodobnie, to dlatego, bowiem Kancelaria Premiera - słowami Agnieszki Glapiak, dyrektor CIR - pismem z 11 października - nie potrafi wyjaśnić tego zdarzenia z Jędrzejem Karpińskim. Natomiast bardzo poważnie wyjaśnia powód usunięcia wietnamskiej dziennikarki. Chodziło o względy bezpieczeństwa delegacji wietnamskiej, w szczególności bezpieczeństwa Premiera Wietnamu.

Komentować tego zdarzenia nie ma potrzeby, jest wystarczająco wymowne. Ale to jeden z przykładów szczególnej dbałości Jarosława Kaczyńskiego o wolność mediów. Również daje obraz sposobów i narzędzi używanych ku tej dbałości.

Pozdrawiam

Witold Filipowicz

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/81ed6bd18b34c4bb

piątek, 02 listopada 2007
"Słowianie", film tvp34.com
Film popularyzujący wiedzę o Słowianach zamieszkujących 2.500 lat temu okolice góry Slęza na Sląsku tvp34.com
czwartek, 01 listopada 2007
ZDRAJCA

 Wałęsa, Kiszczak,  Magdalenka

ZDRAJCA , kapuś i tajniak z Magdalenki, kapral stanu wojennego, który nie protestował, kiedy żydokomunistyczne służby bezpieczeństwa swoimi perfidnymi sposobami zmuszały tysiące Polaków, prawdziwych polskich patriotów do ucieczki z Ojczyzny, emigracji politycznej z Kraju całymi rodzinami, by nie przeszkadzali w realizowanej od 17 września 1939 roku grabieży mienia narodowego Polaków, nie maskuje się już dłużej i nie kryje ze swoim  nikczemnym obliczem ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO.
 
Walęsa w przeddzień wyborów 2007 roku zapowiadał PUBLICZNIE:  zaraz w dzieñ wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur w czasie roku - bo więcej to nie może wytrwać - zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju . 
 
Po wyborach Wałęsa nie chce już zajmować się porządkami w kraju, oddał się do dyspozycji Tuska, którego partię przed wyborami wszelkimi sposobami wspierał. Wałęsa chce za to dla siebie posady konsula honorowego w USA, gdzie konsulowie bez honoru zajmują się dotychczas, jak w każdym innym kraju osiedlania Polaków, rozbijaniem Polonii i skłócaniem Polaków nie z żydami, lecz jednego Polaka z drugim, brata z bratem.
 
Do brudnej roboty nie trzeba znajomości języków, nie każe nikt czytać książek. Wystarczy kilka pojęć prostych jak gazrurka: mores, sztama i murka. Moresu nie nauczono trockistów z KOR-u na komendzie w Gdańsku; nie trzymał sztamy Gwiazda z Borusewiczem w Senacie przed wybraniem go na posadę cerbera ubeckiego hadesu, nie będzie miał posłuchu wśród Polaków kręt i cwaniak, który ubowcom się kłaniał i przepijał z nimi w odosobnionych miejscach.
 
Borusewicz nie odbiega poziomem moralnym od Wałęsy, który wypomina mu zdradziecką współpracę z działającą ze wschodnich Niemiec tajną służbą Stasi i haniebne prowadzenie za nos przez Hodysza, oficera SB.  Zapowiadanymi publicznie zmianami konstytucyjnymi w Polsce, rozwiązaniem Senatu i odwołaniem Borusewicza ze wszystkich publicznych stanowisk, pozbawieniem go odznaczeń i tytułów nie wymaże Lech Kaczyński z pamięci Polaków swojego osobistego udziału w niebywałej sztamie z ubowcami w Magdalence, bo w żadnym innym kraju na świecie nie było przypadku tak nikczemnej zmowy rządzącego reżimu z ludźmi, którzy zgodzili się robić za opozycjonistów.
 
Potrzebne są zmiany w Polsce ku normalności, bez agentów i kapusiów, bez podawania się za Polaków. Polska dojrzała do podniesienia się z kolan. Wałęsę może sobie Tusk zesłać na Kamczatkę i  Sachalin albo i na konsulat.  By rozbijać Polonię krajową wystarczy tylko zapytać Danutę, czy do twarzy jej będzie w walonkach?
  
