Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@o2.pl - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
Z góry dziękuję za szybkie i SKUTECZNE wypisanie mojego adresu e-mail krzysie...
Mediante este evento, es que la ASOCIACIÓN POLACA DE CÓRDOBA, el BALLET
KRAKUS y el CÍRCULO JUVENIL, quisieramos extender nuestra invitación a
ustedes para la fiesta con motivo de la conmemoraración de la
INDEPENDENCIA DE POLONIA en la ASOCIACION POLACA DE CÓRDOBA el SÁBADO
21 DE NOVIEMBRE DESDE LAS 20.00 hs. Es una de las fiestas más
importantes que se celebran año a año en Polonia y nosotros en nuestra
colectividad también conmemoramos dicha fecha.
En esta fiesta,
podrán disfrutar de las típicas comidas y tortas polacas así también
como música y bailes tradicionales de Polonia a cargo del grupo de
baile KRAKUS y por sobre todo, pasar una linda noche con familia o
amigos conociendo un poco más sobre la cultura polaca en tan importante
fecha, como es la celebración del aniversario de la independencia
polaca.
Fe de Erratas - "Fiesta de Conmemoración de la Independencia Polaca"
Quisieramos pedir disculpas porque en el mensaje enviado anteriormente
no se colocó la fecha de nuestra celebración, por lo tanto aquí hemos
corregido nuestro error. Sepan disculparnos, muchas gracias! [Ante cualquier duda, pregunta, consulta no duden en escribirnos mediante este medio o a nuestro correo electrónico] LOS ESPERAMOS! ---------------------------------------- Respetados
miembros de CÍRCULO JUVENIL de la ASOCIACIÓN POLACA de CÓRDOBA,
quisiéramos dirigirnos a ustedes a fin de hacerles nuestra invitación
formal de parte de la ASOCIACIÓN POLACA DE CÓRDOBA, el BALLET KRAKUS y
el CÍRCULO JUVENIL, para la gran fiesta con motivo de la
conmemoraración de la INDEPENDENCIA DE POLONIA, a realizarse el SÁBADO
21 DE NOVIEMBRE DESDE LAS 20.00 hs en la ASOCIACIÓN POLACA DE CÓRDOBA.
Es una de las fiestas más importantes que se celebran año a año en
Polonia y nosotros en nuestra colectividad también conmemoramos dicha
fecha.
En esta fiesta, podrán disfrutar de las típicas comidas
y tortas polacas así también como música y bailes tradicionales de
Polonia a cargo del grupo de baile KRAKUS y por sobre todo, pasar una
linda noche con familia o amigos conociendo un poco más sobre la
cultura polaca en tan importante fecha, como es la celebración del
aniversario de la independencia polaca.
CRONOGRAMA: *20.00 hs--MISA (a cargo del Padre Ladislao) *21.30 hs--ENTRADA DE BANDERAS --DISCURSO DE BIENVENIDA (a cargo del Presidente de la Asociación Polaca Sr. Ricardo Bogdan) --ENTONACIÓN DE LOS HIMNOS NACIONALES ARGENTINO y POLACO *22.00 hs--BAILES TRADICIONALES (a cargo del BALLET KRAKUS y el Conjunto Infantil Mały Krakus)
¿¿COMO
LLEGAR??: si vienen desde el centro (Colón y Gral. Paz), agarran
derecho por Avenida Olmos, cruzan el puente y ahí la avenida pasa a
llamarse Av. 24 de Septiembre, le siguen dando derecho unas 10 cuadras
por la única mano que tiene la avenida hasta que doblar a la izquierda
en Avenida Patria, siguen derecho 12 cuadras hasta que termina Patria y
doblan en el Bv. Bulnes a la derecha, hacen 3 cuadras y van a ver la
calle POLONIA a su derecha, doblan ahí y a mitad de cuadra sobre mano
derecha esta el club polaco.
PRECIO DE LA ENTRADA: es voluntaria, es una colaboración con nuestro club
Subject: Poszukuje informacji ...Mogily
Polakow-Frankfurt-Höchst
Dzien Dobry!
Nazywam sie Martyna Kułak. Uczęszczam do Beruflisches
Gymnasium w Hofheim am Taunus. Jestem uczęnnica klasy 11. Biorę udział w
konkursie i szukam informacji na temat mogił Polaków znajdujacych się na
cmentarzu we Frankfurcie Höchst. Nigdzie nie moge znalezv. Być może państwo
wiecie coc na temat historii emigracji tych ludzi i ich losów. Jaka role graja
te mogiły w naszej polskiej histori? i należz do częsci naszej histori? Jesli
jest to możliwe proszę o jak najszybszy kontakt. Z góry
dziękuje
Leonid Chodkiewicz z Bułgarii i Eugeniusz Skrobocki z Białorusi na Kongresie FUEN w Brukseli 2009
Leonid Chodkiewicz,
syn carskiego pułkownika, przewodniczący Związku Potomków Rosyjskiej Białej
Emigracji w Bułgarii i Eugeniusz Skrobocki, redaktor naczelny
"Magazynu Polskiego" w Grodnie, wiceprezes Związku Polaków na Białorusi
Dr. Leonid Chodkiewicz, syn carskiego pułkownika, przewodniczący Związku Potomków Rosyjskiej Białej Emigracji w Bułgarii i Eugeniusz Skrobocki, redaktor naczelny "Magazynu Polskiego" w Grodnie, wiceprezes Związku Polaków na Białorusi
Leonid Chodkiewicz,
syn carskiego pułkownika, przewodniczący Związku Potomków Rosyjskiej Białej
Emigracji w Bułgarii i Eugeniusz Skrobocki, redaktor naczelny
"Magazynu Polskiego" w Grodnie, wiceprezes Związku Polaków na Białorusi
W
25 lat po porwaniu ks. Jerzego Popiełuszki Prezydent RP Lech Kaczyński przyznał
pośmiertnie Order Orła Białego zamordowanemu kapłanowi Narodu Polskiego. Na
płocie kościoła św. Stanisława Kostki urządzono przy tym wystawę fotografii
przedstawiających czołowe postacie rządzącej w Polsce żydowskiej masonerii,
byłych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, którzy kwiatkami i
pojawianiem się przez lata u grobu śp. Księdza Jerzego oszukiwali i oszukują
Naród Polski w przedmiocie prawdziwych intencji swojego działania
publicznego. http://usopal.blox.pl/resource/popieluszko.jpg
Przedmiotowe
wykorzystywanie męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki przez braci:. Lecha
i Jarosława Kaczyńskiego, Lecha Wałęsę, Jerzego Buzka, Jana Olszewskiego i
innych zdrajców Ojczyzny zmusza Naród Polski do postawienia pytania: Czy mamy
spodziewać się przyznania w dalszej kolejności Orderów Orła Białego dla
zamordowanego w KL Auschwitz ks. Maxymiliana Marii Kolbe i poległego w Bitwie
pod Warszawą 14.8.1920 roku ks. Ignacego Skorupki?
Czy Jarosław i Lech
Kaczyński będą chcieli pójść do kolejnego stołka w RP po trupach i Orderach Orła
Białego dla Piłsudskiego, Mickiewicza i Chopina?