Stan David Ligoń  
poniedziałek, 10 września 2007
Polaków zesłała żydokomuna na emigrację, a przed wyborami wybiera się do nich na delegację

07:02, reakcja , zmowa
Link Skomentuj »
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Lech Wałęsa: Demagogia , Kłamstwa , Cynizm , Populizm ,hipokryzja ,w tej klasie nieźle przemówił .L.Wałęsa
 

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.

Kaczyńscy to nieszczęście gdziekolwiek się pojawią .Demagogia , Kłamstwa , Cynizm , Populizm ,hipokryzja  ,w tej klasie nieźle przemówił  .L.Wałęsa

Możesz dowiedzieć się o doprowadzeniu  do wolności  w końcowej fazie drogą SOLIDARNOŚCI  ze zgromadzonej tu dokumentacji .Ostatnio zamieszczono m/m Milicyjny opis warunków zmagań sierpnia 1980 . Tymczasem udostępnionych jest około 1500 stron ,a będzie udostępnione sukcesywnie około 25 000 stron .Wszystko z oryginałów .Poznając  czyny , fakty ,zachowania - bohaterów i zdrajców . Zweryfikuj osądy osobiście .

Oto adresy gdzie są oryginały ;; http://www.mojageneracja.pl/1980   ---         http://www.lwarchiwum.home.pl    w tym obok Archiwum ---- poczta   lwprezydent@wp.pl

To wszystko co piszecie to kłamstwa pomówienia i tępota Wasza - bohaterowie dezerterzy , mądrale dziś z zagranicy dokąd uciekli gdy trzeba było walczyć  .

A gdyby nie taka taktyka LWałęsy  ,  gdyby nie było rozmów , okrągłego stołu ::to co by było bohaterzy dezerterzy ---odpowiadam ja L W ;; do dziś i jeszcze  długo ,do końca świata i jeden dzień byłby komunizm głupcze , jeszcze raz byłby komunizm głupcze .Lech Wałęsa

Niestety rozmowy i ustalenia "okraglego stolu" i Magdalenki sa zdrada i kolaboracja  tych co sie dogadywali z ta czerwona banda sowieckich slugusow.  Narod Polski powinien rozliczyc obie strony  a kara jest jedna w tym przypadku - za zdrade i kolaboracje !!! Wierze ze juz  niedlugo nadejdzie czas na sprawiedliwosc i sprawiedliwosc ich dosiegnie !

 http://www.polonica.net/Magdalenka.htm

Sent: Sunday, August 26, 2007 8:20 PM
Subject: Re: SOS dla naszej Ojczyzny
poniedziałek, 29 października 2007
Państwo Izrael bedzie zlikwidowane - to na Ziemi Swietej - a zbudowane nowe państwo zydowskie (zydoskie) w Polsce

28 Paź, 08:44  Zydom a nie "syjonistom".
 
Syjonizm jest produktem judaizmu a nie odwrotnie.
Podobnie, produktem judaizmu sa : marksizm, feminizm, ekumenizm, globalizm, czy ekologizm.
Bezustanna rewolucja swiatowa - wg Trockiego - zostala zastapiona bezustannym szerzeniem swiatowego polipa - a to bez wzgledu na forme.
Syjonizm jest jedynie chwilowym wypryskiem na ciele judaizmu. Przeminie on tak samo szybko jak marksim lub inne.
Musi on znalezc sobie jedynie nowe i lepsze wcielenie. Juz teraz widac , ze syjonizm w stosunku do tzw Izreala w Ziemi Swietej, zmienia sie
na syjonizm w stosunku do Polski. To Polska jest marzeniem zyda a nie piaski Synaju. Panstwo Izrael bedzi zlikwidowane - to na Ziemi Swietej - a zbudowane nowe panstwo zydowskie (zydoskie) w Polsce. To na trupie Polski. Ludnosc polskojezyczna pomoze.
 
KC

26 Paź, 23:50  

 Zydokomuna ma sie tym lepiej, gdyz podzielona na tzw. polska prawice i polska lewice ulatwila dojscie do wladzy w Polsce syjonistom i ich slugusom.

Czytajcie www.wolneradiopolska. blog.onet.pl

 Pozdrawiam

Zbigniew Rolinski

 

Dnia 26-10-2007 o godz. 11:33 Opozycja Pozaparlamentarna napisał(a):


Elementy potencjalnie niebezpieczne zostały zablokowane.

Burmistrz Marek Mrozowski i zasępca Zbigniew Szaleniec (ob. senator PO) dopuscili do zniszczenia zabytkow polskiej architektury!