W 2010 roku przypada
nie tylko 200 rocznica urodzin Chopina ale i nadarza się okazja do pośmiertnego
udekorowania Orderem Virtuti Militari i Złotym Krzyżem Zasługi Wielkiego Księcia
Witolda w 600 rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem. Orderem Orła Białego
pośmiertnie mogą jeszcze żydzi odznaczyć króla Jagiełłę, a św. Wojciechowi może
jeszcze i sam ks. Jankowski przyznać Order św. Brygidy Szwedzkiej, żeby nie być
gorszy w pośmiertnym docenianiu zasług przez urządzającą sobie KPINY Z POGRZEBU
żydokomunistyczną bandę, która swoje panowanie nad Narodem Polskim ugruntowała w
Magdalence i przy tzw. okrągłym stole.
Zawiadomienie
o istnieniu zorganizowanej, żydowskiej bandyzamelinowanej w strukturach MS oraz
MSWiA i Policji na przykładzie Tomaszowa Mazowieckiego, Województwa Łódzkiego i
Stolicy.
W zał. przesyłam kuriozalne pismo podpisane przez Wiceprezesa
Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim, Jolantę Jaros-Skwarczyńską 30 września
2009 r., którym to pismem oznaczonym sygnaturą: Sk. 26/09 Wiceprezes Sądu
Rejonowego w Tomaszowie dopuściła się mataczenia i krętactwa, za które winien ją
Pan Minister pociągnąć do odpowiedzialności.
Pani Jolanta
Jaros-Skwarczyńska poświadczyła bowiem nieprawdę, iż jakobym posiadał w
Tomaszowie teściową, której to rzekomo Sąd Rejonowy w Tomaszowie Maz. dostarczył
w dniu 21.08.2008 r. Wyrok Nakazowy z 01/o8/2008 r.
Pani Wiceprezes Sądu
w Tomaszowie nie jest od ustalania moich stosunków rodzinnych, a ja oświadczam,
powołując się przy tym na Autorytet Mojego Biskupa Rzymskokatolickiego w
Limburgu, księdza doktora Franza-Petera Ebartza van Elst, że jestem Polakiem i
Katolikiem przebywającym na emigracji politycznej w Niemczech, zamieszkałym w
Diecezji Limburg od czasu antypolskiej wojny jaruzelskiej, tj. od 1982 r. i nie
mam w Tomaszowie żadnej teściowej.
Nie upoważniałem też nikogo w
Tomaszowie do odbierania kierowanej do mnie poczty i nie życzę sobie, żeby banda
żydowska usytuowana w strukturze MS w Tomaszowie Maz. dopisywała mi kogolwiek do
rodziny. Nie życzę sobie żadnych teściowych i szwagrów nadanych z woli pani
sędziny dwojga nazwisk: Jaros-Skwarczyńskiej czy kogokolwiek
innego.
Informuję Pana Ministra, że ta banda w przeciągu ostatniego roku
wysyłała kilkanaście różnych pism na adres: Tomaszów, ul. Graniczna 57, który to
adres policjant o żydowskim nazwisku Mela, osadzony w strukturze miejscowej
Policji, złośliwie i fałszywie określił w protokole przesłuchania z dnia
14.07.2008 r. jako miejsce mojego zamieszkania, chociaż doskonale wiedział, że
mieszkam od 27 lat w Niemczech, gdyż okazałem mu i wziął do rąk dwa moje
dokumenty: Paszport oraz Legitymację Związku Zawodowego Dziennikarzy
Niemieckich, którą obejrzał sobie z obu stron, a dowodu osobistego w ogóle nie
mam.
Tenże policjant nachodził mnie wcześniej w mieszkaniu, w którym
przebywałem czasowo w Polsce bez obowiązku zameldowania, dręczył mnie wespół z
innymi policjantami, którzy narazili mnie na utratę zdrowia a nawet życia.
Zawiadomiłem o tym przestępstwie w zeszłym roku Prokuraturę Okręgową w
Piotrkowie Trybunalskim i Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie, w osobistej
rozmowie przy świadkach wyjaśniłem Szefowi Prokuratury w Tomaszowie o żydowskim
nazwisku Wizner, że jestem prześladowany w mojej własnej Ojczyźnie przez bandę
żydowską ukrytą w strukturach miejscowej Policji.
Tej samej treści
zawiadomienie o istnieniu przestępczości zorganizowanej w Policji w Tomaszowie
Mazowiweckim wysyłałem kilkakrotnie pocztą do wskazanych powyżej urzędów oraz do
Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy, którego
poznałem jeszcze wtedy, gdy byłem w Polsce redaktorem Tygodnika "Solidarność
Jastrzębie", a informowany byłem przez członków KPN-u, że to jest osobnik
pochodzenia żydowskiego zainstalowany w Zarządzie Wojewódzkim Solidarności przez
Służbę Bezpieczeństwa, czy KOR, co w Magdalence na jedno wyszło. Wtedy nie
miałem możliwości i czasu, żeby zająć się sprawą Czumy, nie objąłem także
proponowanej mi funkcji Redaktora Naczelnego czasopisma o tytule "Wolność"
wydawanego przez KPN w Katowicach. W zeszłym roku atakowany byłem jednak mailami
z Ameryki ze środowiska żydowskiego (Dusza i Kruszyńska), które obwiniając
fałszywie Czumę o jakieś rzekome kłopoty finansowe, odsuwały od niego bardziej
istotne podejrzenie o sprzyjanie patologicznym i kryminogennym faktom, ludziom i
związkom osobowym w administracji państwowej RP.
Piszę o tym wszystkim
dlatego, że to parasol ochronny Andrzeja Czumy i drugiego ministra o żydowskim
nazwisku Schetyna pozwalał żydowskiej bandzie w Tomaszowie na kryminalne
działania, opisane przeze mnie szczegółowo we wielu pismach. Ta banda pozwala
sobie nadal na nieustanne dręczenie niewinnej staruszki różnymi pismami i
wezwaniami (kilkanaście już) wysyłanymi do zamieszkującej pod wskazanym
złośliwie przez policjanta Melę adresem półślepej, schorowanej nie tylko na
cukrzycę rencistki, biednej Polki.
Tak nie może być, żeby jakiś policjant
w Polsce fałszywie wyznaczał mi miejsce zamieszkania , a jakaś sędzina fałszywie
ustalała, kto dla mnie jest brat, a kto swat. Tak nie może być, żeby Policjant z
Komendy Wojewódzkiej w Łodzi potwierdzał mi w piśmie, że dobrze rozpoznałem
obecnego szefa Policji w Tomaszowie, jako tego Łysakowskiego z Rawy
Mazowieckiej, którego spotkałem wcześniej na zamkniętym spotkaniu z udziałem
szefa Najwyższej Izby Kontroli w Polsce i żeby ten Policjant, który ma
kontrolować tego Łysakowskiego i jego podwładnych w Komendzie Powiatowej w
Tomaszowie, nie zapytał mnie o szczegóły tamtego spotkania, z udziałem jeszcze
jakiegoś ministra, czy wicepremiera. Wszystko w swoim czasie i w szczegółach
jeszcze opowiem i upowszechnię w internecie, na razie chcę tylko powiedzieć, że
Polską nie może rządzić żadna żydowska banda, jeżeli Polska ma być państwem
prawa, a Polacy mają być obywatelami równymi wobec prawa we własnej
Ojczyźnie.