Friday, 26. October 2007, 09:14:08

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/fa2a9039e9879a0a
Dlaczego by nie stworzyć z tych przez lata weryfikowanych, internetowych (i nie tylko) patriotów, własnej partii politycznej?

Dlaczego by nie stworzyć z tych wszystkich, przez lata weryfikowanych, internetowych (i nie tylko) patriotów, własnej, formalnej partii politycznej?

http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/148

środa, 24 października 2007
Stefan Kosiewski do Sekretarza Ambasady: >>lekkomyślność i arogancja ... to rzecz antynarodowa i szkodliwa<< Prof.Bartoszewski
 
Szanowny Panie Sekretarzu Suszek,
 
nie ma chyba żadnego nadzwyczajnego powodu, żeby zatrudniony w Niemczech i znający język niemiecki Sekretarz Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej ujawniał publicznie normy przyjęte w Warszawie dla zatrudnionych w Berlinie przez rząd Jarosława Kaczyńskiego duplomatołków, jak nazwał Pan Prof. Władysław Bartoszewski cały, nie wyłączając Pana, korpus duplomatyczny RP w RFN.
 
A jednak nie skorzystał Pan z możliwości nieskomplikowanego przecież kliknięcia w link udostępniony na dole załączonej poniżej informacji serwisu magazynu europejskiego sowa:  Abonnement kündigen , lecz poskarżył się Pan exclusiv i publicznie na reżim norm nałożonych na przesyłki odbierane przez Pracowników Ambasady RP w Berlinie od polskich emigrantów politycznych w Niemczech, Polaków zmuszonych do opuszczenia swojej Ojczyzny w Stanie Wojennym, a skutecznie i różnymi diabelskimi sposobami zniechęcanych do powrotu na stałe do Kraju przez wszystkie po kolei reżimy zainstalowane w Polsce po spiskowej praktyce działań Służby Bezpieczeństwa w Magdalence i po okrągłostołowej zmowie trockistowskich KOR-owców z żydokomuną Urbana, Kiszczaka i Jaruzelskiego.

 http://sowa.beeplog.de/17379_130382.htm

 
Musiał więc chyba być jakiś powód zwyczajny, dla którego skorzystał Pan z nadarzającej się okazji, żeby wyrazić swój Szacunek i Poważanie dla Założyciela i Właściciela pierwszego na całym Bożym świecie darmowego (free), wielojęzycznego serwisu informacyjnego działającego od 2004  roku na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.0 Germany, a obsługującego dzisiaj blisko 15 000 Odbiorców w kilkunastu krajach w różnym stopniu zniewolonych przez ezoteryczne a więc i  antydemokratyczne ugrupowania działające także i w Polsce, a występujące m.in.  pod szyldem: Grupa Windsor,  czy Grupa Bildenberg.
 
Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, z upodobaniem też i od wielu już lat agenci tajnych służb rozbijają Polonię w Niemczech. Wielkorotnie oraz w różnych, publicznych  miejscach protestuję od 25 lat przeciwko tym zdradzieckim i antypolskim praktykom żmijowego Plemienia Szatana. W szczególności wzywałem do odwołania z popłatnego stanowiska w Niemczech byłego szpiega komunistycznego wywiadu PRL w Brukseli dra Andrzeja Byrta, zamieszanego ostatnio w kryminalną aferę dot. budowy tzw.  wirtualnej ambasady (Rzeczypospolita informowała) jako zatrudniony za Ambasadora RP w Berlinie.  Wnioskowałem o odwołanie ze stanowisk w Konsulacie Generalnym RP w Kolonii dwóch kobiet, które dały się poznać z wybitnie antypolskich działań wymierzonych w podmiotowość organizacji Mniejszości Polskiej w Niemczech; jedna z tych kobiet została odwołana, druga została przeniesiona na równorzędne stanowisko Konsula Generalnego do Sztutgartu.
 
Polacy w Niemczech nie otrzymują z Konsulatu w Kolonii odpowiedzi na najprostsze pytania: co tak pochłania przeniesionego na posadę Konsula Generalnego z Monachium do Kolonii pana Andrzeja Kaczorowskiego, że nie ma do dzisiaj czasu, żeby z Funduszu Polonijnego, który pozostaje do jego wyłącznej dyspozycji nie mógł wyasygnować do dzisiaj od Dnia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, tj. środy, 9 maja 2007 roku kwoty 199,64 EUR zgodnie z załączoną poniżej specyfikacją:
Download this episode / odsłuchaj, ściągnij mp3 (11 min)
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse Konto-Nr. 128 995 321
 
Na załatwienie czeka we Frankfurcie nad Menem od 10 lat sprawa Polskich Mogił Wojennych,
Hosted by LiveDigital.com!