Nie może być dostrzeżonego przeze mnie bezprawia w Policji,
Prokuraturze i Sądach, dlatego też uprzejmie wnoszę o przywołanie do porządku
wymienionych w niniejszym piśmie osób, gdyż przedwczoraj Wydział Karny Sądu w
Tomaszowie znowu przysłał gońca na ul. Graniczną z jakimś pismem dla mnie, a
przecież już Sąd ustami pani Wiceprezes Jaros przyznał we wspomnianym piśmie z
30 września br., że wie, gdzie ma mnie szukać.
Jestem Prezesem Polonijnej
Organizacji i wyraźnie powiedziałem podczas przesłuchania 14.07.2008 r., że
pocztę do mnie należy wysyłać poprzez Ministra Spraw Zagranicznych Radosława
Sikorskiego, taka jest droga dyplomatyczna i zwyczaje w kontaktach z
Polonią.
Praktyka bandy żydowskiej ukrytej w strukturach Policji,
Prokuratury i Sądu Rejonowego w Tomaszowie jest natomiast taka, że zadręcza się
i zasądza zaocznie niewinnych Polaków, do których czuje się niechęć na tle
etnicznym, rasowym czy politycznym w rocznicę wybuchu Powstania w Warszawie, 1
sierpnia 2008 (w dwa tygodnie po rzekomym przestępstwie), a następnie dopiero
trzy tygodnie później, tj. 21.08.2008 r. rzekomo doręcza się pod fałszywy adres
wyrok, od którego Polak nie może się już odwołać, chociażby i dlatego, że jest
już po ustawowym terminie, żeby móc się odwołać od zaocznego wyroku i prawdziwym
sprawcom przestępstw, w policyjnych mundurach móc powiedzieć na prawdziwej
rozprawie całą prawdę prosto w oczy: Przestępcami jesteście wy, żydowska banda w
mundurach polskiej policji.
Ta sama żydowska banda, która w 1977 roku
oskarżyła mnie już raz fałszywie o pobicie milicjanta, a w 1978 r. w marcu
skazała za to wyrokiem Sądu w Sosnowcu na karę grzywny.
Zabiegam
niniejszym o unieważnienie ze wskazanych względów meryorycznych i uchybień
formalnych wyroku wydanego z rażącym naruszeniem prawa przez Sąd Rejonowy w
Tomaszowie 1 sierpnia 2008 r., w postępowaniu nakazowym.
Przypominam
jednocześnie o tym, że w poprzednich pismach kierowanych na adres Ministra Czumy
wyjaśniałem, że urzędniczka Sądu w Tomaszowie uniemożliwiła mi osobiste
zapoznanie się z aktami mojej sprawy, odmówiła także przyjęcia ode mnie dowodu
rzeczowego w sprawie, w postaci starej, zniszczonej piłki do gry w piłkę nożną,
którą zaniosłem do Sądu jako dowód nieustannego nękania mojej osoby przez
chuliganów miejscowych. Wreszcie: oddałem tę piłkę 14 lipca 2008 r. na Policji
za radą prokuratora Wiznera, który też nie chciał przyjąć ode mnie tegoż dowodu,
a którą to piłkę przyjął ode mnie za pokwitowaniem wspomniany policjant o
nazwisku Andrzej Mela.
Wyjaśniam, że jestem w posiadaniu filmu
zabezpieczonego przeze mnie na oryginalnym nośniku, na którym wyraźnie
zapowiadam chuliganerii, że piłkę oddam na Policji. Nigdy nie miałem zamiaru
zabrać jej z zamiarem przywłaszczenia. Nie miałem zamiaru kdokonania kradzieży
tej starej, zniszczonej piłki, chociażby dlatego, że mam 56 lat, jestem inwalidą
i nie gram w piłkę nożną, a wspomniana piłka nie przedstawiała sobą żadnej
wartości. Nie była też piłką firmy Korona o wartości 200 zł, o której kradzież
banda żydowska mnie posądziła. Prosiłem wielokrotnie policjantów, prokuraturę i
sąd o przyjęcie ode mnie tego filmu, jako dowodu zdejmującego ze mnie absurdalne
i niemoralne pomówienie o niepopełniony czyn. Nikt nie chciał wywiązać się ze
swojego obowiązku. Zostałem fałszywie oskarżony i niewinnie skazany z woli
lokalnej bandy w Tomaszowie. Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez
Andrzeja Czumę odmówiło mi złożenia wniosku unieważniającego wyrok, a Minister
Schetyna nie był zainteresowany prześledzeniem kryminalnych układów w Policji w
Tomaszowie, w którym wcześniej wiceminister Sobotka utrzymywał kontakty z mafią.
Policja Wojewódzka w Łodzi i Komenda Główna zadbały o obronę przestępców w
swoich szeregach.
14 lipca 2008 r. złożyłem zeznania na KPP w Tomaszowie
w sprawie napadu na mieszkanie przy ul. Granicznej przez osobnika o żydowskim
nazwisku Bogusławski. Odwoływałem się w szeregu pism w związku z ukrywaniem tego
przestępstwa przez policję i urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości RP.
Uprzejmie proszę o zajęcie się tą sprawą, którą upowszechniam w
internecie, ponieważ idzie nam O naprawę Rzeczypospolitej, a nie o prywatny
interes jednej bandy, czy drugiej.
W sprawie osądzenia prawdziwych
winowajców tymczasem nic się nie dzieje i nie mam komu jako Katolik odpuszczać.
Boli mnie patologiczny stan administracji państwowej w Polsce i życzę sobie oraz
wszystkim Polakom sprawiedliwości we własnej Ojczyźnie.
Z
poważaniem
Stefan Kosiewski
Polnisches Kulturzentrum
e.V. Postfach 800626 65906 Frankfurt am Main
Od PKN Witam Tym razem mam przyjemność zaprosić na konferencję
historyczną, organizowaną w 70 rocznicę powstania Związku
Jaszczurczego. W programie konferencji referaty historyków zajmujących się
badaniem dziejów organizacji konspiracyjnych i formacji zbrojnych
Ruchu Narodowego w okresie 1934 - 1956 oraz spotkanie ze świadkami
historii. Dodatkowym punktem konferencji będzie prezentacja projektu
filmu fabularnego "Historia Roja", którą przeprowadzi reżyser filmu, Pan
Jerzy Zalewski. Serdecznie polecam i zapraszam. 17 października
(sobota), godzina 12:00, w budynku NOT przy ul. Czackiego 3/5 w Warszawie.
Związek Polaków na Białorusi Społeczne Zjednoczenie przyjęte zostało do FUEN
(Federal Union of European Nationalities).
Rząd Donalda Tuskamusiteraz
przestać wspierać finansami prywatną grupkę agentów (tzw. pani Borys) i zmienić
tzw. politykę wschodnią przede wszystkim w stosunku do Polaków na Wschodzie oraz
do Wschodnich Sąsiadów Polski, albo premier Tusk musi zmienić kolejnego
ministra.
Eugeniusz Skrobocki, Wiceprezes Związku Polaków na Białorusi i
Redaktor Naczelny czasopisma "Magazyn Polski" odpowiada na pytania dla Radia
Katowice; red. Diethmar Bremer, die Aufnahme: Stefan Kosiewski, Polnisches
Kulturzentrum e.V. Frankfurt am Main, magazyn europejski sowa http://sowa-frankfurt.ning.com/video/eugeniusz-skrobocki-polnische
Bardzo mądra decyzja ze strony Związku - nie tylko
na Białorusi, ale w każdym europejskim kraju Związki i Zjednoczenia Polaków i
Polonii powinny starać się o członkostwo. Będzie to znak i sygnał nie tylko dla
rządu polskiego, co za tym idzie placówek konsularnych i ambasad, ale również
dla organizacji rządowych i pozarządowych z danych krajów z kim powinny być
prowadzone rozmowy i do kogo kierowana prośba o pomoc w projektach mających na
celu poprawić sytuacje Polonii i Polaków poza granicami Polski. Przykładów
można by mnożyć i pokazywać jak nieskuteczne i przede wszystkim zatwardziałe
struktury polonijne są rozpoznawalne przez wspomniane wyżej instytucje
państwowe. Popatrzmy na ten modelowy przykład wzajemnej adoracji - organizacja
rządowa a organizuje konferencje i szkolenia dotyczące emigracji ( w obszernym
znaczeniu tego słowa) i ma za zadanie określić potrzeby oraz kłopoty z jakimi
borykają się Polacy i Polonia, wydawane są państwowe pieniądze i jak zwykle
zapraszani są przedstawiciele organizacji polonijnych (nazwijmy ich b), którzy
"zajmują" się sprawami Polonijnymi w danym kraju. Okazuje się, ze na każdej
konferencji, czy to dotyczącej młodej Polonii, szkolnictwa, czy spraw związanych
z promocja pojawiają się Ci sami "znajomi króliczka". Polsce potrzeba
silnego związku z emigracja, ale na słusznych i równoprawnych warunkach, gdzie
kolejni konsulowie, ambasadorzy będą rozpoznawali słuszne osoby i nie tyle co
promowali, ale pomagali w zdobywaniu narzędzi, które pozwolą środowiskom
polonijnym i polskim rozwijać się, a nie starać się pokazać im miejsce w szeregu
i na wstępie ucinać wszelkie przydatne i pozytywne inicjatywy. Niestety, tak to
nadal działa 5 lat po wejściu Polski w struktury unijne, tylko kto się tym
zajmie? http://by.blox.pl/2009/10/Zwiazek-Polakow-na-Bialorusi-przyjety-zostalo-do.html#ListaKomentarzy
Stefan Kosiewski: Gawęda dla Wilhelma z Góry św. Anny, który radzi mi skończyć z tą polityką
Download
this episode (15 min) Drogi
Wilhelmie, wyjaśniam Ci w paru słowach, że ojca mojego, Władysöawa, ur. w
1926 roku, który całą okupację niemiecką przepracował jako niewolnik w Prusach,
UB zamknęła po tzw. wyzwoleniu w 1945 do więzienia za jakiś pistolet, a jak go
wypuścili w 1948, to się szybko ożenił i uciekł z rodzinnej wioski na Mazowszu z
moją matką Stefanią i urodzonym w Matki Bożej Gromnicznej 1949 roku moim bratem
do Czeladzi. I tu była dalej nasza Gehenna, jak się jeszcze długo po wojnie
mówiło w Polsce po żydowsku na oznaczenie piekła.
Ja byłem wyrzucony ze
studiów w 1977 roku "za postawę niegodną studenta PRL" a w 1978 roku skazali
mnie w Sosnowcu za pobicie milicjanta, potem pomagałem zakładać Solidarność w
paru miastach i zakładach pracy w trzech województwach: Katowickim, Bielskim i
Częstochowskim, m.in.: Katowice, Gliwice, Czeladź.
W Sosnowcu na
kopalni byłem rzecznikiem prasowym strajku gazowego, w tym czasie też byłem
zatrudniony jako dziennikarz w tygodniku "Solidarność Jastrzębie".
Przywrócili mnie w prawach studenta i obroniłem pracę magisterską, która
trzy lata czekała na mnie w dziekanacie, a tytuł pracy, który sobie sam wybrałem
był: "Henryk Elzenberg jako krytyk literacki".
13 grudnia 2001 roku
kamery zagranicznych telewizji ujęły mnie w Stoczni Gdańskiej za plecami Wałęsy,
który przemawiał do tych kamer i mówił, że stocznia jest odcięta od
świata.
A jak Wałęsa kandydował na prezydenta, to ja pracowałem dla
Wolnej Europy i pisałem też korespondencje do Tygodnika Solidarność, którym
kierował Lech Kaczyński.
Dwa lata temu przyjął mnie Wałęsa w Gdańsku, coś
tam porozmawialiśmy o paru sprawach, potem zrobiliśmy sobie wspólnie zdjęcia z
moim synkiem i kobietą.
A potem jeszcze widziałem Wałęsę nad Renem w
Oberwesel, ale do Darmstadt to tak mnie zaprosili do tego ich instytutu, żeby
nie doszło do naszego spotkania.
W stanie wojennym ciągnęli mnie na
kopalnię Wujek, kopalnie Bobrek do Bytomia i do kopalni Sosnowiec; przyjeżdżali
do mieszkania różni tacy emisariusze, że głupi by się połapał, że to prowokacja,
no więc nie dałem się sprowokować, a tylko jak głupi wykupywałem różne środki
opatrunkowe i lekarstwa biegając po aptekach i dostarczałem to razem ze
spirytusem opatrunkowym i odezwami przemawiającymi do rozumu, a nie do
emocji, pewnemu facetowi, który miał to rzekomo dostarczać do Huty Katowice, a
gdzie oni przepijali ten spirytus, to ja już nie wiem.
Nie dałem się
sprowokować, żeby nie iść siedzieć jak mój ojciec siedział za niewinność, lecz
wolałem powiedzieć na milicji, że zamierzam się zgodzić z Jaruzelskim, że jak
już Polska podpisała w Helsinkach Prawa Człowieka i każdy Człowiek i Obywatel ma
prawo wyboru kraju osiedlenia, jak mu się w PRL-u nie podoba, to ja jestem
zgodny wyjechać za granicę.
A jak mi przysłali ponowne wezwanie z
prokuratury w Katowicach, bo na pierwsze nie zareagowałem, gdyż wiedziałem, że
to tylko zemsta za to, że oddałem w czasach legalnej Solidarności do tej samej
prokuratury dokumenty przy paru świadkach na temat kilku afer związanych z
ludźmi koło Grudnia i Gierka, co mi potwierdził w rozmowie przy jeszcze
żyjących świadkach mecenas Kurcjusz, to się wtedy jakoś ten Grudzień podobno
sam powiesił w areszcie domowym, czy w ośrodku odosobnienia.
A mnie
zaczęli w tym stanie wojennym rewidować, jak Boga kocham,
rzeczywiście piwnicę z węglem w mieszkaniu komunalnym rodziców, u których
mieszkałem, a którego to mieszkania już za demokracji obecny senator Zbigniew
Szaleniec, a w swoim czasie zastępca burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego nie
dał wykupić dla mojej matki, bo tak fałszywie przygotował umowę, że wskazałem
notariuszowi, że my nie możemy przecież kupować mieszkania na 4 piętrze w domu
opalanym węglem, jeżeli w umowie nie ma wpisanej części piwnicy na węgiel, do
której mieliśmy prawo, a bez którego to węgla nie dało by się zimą ogrzać tego
mieszkania.
To ten Szaleniec, wyobraź sobie, mój Drogi, odmówił
wniesienia do tekstu umowy notarialnej w obecności notariusza tych poprawek,
których ja się domagałem, że kupuję to mieszkanie razem z piwnicą, balkonem i
murami wewnętrznymi i zewnętrznymi, bo tak sporządzana jest w całej Polsce każda
umowa notarialna.
A ten Szaleniec, który za czasów Służby Bezpieczeństwa
prowadzony był na fałszywych dniówkach i pobierał pensję jako górnik dołowy,
a wywodząc się z dołów społecznych kopalni na dole nigdy nie widział na oczy, bo
uchodził za trenera okręgówki, czy rezerwy gdzieś podobno w Zabrzu, Bytomiu,
czy Gliwicach...
Jak to tam było z nim naprawdę, to tego Diabeł nie
wie. To może tylko jeden Niesiołowski (Nussbaum) zna się na takich rzeczach,
bo się teraz już oficjalnie kolegują, a po likwidacji SB, to się okazało, że
i Marek Mrozowski i ten Szaleniec porobili gdzieś po drodze podobno po dwa
kierunki studiów, bo za dwa tytuły mgr, mgr wyższa ustawowo w Polsce każda
pensja.
I zatrudnił się ten Szaleniec na podwyższonej w ten sposób pensji
w szkole podstawowej nr. 4 za nauczyciela od wuefu, a potem przeszedł do
zarządzania Czeladzką Spółdzielnią Mieszkaniową i zarządził, żeby sprzedać
przedszkole na osiedlu Piaski z przeznaczeniem na burdel, czyli agencję uciech
erotycznych, czy jak to się tam w tej nowomowie demokratycznej nazywa, bo w tym
przedszkolu robiła za przedszkolankę żona tego Szaleńca, Iwona, a oni chcieli ją
zrobić Dyrektorem Domu Tradycji Narodowych w przejętym pałacyku po byłym
właścicielu, czy dyrektorze kopalni Saturn.
No i ona jest tą dyrektorką w tym burdelu
tradycji żydokomunistycznych i już przejęła jako eksponat muzealny podobno
oryginalny mundur harcerski Walczakowej, żony profesora Walczaka, autora książki
o Gierku. On się z tego Gierka habilitował w Instytucie Wołczewa w Katowicach,
to była za Solidarności jawnej publicznie uczelnia moskiewska w
Katowicach.
A teraz ten Walczak posiada jak wielu naukowców w Polsce
umiejętność teleportacji, tzn. pokazywania się jednocześnie, o jednej porze w
kilku różnych miejscach; ma wykłady i zajęcia na kilku różnych uczelniach, i
wszędzie jest mile widziany i tak dobrze opłacany, żeby kasa grała.
Jak
mnie ten Mrozowski podstępem przywiózł kiedyś swoim autem na spotkanie publiczne
mówiąc tylko, że jedziemy do Walczaka, to ja im publicznie, w obecności może
dwustu osób w tej Spółdzielni Mieszkaniowej powiedziałem, co myślę, tzn. m.in.
powiedziałem temu Walczakowi, żeby on już nie pisał takich głupot jak
wcześniej, bo Polska wchodzi do Unii Europejskiej, czekają Polskę trudne chwile,
trzeba będzie dobrze myśleć, że wiem o tym m.in. dlatego, że na zorganizowane
przeze mnie publiczne spotkanie przyjechała do Frankfurtu sama
Wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego w przeddzień podejmowania przez
Polskę rokowań.
A ja z funduszy Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego
Oświata, z naszych składek, zapłaciłem za wynajęcie sali i kupiłem szampana
na to spotkanie, bo ambasada RP się nie poczuwała do poparcia tych moich
społecznych i patriotycznych działań.
Aż go w końcu ten Marek, z którym
razem czy to na obozy harcerskie, czy na Sylwestra do Będzina jeździliśmy razem
tramwajem z magnetofonem, zrobił mi taką uprzejmość, że nie pytając o zgodę i
nie płacąc za to wydrukował w swoich (byłego żydokomunisty) materiałach
przedwyborczych mój antykomunistyczny poemat o Czeladzi, a nie podziękował
publicznie i nie zapłacił za to, a zrobił swoim zastępcą od spraw mieszkaniowych
tego Szaleńca, a ten mojej matce zrobił to, że umarła w komunalnym, a nie w swoim
własnym, wykupionym przez jej syna mieszkaniu.
Zaś mnie, to już chyba
wiesz: w stanie wojennym Ambasada Niemiecka dała promesę, czyli przyrzeczenie
wizy, to znaczy przysłali mi telegram po pierwszym spotkaniu, że mnie przejmą na
teren RFN za zgodą władz PRL.
I ja z tym telegramem pojechałem autobusem
na milicję do Katowic i tam szybko wydali mi paszport a po paru dniach
wyleciałem już z jedną walizką z tamtego PRL-u najbliższym samolotem Lufthansy
15 grudnia 1982, a 24 grudnia miałem już Geburtstag w Lagrze dla azylantów w
Schwalbach koło Frankfurtu nad Menem, bo w odróżnieniu od mojego Brata Władka,
który urodził się w Matki Bożej Gromnicznej, i zgasł szybko jak świeca, szkoda
słowa, to ja urodziłem się w Wigilię w jednym z miast województwa
Stalinogrodzkiego, żeby po latach m.in o tym napisać poemat "Pomidor", który jak
wyraził się krytycznie pewien Znawca, był sztandarowym poematem mojego
pokolenia.
Dwa lata temu znowu widziałem się w Gdańsku z Wałęsą coś tam
porozmawialiśmy o paru sprawach, ale zaczynam się już chyba powtarzać, więc
kończę, żeby Cię nie zamęczać i serdecznie pozdrawiam
Z Bogiem i ku
chwale Ojczyzny.
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan
Kosiewski
P.S. w zeszłym roku żydowskie bandy w Tomaszowie
Mazowieckim, zorganizowane grupy przestępców działających w strukturach Policji
i Ministerstwa Sprawiedliwości skazały mnie zaocznym wyrokiem za rzekomą
kradzież piłki do gry w piłkę nożną, a Wałęsa na to zapytał tylko ze śmiechem:
to co, nie miał Pan czego lepszego kraść?
No i powiedz mi teraz, kogo tu
poprzeć w najbliższych wyborach, na kogo ja mam głosować?
A jak chcesz
sobie ze mną pogadć, to zadzwoń ale wiedz, że wytną i przytną potem wszystkie
słowa tak samo jak na różnych komputerach kopiują naszą korespondencję, bo
na tym polega ich robota.
Wałęsa korzysta ze skype; ja jestem na myspace
jako: mysowa
-----
Original Message ----- From: "Wilhelm Koziol" To: "SOWA" Sent:
Sunday, September 20, 2009 7:54 AM
> Moin Moin ! > Tak Tak
Bytom - Beuten rozumie ale czymu Czeldz ? Polskiem alt Reichym > byl
Sosnowiec :. pomylyles Historie 1937 r, > Milej niedzieli ci zycze i daj
spokoj z ta Polityka,. > 73
podpisuję się pod poniższym tekstem: 17 09.1939 r. ZSSR zdradziecko wbił bagnet w plecy Polsce samotnie opierającej się potędze
+
17 września 1939 roku Związek Socjalistycznych Sowieckich Republik
zdradziecko wbił bagnet w plecy Polsce samotnie opierającej się potędze
militarnej narodowosocjalistycznych Niemiec. Demokratyczna Europa
powiązana z Polską traktatami obronnymi nie wywiązała się ze swoich
zobowiązań. Nie zareagowali demokratyczni sprzymierzeńcy także na
ujawnioną przez Niemców tragiczną prawdę historyczną o wymordowaniu
przez żydokomunistyczną, zbrodniczą organizację NKWD ponad 20 tysięcy
wziętych do sowieckiej niewoli generałów i oficerów Wojska Polskiego.
Naród Polski został zdradzony i oddany na dziesiątki lat w łapy
oprawców z Katynia, Charkowa i Miednoje oraz ich wspólników i agentów.
Wschodnia część Rzeczypospolitej Polskiej przyłączona została do
Związku Sowieckiego, a w zachodniej części Polski i na terenach
oddanych Polsce przez aliantów w Jałcie i Teheranie utworzono jako
część zbrodniczego imperium sowieckiego tzw. PRL, zarządzaną przez
żydokomunistów używających języka polskiego.
Po 1945 roku nadal mordowano polskich partyzantów, wywożono na Sybir
polskich patriotów, więziono, terroryzowano i wyniszczano ekonomicznie
i fizycznie miliony Polaków. Szczególnie do 1956 roku żydokomunie
zależało na narzuceniu obrazu Polski pojałtańskiej jako tworu
państwowego i jednolitego. Utonęły w nim zbrodnie stalinowskie,
zamaskowane zostały fałszywe działania okupanta, prowokacje
wyniszczające Naród Polski w kolejnych latach.
Ten sam ludobójczy, zbrodniczy proces dokonywany był na innych Narodach
przekazanych przez demokratyczny Zachód we władanie żydokomunistycznych
złoczyńców. Szatańskie Zło nie zostało wciąż jeszcze nazwane po
imieniu, nie zostało osądzone i ukarane.
Komunizm musi być osądzony przez Międzynarodowy Trybunał taki sam jak
Norymberga. Polska i Europa mają prawo do poznania prawdy o swojej
przeszłości. Komunistyczni złoczyńcy i kaci muszą być nazwani po
nazwisku, a czyny ich muszą być osądzone jak przestępstwa zbrodniarzy
hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkości.
Zdradziecki cios zadany Polsce 17 września 1939 roku symbolizuje pomnik
postawiony przez Polaków w Ameryce, pod którym 20 września 2009 roku
spotykają się Polacy i Amerykanie na uroczystości poświęconej 70
rocznicy napaści Niemiec Hitlerowskich i Sowietów na Polskę. Polacy na
całym świecie łączą się w tej chwili myślą i modlitwą. Oddajemy nie
tylko w Dolince Katyńskiej na Powązkach hołd pomordowanym naszym ojcom
i braciom, czcimy pamięć Polaków, polecamy Panu Bogu ich dusze. Wieczne
odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im
świeci. Niech spoczywają w pokoju.
Stefan Gos, Czeladź
Barbara Jędrzejczak, Frankfurt nad Menem
Stefan Kosiewski, Frankfurt nad Menem
Teresa Kosmala, Czeladź
Wilhelm Kozioł, Góra św. Anny
Mariusz Kozłowski, Będzin
Andrzej Marszałkowski, Kartuzy
Bohdan Poręba, Warszawa
Paweł Soroka, Warszawa Jerzy Tatol, Radom
Bogdan Węgrzynek, Chicago
Ks. Tadeusz Żurawski, Łódź
Komitet Pomnika Katyńskiego w NJ ZAPRASZA W DNIU 20 WRZEŚNIA 2009 O GODZ: 2:00 PM EXCHANGE PL. PRZY MONTGOMERY ST., JERSEY CITY, NJ CAŁĄ POLONIĘ, WETERANÓW I ORGANIZACJE POLONIJNE NA UROCZYSTOŚĊ POŚWIĘCONĄ 70. ROCZNICY NAPAŚCI NIEMIEC HITLEROWSKICH I ROSJI SOWIECKIEJ NA POLSKĘ ORAZ UHONOROWANIA OFIAR ATAKU NA WTC 09-11-2001 Od PKN YOU ARE INVITED TO: MEMORIAL SERVICE FOR POLISH OFFICERS EXECUTED AT KATYN FOREST IN 1940 AND TO REMEMBER THOSE WHO DIED ON 09.11.2001 IN THE TERRORIST ATTACK AT WTC PROMINENT GUESTS FROM POLAND, UNITED STATES AND VARIOUS BRANCHES OF GOVERNMENT SEP. 20, 2009 AT 2:00PM Exchange Pl. and Montgomery St. Jersey City, NJ KONTAKT: TEL. 908 875-4179 http://job.blox.pl/2009/09/20-WRZESNIA-2009-EXCHANGE-PL-PRZY-MONTGOMERY-ST.html
Skarga dotyczy działania w złej woli przez działających
w związku przestępczym funkcjonariuszy Ministerstwa Sprawiedliwości w Polsce,
które to działanie wyraziło się m.in. w ostatnich kilkunastu miesiącach wielokrotnym wysyłaniem pod fałszywy adres
kierowanej do mnie korespondencji (vide: zał. 1), a przez to uniemożliwienie mi
zapoznania się z treścią kierowanej do mnie korespondencji i uniemożliwienie mi
zareagowania na akty bezprawia stosowanego w Polsce w stosunku do mojej osoby
przez zorganizowane grupy przestępcze działające w strukturach MSWiA oraz
Ministerstwa Sprawiedliwości.
Wyjaśniam, że organom tym (m.in.: Sąd Rejonowy w Tomaszowie
Mazowieckim,Prokuratura Rejonowa w
Tomaszowie Mazowieckim, Prokuratura Apelacyjna w Łodzi) wiadomo, iż od 27 lat
mieszkam na stałe w Niemczech, nie meldowałem się nigdy w Tomaszowie
Mazowieckim, a jako adres do korespondencji w Kraju podałem 14 lipca 2008
r. funkcjonariuszowi KPP w Tomaszowie Mazowieckim o nazwisku Andrzej Mela
adres Ministra Spraw Zagranicznych Pana Radosława Sikorskiego i to powinno być
przez tegoż funkcjonariusza odnotowane w protokole przesłuchania przeprowadzonego
w obecności świadków.
Ten sam adres do korespondencji w Kraju przyjęła do wiadomości Prokuratura
Rejonowa w Tomaszowie Maz. potwierdzając to pieczęcią i podpisem 16 lipca 2008
r. (vide: zał. 2).
Wyjaśniam ponadto, że wielokrotnie wysyłałem w tym czasie pisma zarówno do
Ministerstwa Sprawiedliwości jak i MSWiA podając adres do korespondencji w
Niemczech: Postfach 800626, 65906 Frankfurt i wielokrotnie otrzymywałem
wysyłane w tym czasie pisma na adres w Niemczech z obu Ministerstw jak
również z podległych im instytucji, np. Komendy Głównej Policji (vide: zał. 3).
Wyjaśniam, że mieszkając na stałe od 27 lat w Niemczech biorę czynny udział
w życiuspołecznym i politycznym a jako
członek zarządów szeregu organizacji jestem osobą bardzo dobrze znaną przedstawicielom
polskich placówek dyplomatycznych, częstospotykam się też z pracownikami Ambasady RP i Konsulatu RP w Kolonii,
jestem np. zaproszony na 29 września 2009 r. przez Konsula Honorowego RP we
Frankfurcie na uroczysty koncert jubileuszowy w Loży ku Jedności, w
wykonaniu Kwartetu Skrzypcowego Filharmonii Krakowskiej (vide: zał. 4).
Wnoszę o przekazanie mi całości korespondencji adresowanej do mnie a
wysyłanej pod fałszywy adres, ażebym mógł zapoznać się z całym ogromem
stosowanego wobec mojej osoby bezprawia w Polsce przez zorganizowane grupy
przestępcze działające w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości, o
których działalności zawiadomiłem ostatnio Komendanta Głównego Policji ( vide: KGP 2009.7.03.pdf 507K ZobaczPobierzhttp://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/df3612c4b2807143?hl=pl
zabiegając też, za jego pośrednictwem, o kasację przez Ministra Sprawiedliwości
wyroku ogłoszonego z rażącym naruszeniem prawa przez Sąd Rejonowy w Tomaszowie
Mazowieckim 1 sierpnia 2008 r.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego OSWIATA we Frankfurcie nad Menem
od 1992 roku.
Zygmunt Wrzodak: Lista Otwarty do Związkowców z Solidarności Stoczni Gdańskiej
Zygmunt Wrzodak
Zapewne mnie znacie, zawsze byłem
w swoim postępowaniu jako związkowiec szczery, będę i tym razem do bólu szczery
i wybaczcie mi, że napiszę do was kilka zdań prawdy o waszej podwójnej roli jako
działaczy Solidarności. Gdy broniłem miejsc pracy i fabryki Ursus w latach
90-tych, to wy mnie publicznie potępialiście za to, że ja wówczas oskarżałem
rządy ,,solidarnościowe” oraz ,,wodza” Solidarności L. Wałęsę o wyrażenie zgody
przez nich na rozkradanie Polski, wy stawaliście po stronie tych ludzi nie po
stronie mojej. Ja dzisiaj staje po stronie prawdy a prawda bardzo boli,
ponieważ postępujecie nie uczciwie w swojej grze o Stocznie Gdańską. Działacze
Solidarności z SG będą protestować od 28 sierpnia przed domem Premiera Donalda
Tuska z powodu braku pomocy rządu dla zakładu którego właścicielem jest obcy
kapitał z Ukrainy.
Nie interesuje mnie postępowanie
w waszej sprawie D. Tuska bo wam nie pomógł ani zaszkodził. Interesuje mnie
wasza obrzydliwa wrzeszcząca propaganda polegająca na zagłuszaniu przez was
prawdziwej sytuacji związanej z Stocznią Gdańską. Przecież to wy za czasów
rządów Jarosława Kaczyńskiego walczyliście o to aby was Kaczyński sprzedał na
rzecz Ukraińca Pińczuka, który wcześniej kupił Hutę Częstochowa w bardzo
podejrzany sposób. To wy, paliliście opony aby być sprzedanym temu
,,inwestorowi”, który tak ochoczo finansował A. Kwaśniewskiego fundacje. Nie
rozumiem dlaczego ten inwestor zwalnia was z roboty, czyżby nie miał pieniędzy
na rozwój firmy? Jeżeli zwalnia was z roboty prywatny inwestor to dlaczego
podatnicy mają dodatkowo finansować zachcianki prywatnego inwestora? To, wy
działacze związkowi nie wiedzieliście kogo ściągaliście do SG jako inwestora!
Przecież to wasza kompromitacja jako działaczy związkowych, że nie
sprawdziliście inwestora z Ukrainy pod kątem finansowym. A może za prywatyzacją
Stoczni Gdańskiej kryje się drugie dno!
Zasiadacie w władzach Fundacji
Pomocy Stoczni Gdańskiej razem z byłym prezesem SG Andrzejem Jaworskim obecnie
posłem PiS. Pytam się was publicznie kto was finansuje, czy nie przypadkiem Pan
Pińczuk? Czy bierzecie wynagrodzenia z tej Fundacji? Odpowiedzcie publicznie
kto jest sponsorem tej Fundacji oraz czy wy członkowie Prezydium Solidarności
SG bierzecie wynagrodzenie? Ochoczo w przeszłości zasiadaliście w Radach
Nadzorczych firm które dostarczały podzespoły do budowy statków w SG. Takie
postępowanie jest nie moralne, a nawet zachodzi podejrzenie czy nie było to
przestępstwem. Pamiętam gdy problem SG wielokrotnie stawał na obradach Sejmowej
Komisji Skarbu Państwa, wy ciągle czegoś oczekiwaliście od państwa ale nie
potrafiliście uzasadnić swoich osiągnięć wewnątrz firm bo tam były ogromne
rezerwy finansowe. Gady zapoznawałem się z jako Poseł z dokumentami finansowymi
o SG to przerażało mnie brak odpowiedzialności za losy firmy przez byłych
prezesów SG na czele z panem Jaworskim posłem PIS. Zauważyłem, czytając te
dokumenty, że SG drogo kupuje tanio sprzedaje. Prezes Jaworski zawsze tłumaczył
to tym, że zły kurs dolara jest przyczyną złych wyników finansowych. Każdy
zarabiał wokół SG tylko stocznia była stratna a najwięcej zarabiała izraelska
firma która pośredniczyła w sprzedaży statków i nawet jej starczało na hojne
finansowanie Fundacji J. Kwaśniewskiej ,,Porozumienie bez Barier”. Pytam się
gdzie wy wówczas byliście? Nawet nie zareagowaliście gdy zwalniany był Prezes
Jaworski z SG i natychmiast znalazł pracę w firmie właściciela SG pana
Pińczuka, z którym wcześniej w imieniu Skarbu Państwa negocjował cenę sprzedaży
SG!!! Takie postępowanie zasługuje na bardzo ostre potępienie, ale nie od was,
wy razem siedzicie w Fundacji z panem posłem z PiS Jaworskim. Teraz
wrzeszczycie na całą Polskę, że obecnie wszystkiemu winien jest Tusk.
Socjotechnicznie za propagandzistami
z PiS, powtarzacie jak gęsi wyrobioną formułkę po to aby dyskredytować jedną
osobę, który ma być konkurentem w walce o prezydenturę dla L. Kaczyńskiego. Ja
zapewniam was, że ani na jednego ani na drugiego głosować nie będę. Obserwuję
tylko ja staliście się motorem napędowym dla rozgrywek politycznych i mam
wrażenie, że SG to tylko dalsza wasza zabawa z Polską. Staliście razem z J.
Kaczyńskim na wiecach wyborczych organizowanych przez PiS, partia która za
waszą zgodą doprowadziła do sprzedaży SG ale nie tylko. PiS sprzedał Ursus
tureckim inwestorom którzy ukradli technologię i zwiali, pomimo moich
zawiadomień do ABW, CBA, prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
przez komunistę Jasińskiego, ale oczywiście służby J. Kaczyńskiego nic nie
zrobiły.
PiS sprzedał PZL Mielec, ostatnią Polską myśl
techniczną z branży lotnictwa, sprzedał zakłady farmaceutyczne, dokończył razem
z SLD haniebną sprzedaż Polskich Hut Stali itd.
PiS sprzedał więcej w ciągu dwóch lat majątku
polskiego niż PO, o zgrozo ale to są fakty. Przypomnę wam tylko że pisowcy
chcieli oddać jeszcze po cichu PZU na rzecz Eureko, sprzedać zakłady
energetyczne ,,Dolnej Odry”, zakłady chemii ciężkiej, jastrzębską spółkę
węglową i inne. Dla takiej partii wiosłujecie dzisiaj, wam nie chodzi o dobro
Polski, wam chodzi o to żeby przez wrzeszczenie uciec od odpowiedzialności za
SG na którą mieliście ciągle wielki wpływ np.; poprzez udział w Radach
Nadzorczych.
Jako doświadczony działacz
związkowy, mogę wam doradzić, abyście zmienili adresy swoich protestów i poszli
pod dom J. Kaczyńskiego który was sprzedał, idźcie pod dom swojego właściciela
ukraińskiego, idźcie pod dom waszego byłego szefa AWS-u którego rządy sprzedały
pół Polski, idźcie pod dom byłego swojego pryncypała L. Wałęsy, którego tak wcześniej
broniliście i jeszcze kilka adresów można wam podpowiedzieć, na pewno w
pierwszej kolejności powinniście pójść pod swoje domy i tam wrzeszczeć sami na
siebie, ponieważ dokonaliście kilku wielkich zdrad albo głupot, ale jedno i
drugie eliminuje was z bycia działaczami związkowymi.
Na koniec proszę was abyście nie
wrzeszczeli populistycznie, że były działacz Solidarności popiera obecny Rząd,
oświadczam wam, że dla mnie ekipy rządowe od roku 89 są tylko pionkami w grze
rządów kosmopolitycznych tak jak wcześniej rządy PZPR-owskie były pionkiem w
rękach związku sowieckiego. Zawsze jako Poseł na Sejm R.P. czy związkowiec
broniłem Polskiego Przemysłu Stoczniowego o czym świadczą liczne protokoły z
posiedzeń Sejmowej Komisji Skarbu Państwa.
Za uczciwą walkę w obronie Polski
i Stoczni Gdańskiej, byłbym razem z wami ale nie mogę być z wami, ponieważ wy
jesteście z ludźmi którzy sprzedali SG, nie mogę być razem z wami, ponieważ
chronicie inwestora ,,swojego” a ośmieszacie moją Ojczyznę Polskę w imię dobra
dla jakiegoś podejrzanego biznesu ukraińskiego który jest waszym pracodawcą, to
od nich żądajcie pieniędzy a nie od mojego Państwa którego nie stać na
utrzymywanie ukraińskich interesów w Polsce.
Zygmunt Wrzodak mówi o tym, że
koncert nie powinien się odbyć z wielu różnych powodów, a władze Warszawy i
władze państwowe zbyt usłużne są w stosunku do przysłowiowej "sprzątaczki z
amerykańskiej ambasady". Polacy czują się we własnej ojczyźnie poniżani, są
uciskani przez dyktat urzędników. Zaden urzędnik, czy polityk nie ponosi
odpowiedzialności za swoje czyny. Proponujemy rozpocząć dyskusję, zbierać
podpisy, organizować Komitety, żeby wnieść ustawę o Trybunale Narodowym i zmianę
Konstytucji. Bo nie może być tak, żeby żaden polityk nie ponosił
odpowiedzialności. Urzędnik czy to prezydent powinni podlegać odpowiedzialności.
Ostatnio sprawa przekazanie przez Polskę rakiet do Gruzji, to jest osłabienie
zdolności obronnych Polski" Czy Lech Kaczyński zasługuje na Trybunał Narodowy
tak samo jak Aleksander Kaczyński? Obaj realizują politykę, która zapada gdzie
indziej, poza Polską.
Stefan Kosiewski: Po odrzuceniu Traktatu Lizbońskiego przez Trybunał w Karlsruhe
Praktyczne odrzucenie
Traktatu Lizbońskiego przez Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe należy uznać za
akt obrony suwerenności nie tylko Republiki Federalnej Niemiec ale i
Rzeczypospolitej Polskiej a także wszystkich innych państw, które wcześniej
wyraziły nieopatrznie zgodę na powstanie superpaństwa europejskiego i utratę
własnej suwerenności.
Polski Ośrodek Kultury we Frankfurcie nad Menem od
lat przestrzegał przed niebezpiecznymi skutkami integracji europejskiej
realizowanej w interesie oligrachii międzynarodowej, kosztem suwerennych państw
i narodów.
Orzeczenie z Karlsruhe winno być poddane w Polsce szczegółowej
analizie przez znających się na rzeczy profesorów prawa a następnie poddane
szerokiej konsultacji społecznej, zanim przezydent Kaczyński wypowie się
ostatecznie na temat odrzucenia Traktatu Lizbońskiego przez Polskę, względnie
obłożenia ewentualnej ratyfilkacji dużo większymi zabezpieczeniami suwerennego
bytu państwowego Polaków, niż zrobił to dla RFN Trybunał Konstytucyjny w
Karlsruhe.
Stefan Kosiewski, Vorsitzender Polnisches Kulturzentrum
e.V.
1 września 2009 po raz 70 rocznica początku II. wojny
światowej, która zaczęła się niemieckim napadem na Polskę. Rozpoczął on potworną
wojnę wyniszczeniową przeciwko sąsiedniemu krajowi i jego ludności. Z
inicjatywy organizacji Zeichen der Hoffnung - Znaki Nadziei odbędzie się
uroczyste spotkanie pod hasłem" Przypominać dla przyszłości - Niemcy i Polacy
wspólnie w Europie". W imieniu Magistratu zapraszam Pana w związku z tym
serdecznie w poniedziałek, 31 sierpnia 2009 r. godz. 19.00 na okolicznościowe
spotkanie w Sali Cesarskiej Ratusza zakończone przyjęciem.