Stefan Kosiewski do Sekretarza Ambasady: >>lekkomyślność i arogancja ... to rzecz antynarodowa i szkodliwa<<


 które zostały zawłaszczone i sprofanowane przy milczącej aprobacie żydokomunistycznego szpiega Byrta, do którego 10 lat temu pisałem:

Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej
W Republice Federalnej Niemiec
Pan dr Andrzej BYRT

Frankfurt nad Menem 11.09.1997 r.

Dotyczy: groby polskie w Niemczech; Art.32. traktatu z 1991 r;
Prośba o poparcie wniosku Polskiego Ośrodka Kultury i Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego „Oświata” we Frankfurcie nad Menem o przywrócenie kwaterze E.. Nr. 157 na głównym cmentarzu we Frankfurcie jej poprzedniej nazwy: „Polnische Kriegsgräberi poprzedniego wyglądu.

Wielce Szanowny Panie Ambasadorze,

Proszę o poparcie działań mających na celu przywrócenie kwaterze E. Nr. 157 na głównym cmenatarzu we Frankfurcie nad Menem jej dotychczasowej nazwy oraz dotychczasowego wyglądu.

Zarząd miasta Frankfurtu naruszając m.in. Traktat polsko-niemiecki z 1991 r. (Art. 32.1.) przychylił się do wniosku stowarzyszenia „Leben und Arbeiten un Gallus und Griesheim” z dn. 28.3.96 (Załącznik 1.) i zmienił dotychczasową nazwę kwatery na „Grabstätte der Opfer des KZ-Außenlagers Katzbach/Adlerwerke”.

We wniosku LAGG czytamy: „Derzeit ist die Grabanlage unter dem Namen „polnische Kriegsgräber” in Verzeichnis des Hauptfriedhofes geführt. Dies ist nicht die richtige Bezeichnung“.

31.03.97 stowarzyszenie to, występujące wspólnie z ugrupowaniem pod nazwą: Antikapitalistische Jugend, wyszło z wnioskiem o zezwolenie na ustawienie w kwaterze E. 157 (dawniej: „Polnische Kriegsgräber” a teraz już tylko „Grabstätte”) płyty pamiątkowej z napisem o rzekomej współodpowiedzialności akcjonariuszy i Dresdner Banku („Mitverantwortung der Aktionäre und der Dresdner Bank”) za śmierć „528 Menschen”.

Na nowej tablicy, ustawionej przed tablicą ufundowaną niegdyś przez Związek Polaków „Zgoda” w RFN, nie ma już mowy o pogrzebanych w tym miejscu Polakach.

W zaproszeniu na uroczystość odsłonięcia 6.9.97 nowej tablicy stowarzyszenie LAGG stwierdza, że groby 529 Polaków „fałszywie były nazywane jako „Polnische Kriegsgräber“ ( „bis vor kurzem fälschlich als „polnische Kriegsgräber” bezeichnet” ( Zał. 3.).

4.09.97 r. Polnisches Kulturzentrum e.V. zwrócił się z pismem do zarządu miasta (do: Tom Koenigs (partia Grüne) Dezernent fúr Umwelt, Energie und Brandschutz – odpowiedzialny za sprawy cmentarzy), zawierającym protest przeciw naruszeniu postanowień Traktatu polsko-niemieckiego z 1991 r., w zakresie Art. 32.1. (Zał. 5). Pismo to zawierało też wniosek o uniemożliwienie przeprowadzenia demonstracji zaplanowanej na 6.9.97 przez stowarzyszenie LAGG.

5.09.97 r. Polnischer Schulverein „Oświata” in Frankfurt am Main e.V. pismem do Nadburmistrzyni Miasta Frankfurtu (Zał. 6.) wystąpił z protestem przeciwko antypolskiej prowokacji zaplanowanej na 6.9.97 . Pismo to zawierało też wniosek o przywrócenie dotychczasowej nazwy kwatery E. 157 „Polnische Kriegsgräber” oraz o przywrócenie jej dotychczasowego wyglądu.

W demonstracji przeprowadzonej 6.9.97 przez LAGG na terenie polskiej kwatery E. 157 wziął m.in. udział przedstawiciel ambasady Rosji, a przemawiał przewodniczący frankfurckich Cyganów (Sinti und Roma).

Nie wzięli natomiast w niej udziału ani przedstawiciele Ambasady RP ani przedstawiciele mniejszości polskiej w Niemczech (Zał.: 7 i 8, notatki prasowe).
Polskie Groby Wojenne, Zbeszczeszcze - Frankfurt
Polskie Groby Wojenne,...
by magazyn europejski sowa

Z protestem polskich organizacji zapoznane zostały 4. i 5.09.97 r.:
- Ambasada RP w Kolonii
- Związek Polaków „Zgoda” w RFN
- Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie
- Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge
- Zentralrat der Juden in Deutschland
- Bundesministerium des Innern

Polnisches Kulturzentrum e.V. i Polnischer Schulverein „Oświata“ in Frankfurt am Main e.V. powołane zostały do realizacji postanowień Traktatu polsko-niemieckiego z 1991 r., umożliwiających nam prowadzenie działań na rzecz zachowania polskiej tożsamości narodowej.

Wniosek o przywrócenie kwaterze E. 157 nazwy „Polnische Kriegsgräber” i o przywrócenie jej do poprzedniego stanu jest działaniem w obronie naszej, polskiej tożsamości narodowej

Proszę Pana Ambasadora o poparcie tego wniosku.

Z wyrazami najwyższego szacunku
Stefan Kosiewski


do wiadomości:
Kancelaria Prezydenta RP
ROPWiM
04:00, kulturzentrum , Dresdner Bank - KZ Adlerwerke
Link
POLEN: wir erwarten, daß die polnische Kriegsgräber, Gewann E, Nr. 157 wieder seinen richtigen Namen tragen;

ein roter, sovietischer Stern

darf nicht als Bezeichnung für Polnische Kriegsgräber dienen

Kriegsgräber - 4.

POLNISCHES KULTURZENTRUM E.V.
POLSKI OŚRODEK KULTURY
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main



Frankfurt, 28.10.1997  
 
Czy może Czerwona Gwiazda oznaczać miejsca pochówku we Frankfurcie 528 osób Narodowości Polskiej? Czy  może wiecznie  zatrudniać antypolskich typów na placówkach duplomatycznych Warszawa?  Władysław Bartoszewski, który obywatelstwo dostał od żydów, a tytuł profesorski od Niemców, powiedział dzisiaj: - Ludzie wychowywani w latach 40. nie wiedzieli, że żyją w Polsce numer dwa.  Profesor Bartoszewski pomieszał ewidentnie w tej wypowiedzi jakąś wykoncypowaną przez siebie >>Polskę numer dwa<< z lat czterdziestych głębokiej, ciemnej nocy żydokomunistycznej w Polsce ze świetlaną, jasną przeszłością Najwyższej II Rzeczypospolitej, którą mieliśmy w Polsce do 1039 roku.  Dobrze, że przy tym zauważył, iż >>lekkomyślność i arogancja ... to rzecz antynarodowa i szkodliwa<<
 
Szanowny Panie Sekretarzu Suszek,
 
obawiam się, że usunięcie adresu Sekretarza Ambasady z rozdzielnika naszego serwisu mogłoby przyczynić się do obarczenia mnie odpowiedzialnością za  nadzwyczajne i przyspieszone usunięcie Pana ze stanowiska Sekretarza Ambasady RP w Berlinie, a na taką lekkomyślność i arogancję Warszawie pozwolić w tych dniach nie wolno, dlatego też pozwoli Pan, że nie przychylę się do Pana uprzejmej prośby. 
Dziękuję  za umożliwienie mi wskazania mi na antynarodowe i szkodliwe dla Polski i Polaków działania, których ofiarami są Polacy w Niemczech, zarówno żyjący jeszcze jak i ci, którzy już raz polegli za Polskę, Naszą Ojczyznę.
 
Gdyby wybierał się Pan w te strony, to zapraszam serdecznie na zieloną herbatę.
Z szacunkiem.
 
Stefan Kosiewski
Prezes Polskiego Ośrodka Kultury, we Frankfurcie nad Menem 23 października 2007 roku
2007-10-23, ostatnia aktualizacja 2007-10-23 20:50  Żołnierze niemieccy wspólnie z polskimi rozpoczęli porządki na cmentarzu wojennym z I wojny w Poćwiardówce k. Brzezin. Skończą w czwartek.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4606802.html?nltxx=1078293&nltdt=2007-10-24-02-06
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Tagi
Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę