Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@o2.pl - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
czwartek, 18 marca 2010
z prośbą o poparcie wszystkich tych, którym na sercu leży wyjście Polski z etapu Republiki Bananowej
Witaj SOWA!

Sz.P.Stefan Kosiewski

Przesyłam list do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha
Kaczyńskiego
oraz  wniosek do Prokuratury Apelacyjnej z prośbą o
poparcie wszystkich tych ,którym na sercu leży  wyjście Polski z etapu
Republiki Bananowej i rozpowszechnienie.

z poważaniem
Prezes Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej
Jerzy Kowalski  www.piph.pl
--
Pozdrowienia,
Jerzy Kowalski

http://sowa.quicksnake.pl/Jerzy-Kowalski/Do-Prezydenta-RP-w-imieniu-pokrzywdzonych-Polakow-gnbionych-przez-stworzony-przez-ostatnie-20-lat-system-terroryzmu-pastwowego
poniedziałek, 08 marca 2010
...Oczywiście, że mogą żydy przechodzić na Katolicyzm i być polakami, ale nie mogą ogłupiać Polaków w nieskończoność.

mogą żydy przechodzić na Katolicyzm i być polakami, ale nie mogą ogłupiać Polaków

przez: sowa magazyn europejski (w dniu:: Sun Mar 07 20:56:45 PST 2010)

...Oczywiście, że mogą żydy przechodzić na Katolicyzm i być polakami, ale nie mogą ogłupiać Polaków w nieskończoność.

Niech was Ręka Boska broni przed szatańskim manipulowaniem Rodakami!

http://de.groups.yahoo.com/group/sowamagazyn/message/54
http://www.shtyle.fm/diaryEntry.do?id=45124
http://ochaby.blox.pl/2010/03/Niech-was-Reka-Boska-broni-przed-szatanskim.html

http://de.groups.yahoo.com/group/sowamagazyn/message/57
sobota, 20 lutego 2010
Andrzej Łazowski: Filozofując o stosunkach polsko-ukraińskich
Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski Odpowiedź Romanowi Biłasowi, zastępcy dyrektora Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkowi Rady Głównej Związku Ukraińców w Szczecinie na artykuł w gazecie „Miasto” z dnia 10.02.2010 r., zatytułowany „Więcej pragmatyki niż
idei”
Zobacz więcej
 

Kiedy przeczytałem wywiad z Panem Romanem Biłasem – zastępcą dyrektora Zamku
Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkiem Rady Głównej Związku Ukraińców w
Szczecinie, pomyślałem, że w dobie dialogu polsko-ukraińskiego, podkreślanej
na każdym kroku przyjaźni, takie wypowiedzi nie powinny mieć już miejsca.
Może właśnie one są wyrazem powierzchowności i fałszu, wyrazem tego, że
nasze stosunki zostały zbudowane na glinianych fundamentach, usadowionych na
niezrozumianych i nieprzedyskutowanych przez obie strony zawiłych faktach z
historii.

Porównanie AK do UPA przez Roman Biłasa, polskiego pracownika samorządu
terytorialnego poruszającego się w tej materii niczym słoń w składzie
porcelany z całą stanowczością przypominają o tym - mamy trupa w szafie.

Większość Polaków nie ma dobrego zdania o UPA i Stepanie Banderze, wystarczy
prześledzić komentarze internetowe po geście odchodzącego prezydenta Ukrainy,
 który tę postać ostatnio uhonorował, ale i posłuchać opowieści domowych o
okrucieństwach i zbrodniach zadanych polskim sąsiadom, przyjaciołom nic nie
mającym wspólnego z „polskimi panami”. Dla naszych przyjaciół, w tym dla
Pana Biłasa, jest to często fakt nieprzyswajalny. Nasze ludzkie odczucia to
odczucia krzywdy. Kiedy wielu znajomych jeździło na Ukrainę w ramach
finansowanych przez MSZ programów pomocowych, nasi ukraińscy przyjaciele z
lokalnych i regionalnych samorządów na zachodniej Ukrainie bez skrępowania
pokazywali albumy i chwalili się wydarzeniami upamiętniającymi UPA. Widać
było, że lekcja wzajemnych stosunków pozostaje nieodrobiona. Lekcja, którą
latami odrabialiśmy z Niemcami, po to, by dziś wspólnie pracować, znając
swoją przeszłość i szanując wrażliwość obu stron na przeszłość.

Kiedy trwała Pomarańczowa Rewolucja, popierałem ją z całego serca, nosiłem
jak wielu pomarańczową kokardę w klapie marynarki, wywiesiłem flagę na
antenie samochodowej. Mówiłem, że bez Ukrainy nie ma prawdziwej Unii
Europejskiej. Wtedy tak naprawdę nasze elity przymykały oko na ten ukraiński
nacjonalizm. Ostatnie wydarzenie związane z szybkim uhonorowaniem Stepana
Bandery sprawiły wielką przykrość nie tylko młodemu pokoleniu. W takich
momentach zastanawiam się: a może inwestując dziesiątki milionów złotych na
Ukrainie jako rząd polski popełniliśmy błąd finansując jedynie projekty
prorozwojowe, a nie z zakresu badań i edukacji w obszarze wzajemnych
stosunków? Może powinniśmy wziąć wzór ze stosunków polsko-niemieckich, wtedy
może Pan Biłas przynajmniej w Polsce nie przywoływałby porównań UPA do AK.

W świecie współczesnym łatwiej odnaleźć bohaterów swojej ojczyzny tworzących
„normalną” teraźniejszość niż wyciągać trupy z szafy. Czy przyznanie miana
„bohaterów Ukrainy” przez prezydenta Juszczenkę takim postaciom jak Roman
Szuchewycz czy Stepan Andrijowycz Bandera – to nie jest świadoma prowokacja?
A może potwierdzenie, że nie jestem człowiekiem dialogu i poszukuję
autorytetów wśród zbrodniarzy. Czy owi bohaterowie Ukrainy nie są
odpowiedzialni za zagładę ogromnej ilości ludzi na Wołyniu, masowe mordy?
Czym np. zawinił twórca porozumienia polsko-ukraińskiego - Tadeusz Hołówko,
który został zabity w 1931 r. z inicjatywy „bohatera Ukrainy” Romana
Szuchewycza?
Dlatego też proponuję, aby stworzono większą listę nadając tytuł „bohaterów
Ukrainy” – dla morderców T. Hołówki. Ale to już wewnętrzne sprawy Ukrainy i
nie mi to oceniać.

Pan Roman Biłas mówi w wywiadzie: „Myślę, że mniejszość ukraińska w Polsce i
tu na terenach Pomorza oczekiwała tego, że Stepan Bandera zostanie bohaterem
Ukrainy. Ukraińcy chcą mieć i być dumni ze swoich bohaterów. Zadaję Panu
pytanie: z czego tutaj być dumnym? Z morderstw na kobietach, dzieciach i
starcach? Czy takich bohaterów rodzi Ukraina?

A ja myślę, co obecnie noszą w sercu ci, dla których banderowcy to zwykli
bandyci i którzy obecnie są sąsiadami i przyjaciółmi Ukraińców mieszkających
w Polsce, i od razu na myśl przychodzi mi w zakresie Pana wypowiedzi książka
i stwierdzenie księdza Tischnera – Nieszczęsny dar wolności.

Sprawy UPA i Bandery to również trudne sprawy dla samych Ukraińców, i to
chyba nie tylko dla mniejszości rosyjskiej. Co dziwne, sam przedstawiciel
mniejszości wypowiada się w sposób tak niezrozumiale nietolerancyjny na
temat innej mniejszości.

Szanowny Panie, szefując instytucji kultury, jaką jest Zamek Książąt
Pomorskich nade wszystko powinien Pan znać ludzką wrażliwość - nie tylko na
piękno - a słowa takie jak tolerancja, szacunek i odpowiedzialność za słowo
nie powinny być Panu obce. Chyba nikt tak dobrze jak artyści nie
odwzorowywał wspomnień przeszłości i przeżyć z nią związanych, wystarczy tu
wspomnieć choćby Józefa Szajnę. Dla wielu z nas ten dramat działań UPA dalej
jest przeżywany wewnątrz i w rodzinnych wspomnieniach, podobnie jak dramat
przesiedleń w ramach „Akcji Wisła”
Faktycznie w naszych stosunkach potrzeba więcej pragmatyzmu, chyba tylko
należy wcześniej poznać znaczenie tego słowa, nim zacznie się na nie
powoływać.

Postawa Pana Biłasa wskazuje tylko na jedno: czas wyciągnąć trupa z szafy
stosunków polsko-ukraińskich, czas z nowym prezydentem Ukrainy przejść ów
czyściec zrozumienia dla wydarzeń przed II wojną światową, w trakcie
przejścia frontów i budowania nowej rzeczywistości tuż po wojnie, bowiem
wtedy będziemy mogli tworzyć prawdziwe partnerstwo polsko-ukraińskie. Trzeba
wspólnie przejść przez słowa ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego i
sławiących UPA organizacji z zachodniej Ukrainy. W partnerstwie jest
potrzebna odwaga, więc ją wykażmy. Co najważniejsze w dialog ten muszą być
również włączeniu Ukraińcy mieszkający w Polsce.


Andrzej Łazowski
Prezes
Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
 
----- Original Message -----
From: "Andrzej Lazowski" <lazowski@post.pl>
Sent: Friday, February 19, 2010 10:49 PM
Subject: Re: Stefan Kosiewski:Do Andrzeja Lazowskiego, Czas Przestrzen Tozsamosc, Szczecin,

czwartek, 18 lutego 2010
Zawierzmy Matce Bożej Pocieszenia. Stefan Kosiewski do Jerzego Kowalskiego, prezesa PIHP w Gdańsku (2).

Download this episode (3 min)  
Szanowny Panie Prezesie,

w piśmie z 1 lutego 2010 r. Biura Prokuratora Krajowego zawarta jest informacja o tym, że naszą korespondencję elektroniczną pozostawiono bez nadawania biegu.

Za skutecznym rad sposobem tudzież skutecznością kultu Matki Bożej Pocieszenia w rodzinnej mej Czeladzi przemówiło postanowienie Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim z 14 grudnia 2009 r., o czym już pisałem, a które to postanowienie zaowocowało tymczasem pismem Dsa. 15/10 Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim; treść jego wkrótce także w całości przedstawię nie zamącając dziś radości z Wiary i Pocieszenia.

W Gdańsku bowiem też odwołaliście się od postanowienia Prokuratora Rejonowego, by - jak Pan pisze - zaczekać na sprawiedliwość.

Rolnik nie po to sieje ziarno jednego dnia, żeby kolejnego dnia wybierać to samo ziarno palcami z gleby.
Wniesione sprawy dojrzewają do sprawiedliwości, a ludzie wnoszący je doczekują się cierpliwie uznania swoich praw.

Polacy w Gdańsku, Czeladzi, Tomaszowie Mazowieckim i w każdym innym ciemnym zakątku Ojczyzny winni się modlić i pracować, jeżeli chcą żyć i wierzyć w odzyskanie Polski dla Polaków.

Nie ustanawia nikt bezprawia i gwałtu, a tylko do czasu Zło toleruje.
Przebiera się miarka na oczach sprawiedliwych, przelewa czara goryczy.
W tym łaska paradoksu Pocieszenia, Wiary wbrew znakom na Ziemi.

Z Panem Bogiem,
z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main  
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20100217_0538-604909.mp3
http://opozycja.blox.pl/tagi_b/35367/Matka-Boza-Pocieszenia.html
http://sowa.mypodcast.com/201002_archive.htm
środa, 17 lutego 2010
Czy żydzi na Opolszczyźnie zaczną używać podwójnych nazwisk?

magazyn europejski  Zasiadający w samorządach na Opolszczyźnie (jako tzw. Niemcy) potomkowie żydowskich przesiedleńców ze wschodnich terenów Rzeczypospolitej Polskiej, przyłączonych po 1945 r. do Związku Sowieckiego, wolą używać języka niemieckiego na oznaczenie nazw miejscowości na Opolszczyźnie, więc można się spodziewać, że powrócą wkrótce także do swoich żydowskich nazwisk.

TVP Wiadomości 2010-02-17 15:06
      
piątek, 12 lutego 2010
Eugeniusz Skrobocki, dziennikarz wiceprezes ZPnB pochowany został 6.2.2010 na cmentarzu w Grodnie



   Stefan Kosiewski

   GRODNO


   przecięte rzeką na pół
   niczym rana
   co rośnie wzwyż
   pnie się aleją do gardła
   jak panny do kościoła
   na majowe pod krzyż
   za mostem czołgi sowieckie
   a w kościele Ty
   i ludzi pod ścianami przebyt
   do spowiedzi niewinni chcą iść
   Matko Boska, pomiłuj
   nad dobrymi ludźmi
   przemów do czystego serca
   żeby wiedzieli, że Twój syn
   jest z nimi i tak samo cierpi
   a ulice i podwórka miotłami
   zamiata się tu splecionymi z żółtego żarnowca
   i malują się płoty na Białorusi same
   hen aż do Wołkowyska
   jak okna malują się sercem
   na czerwono na Górnym Sląsku


          Stefan Kosiewski

                                         Gienkowi Skrobockiemu

Frankfurt nad Menem, 28 września 2009

http://by.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?186022

wtorek, 09 lutego 2010
Wojcicki agentem Sikorskiego, który robił za partyzanta angielskiego w ruskim Afganistanie.
Download this episode (9 min)  

W Niemczech żyd Marek Wojcicki robi od 2009 roku za Polaka (ściślej zaś mówiąc: za Mniejszość Polską, bo chce wyrwać od rządu w Berlinie kasę na tzw. działalność kulturalną) i jest partnerem Ministra Spraw Zagranicznych RP Radka Sikorskiego, który robił w Afghanistanie za Taliba, a w rzeczywistości był tajnym agentem brytyjskich służb specjalnych, który podawał się w ramach legendy za korespondenta wojskowego i nawet z części swoich raportów złożył w tym celu ambitną książkę przygodową.
 
Przygoda Marka Wojcickiego z przemianami tożsamości zaczęła się wtedy, kiedy to młodzian uchodzący w Polsce za Polaka dowiedział się, że jest żydem i postanowił w 1982 roku podać się za Niemca, żeby powołać się na prawo Reichu i uzyskać obywatelstwo niemieckie w Niemczech. Potem zatrudnił się jako Partner żydowskiej firmy Artur Andersen w Eschborn koło Frankfurtu nad Menem, która to firma wystawiała fałszywe świadectwa dla amerykańskiej firmy żydowskiej ENRON, która to firma spowodował kryzys na giełdzie w Nowym Jorku fałszywymi (wirtualnymi) zestawieniami liczb w rachunkach księgowych.

Bilanse wirtualne uchodzą w kreowanej powszechnie opinii za podstawę obecnego kryzysu światowego, który według teorii ewolucji przechodzi przemiany podobne jak osioł i małpa w świecie zwierząt wysublimowanych w geszeftach do postaci mitu. Dzięki temu Milton Friedman, Obama i Al Gore dostają za nic Nagrodę Nobla, żydzi rządzą ogłupionym bez reszty światem, a Pinokio dostaje po nosie jak każdy goj, który nie umie kłamać.

Tymczasem w Niemczech poziom eksportu obniżył się w 2009 roku o 18,4 procent w stosunku do roku 2008, jak podał Urząd Statystyczny we Wiesbaden. I jest to największy spadek od prawie 60 lat. Kiedy zaś podano w 1945 roku informację streszczającą się w dwóch słowach zrozumiałych dla całego globu: Hitler kaputt, nikt nie umiał sobie wyobrazić, co to tak naprawdę będzie znaczyć. Na fali tych przemian Niemcy natomiast podawali sobie wtedy z ust do ust wiadomość: będzie gorzej.

Motorem rozwoju każdego geszeftu jest jasna wizja upostaciowiona w osobie konkretnego Promotora (Cadyka, Ministra, Majstra, który kroi, a nie tego, co szyje). Kalkulacja finansowa przedstawiana udziałowcom jest rzeczą drugorzędną, zleca się ją do wykonania firmie takiej jak Artur Andersen, lub Charles Darwin, która potem ulegnie przemianom po rozwiązaniu, żeby było po kłopotach. Intrygujący pieniądz wciąga jak dobra opowieść i pozwala jak marihuana, kokaina i opium królować w świecie Ducha, w którym filmowy scenarzysta w Polsce wolą żydowskich senatorów RP nie podlega osądowi moralnemu, a w Niemczech Michael Friedman nie dostanie chyba niestety wymarzonego stanowiska po Frau Knobloch, bo tzw. opinię publiczną urobiono, że aby robić za tzw. autorytet moralny w sprawach żydowskich nie można mieć nie tyle łupieżu na marynarce, co jednego włosa na kołnierzu, z którego byle laborant może obliczyć sobie spożycie kokainy przez kandydata w burdelach odwiedzanych w ostatnim miesiącu.

Gazeta "Rzeczpospolita" podaje, iż mniejszość polska przedstawi wkrótce Niemcom sześć postulatów uzgodnionych z przedstawicielami polskiego rządu i wymienia przy tym nazwiska: Marka Wojcickiego i Radosława Sikorskiego.  Chodzi podobno o to, żeby tzw. mniejszość polska w Niemczech (żydzi tacy jak Wojcicki) mieli takie same prawa, co żydzi w Polsce robiący za Niemców.
 
Należy w tym miejscu wyjaśnić, że jest to tzw. prawda połowiczna, gdyż jeśli w informacji żydowskiej gazety w Polsce zawarta jest informacja o jakimś grudniowym spotkaniu Radka Sikorskiego z Ministrem Spraw Zagranicznych RFN i Wicekanclerzem Niemiec Guido Westerwelle, to zabrakło w tej homofobicznej informacji słowa prawdy o seksualnej orientacji Wicekanclerza Niemiec, która jest przecież diametralnie odmienna od tej, która Radkowi Sikorskiemu przyniosła po latach spędzonych w partyzantce afgańskiej cudowne rozmnożenie polskiego przychówku w małżeńskim i katolickim związku z żydowską dziennikarką Appelbaum.  Drugą prawdą jest natomiast to, że prawdziwi Polacy w Niemczech, autentyczna Mniejszość Polska zwróciła się ostatnio z apelem do Ministra Sikorskiego, żeby nie prześladował swoją nierozsądną polityką prawdziwych Polaków na Białorusi, w Niemczech i w Ameryce Południowej, u prezesa Kobylańskiego.
 
W Niemczech Trybunał Konstytucyjny w dniu dzisiejszym ogłosił 64-stronicowe uzasadnienie do orzeczenia na temat kiepskich zasiłków dla bezrobotnych w Niemczech, które i tak są o całe niebo wyższe od tego, co Radek Sikorski może dostać po zakończonej kadencji zamiast kuroniówki dla chłopców.  Uzasadnienie jest talmudyczne, pokrętne. Przyznaje, że zasiłki są w ustawowej, odpowiedniej wysokości. Jednocześnie mówi jednak, że nie wiadomo, na jakiej właściwie podstawie ustalana jest ta wysokość, na której Marek Wojcicki znajdzie się, kiedy tylko przestanie robić dla Sikorskiego za Mniejszość Polską w Niemczech.

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
http://sowa.mypodcast.com/201002_archive.html

sobota, 30 stycznia 2010
Lech Klekot: Czym naród ciemniejszy, tym łatwiej nim się rządzi...
czwartek, 28 stycznia 2010
"Idea narodowa w Polsce po 1989 roku", dyskusja
Polityka Narodowa

Ukazał się nowy numer "Polityki Narodowej" . W piśmie m.in. ankieta na temat kondycji i perspektyw współczesnego Ruchu Narodowego - bez zbędnego historycznego nadęcia, żywi o żywych. W numerze też rozstrzygnięcie konkursu o tym jak żyć jako narodowiec poza polityką; okazuje się, że najlepsze pióro mają młodzi ludzie, niezmęczeni latami walk na korytarzach sejmowych. Znakomitym rozważaniom prof. Grotta o prawdziwej naturze sojuszu "czarnosiecińskiej" endecji ze Świętym Kościołem Rzymskokatolickim towarzyszą refleksje o gospodarczym programie najbardziej kontrowersyjnych z kontrowersyjnych - tym razem na tapecie "bepiści". Pismo odkrywa też fenomen węgierskiej sceny nacjopopowej oraz utyskuje nad próbą zawłaszczenia sobie Gajcego przez tych, którzy na niego nie zasługują. Polityka Narodowa przygląda się niemieckiej Frakcji Czerwonej Armii i rosyjskiej Partii Narodowo-Bolszewickiej, wiernie relacjonuje zjazd Młodzieży Wszechpolskiej w 20 rocznicę reaktywacji i z sympatią wspomina rocznicę założenia Ruchu Młodej Polski...

dyskusja: 28 stycznia 2010 18:30
Miejsce:Ul. Nowogrodzka 44 m. 7 (piętro III)
sobota, 23 stycznia 2010
Jerzy Kowalski: mamy REPUBLIKĘ BANANOWĄ, która wykorzystuje bezprawnie szyld RP, dlatego należy zwalczać bezprawie
Witaj SOWA!

Sz.P. Stefan Kosiewski
Polnisches Kulturzentrum e.V

Napisał , że jest Pan obywatelem państwa Polskiego , a obecnie mamy REPUBLIKĘ BANANOWĄ ,która wykorzystuje bezprawnie szyld Rzeczypospolitej, dlatego też należy wszelkimi środkami zwalczać bezprawie .
Systemy bananowe są nietrwale i w tym nasza nadzieja , ale bardzo groźne dla obywateli .Do dnia dzisiejszego mordercy przynajmniej setki niewinnych ofiar stanu wojennego są bezkarni i gangsterzy w białych kołnierzykach mogą z nich w dalszym ciągu korzystać. A pojawiły się nowe niebezpieczne grupy przestępcze korzystające z ochrony organów państwa odpowiedzialnych w normalnym państwie za nasze bezpieczeństwo , ale nie w Republice Bananowe. W Republice Bananowej prawo niestety działa tylko w ogranicznym zakresie, raczej tylko po to , by zastraszyć niepokornych obywateli lub skrzywdzić i zniszczyć wybrane osoby na życzenie lokalnych baronów / tak było za SLD / czy bekarnych monarchów i ich dworaków-- tak to jest obecnie. Uczciwych i kompetentnych prawników jest dużo , ale niestety odważnych niewielu . Dla mnie jest oczywiste , że zbrodniarzy odpowiedzialnych za stan wojenny należy rozliczyć , a osobom poszkodowanym zadośćuczynić jak tylko to jest możliwe .W sprawie zadośćuczynienia może warto porozmawiać z Solidarnością - tam powinni być sensowni prawnicy .

Jeśli wyrok w Pańskiej sprawie jakimś cudem się uprawomocnił -proszę sprawdzić- czy nie może Pan przywrócić terminu i zażądać przeniesienia sprawy lub założyć „nową „sprawę „ lub złożyć skargę do Trybunału Sprawiedliwości. Załączam info dotyczące sposobu złożenia skargi . Oczywiście należy bezprawie pokazywać i upubliczniać.

Internet to ostatnie wolne od cenzury medium , dlatego nieuczciwa władza boi się Internetu , gdyż inne media z niewielkimi wyjątkami już opanowała .
Wierzę w Boga , dlatego mam nadzieję i przekonanie , że prawda zwycięży i bezprawie zostanie ukarane . A że Polacy to chrześcijański naród , to szybko czy trochę później odrzucą cywilizację śmierci .

Z poważaniem
Prezes Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej
Jerzy Kowalski WWW.piph.pl

sowa
european magazine


Link to Europejs...
3.15MB
Pozdrowienia,
Jerzy Kowalski
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/2547 http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?529443
czwartek, 21 stycznia 2010
żołnierz Stronnictwa Narodowego definiuje pojęcie: Ojczyzna
Stefan Kosiewski: Do Jerzego Kowalskiego, Prezesa Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdańsku

Frankfurt nad Menem, 20 stycznia 2010 r.

Szanowny Panie Prezesie,

pismem z 30.12.2009 r. Sygn. akt II Kp. 598/08 Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim II Wydział Karny zawiadomił mnie , że "postanowieniem Sądu z dnia 14 grudnia 2009 r. w sprawie II Kp 598/08 uwzględniono zażalenie i zaskarżone postanowienie Asesora Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim z dnia 18 sierpnia 2008 r. o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie 1 Ds 872/08 Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie uchylono.
Postanowienie jest prawomocne i zażalenie nie przysługuje".

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20100120_1657-581933.mp3


Wyjaś
niam, że chodzi o moje zażalenie na postanowienie Prokuratury w Tomaszowie, która to Prokuratura postanowiła ukręcić łeb sprawie, którą to sprawę chciałem i chcę wytoczyć miejscowej bandzie żydowskich osobników działających w mundurach Policji Polskiej, bowiem ta banda odmówiła udzielenia pomocy Polakowi napadniętemu przez innego żyda w prywatnym mieszkaniu, a następnie przybyła na miejsce zdarzenia w celu odwrócenia kota ogonem i zrobienia z ofiary bandyckiej napaści, 56 letniego inwalidy, polskiego emigranta politycznego, dziennikarza i poety przebywającego od 27 lat na stałe w Niemczech, złoczyńcę kradnącego - zdaniem policji - stare piłki do grania w piłkę nożną.

Oczywiście, że Policja w Polsce nie jest od tego, żeby dwukrotnie w jednym dniu przyjeżdżać autem w patrolu trzyosobowym na telefoniczne wezwanie żydówki skarżącej się na sąsiada, który rzekomo zabrał jej dziecku patyk, czy procę, jakikolwiek inny przedmiot nie przedstawiający żadnej wartości, zniszczoną piłkę do gry w piłkę nożną, którą to piłkę wkopało to dorosłe dziecko sąsiadowi na balkon. Bo od takich, absurdalnych oskarżeń i spraw jest w Tomaszowie Mazowieckim psychiatra, lub Straż Miejska i oficer policji o nazwisku Wódzki, który zarządził przestępczą akcję zacierania śladów, winien odpowiedzieć przed sądem za to przestępstwo tak samo jak policjaci: Marcin Najder, Sylwester Woźniak i dowodzący patrolem Paweł Tataradziński a także wszyscy inni policjanci, w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi i w Komendzie Głównej Policji w Warszawie, stronniczo występujący później w obronie swoich kolegów.

Wymieniam z imienia i nazwiska sprawców antypolskiego pogromu w Tomaszowie Mazowieckim 5 lipca 2008 roku, bo nie toczy się w tej sprawie żadne postępowanie, a osoby te doprowadziły do utraty mojego zdrowia, a mogły także doprowadzić do pozbawienia mnie życia. Zawiadomienie Sądu Rejonowego z 30.12.2009 r. nie zawiera zaś żadnego pouczenia odnośnie praw przysługujących wnoszącemu skargę obywatelowi i jest tak niegramatycznie skonstruowane, że nie wiadomo, o co właściwie w tym zawiadomieniu chodzi.


Jakie prawa ma obywatel skarżący się na postanowienie Prokuratury w sytuacji, kiedy Sąd uchylił to postanowienie Prokuratury? Czy obywatel, którego nie stać na jeżdżenie do sądu z Niemiec do Polski, tam i z powrotem, nie wiadomo ile razy po 1000 km, ma prawo do skorzystania z bezpłatnej pomocy jakiegoś adwokata, który mógłby przed Sądem w Polsce bronić jego praw do życia w spokoju na azylu politycznym w demokratycznej Unii Europejskiej?

Czy zna Pan może jakiegoś mądrego adwokata w Polsce, który mógłby mi pomóc także w odzyskaniu przy okazji od Sląskiego Urzędu Wojewódzkiego wynagrodzenia za pozostawanie przez rok w stanie wojennym do dyspozycji Wojskowego Komisarza zawieszonego pisma Zarządu Regionu, tygodnika "Solidarność Jastrzębie"?

Wojewoda Sląski w Katowicach odpowiedział negatywnie na mój wniosek o polubowne załatwienie tej sprawy i poradził mi wniesienie do sądu oskarżenia. Długo opierałem się myśli przekazywania do sądu sprawy przeciwko przedstawicielowi rządu państwa, którego jestem obywatelem. Ostatnio dowiedziałem się jednak o tym, że Jan Maria Rokita, student w czasach Solidarności, wysądził 25 tys. złotych odszkodowania za przebywanie w ośrodku internowania, na którym to internowaniu nikt w Polsce nie stracił chociażby dlatego, że małżonowie i rodziny osób internowanych otrzymywały w tym czasie od pracodawców ich pensje miesięczne, a oni dostawali naówczas od państwa polskiego za darmo jeść, zaś od takich jak ja, Polaków na emigracji politycznej, otrzymywali jeszcze w tym samym czasie paczki żywnościowe i wsparcie finansowe.

Uprzejmie prosząc o pomoc w znalezieniu mądrego i dobrego adwokata wyjaśniam, że może być on żydowskiego pochodzenia narodowego, jak żydowskim adwokatem w Petersburgu był Ojciec mojego świętej pamięci Przyjaciela, dziennikarza i poety, Włodka Sznarbachowskiego z Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, którego Mussolini uratował we wrześniu 1939 z ogarniętej hitlerowską pożogą Polski.

Ponieważ Sąd Rejonowy w Tomaszowie wydał wyrok nakazowy po wprowadzeniu go w błąd przez wspomnianą bandę żydowskich osobników, działającą w strukturach miejscowej Policji i Prokuratury, może być obecnie i tak, że zostałem tymczasem umieszczony na liście osób poszukiwanych w Polsce przez Policję za niezapłacenie niesprawiedliwych wyroków, a w aresztach i we więzieniach w Polsce umieralność podniesiona została przez nieznanych sprawców dramatycznie i w nadzwyczajny sposób, nie mogłem więc pojechać w ubiegłym roku na żadną pielgrzymkę do Ojczyzny.

Kult Matki Bożej Pocieszenia w mojej rodzinnej Czeladzi przywrócił śp. ks. Mieczysław Oset także przy moim skromnym a udokumentowanym udziale. Piszę do Pana Prezesa także i o tej sprawie, bo Polacy w Gdańsku, Czeladzi, Tomaszowie Mazowieckim i w każdym innym ciemnym zakątku Ojczyzny winni się modlić i pracować, jeżeli chcą żyć i wierzyć w odzyskanie Polski dla Polaków. Zaś dla bandziorów wszelkiej maści nie może być miejsca w Policji Polskiej, jeżeli Polacy mają być utrzymywani w pocieszeniu, że Polska jest państwem prawa w XXI wieku.

Z szacunkiem, pozdrowieniami
Stefan Kosiewski

Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main

http://sowa.mypodcast.com/201001_archive.html
 
http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?529443
http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/3d68fb3985bbdf82?hl=pl
czwartek, 07 stycznia 2010
MSZ musi zaprzestać antypolskiej polityki w stosunku do Polaków w Ameryce Południowej, na Białorusi i w Niemczech.

sowa
european magazine

Stefan Kosiewski:

(...) Kontrowersyjny charakter działań podejmowanych przez rząd w Warszawie daje się odczytać chociażby z braku woli politycznej Warszawy do użycia w stosunku do Polaków w Niemczech określenia: mniejszość narodowa. Jeżeli Radek Sikorski nie używa w swoim języku politycznym tego określenia w stosunku do Polaków takich jak ja, to dla mnie jest on kontrowersyjną postacią polityczną.

Minister Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej powinien chyba wreszcie zaprzestać prowadzenia antypolskiej polityki w stosunku do Polaków i Polonii w Ameryce Południowej, na Białorusi i w Niemczech. Tego Polacy na całym świecie oczekują od rządu w Warszawie (...).

(...) Niemcy przestrzegają na ogół wszelkich konwencji, które tylko podpisują i będzie to wkrótce mógł zaświadczyć nie tyle jakiś niemiecki minister, co sam Minister Radosław Sikorski, a to m.in. dzięki temu, że członkowie Konwentu, Zajac i jemu podobni koledzypracują na rzecz dobrego imienia rządu niemieckiego w świecie, a nie interesuje ich los Polaka w Niemczech(...). 
Link to Mniejszość Polska w Niemczech...

http://www.esnips.com/web/kosciesza

czwartek, 31 grudnia 2009
Jan Kobylański: ...do odrodzenia w nas wrażliwości na te wszystkie wartości, na których wyrosła Nasza Ojczyzna
Jan Kobylański: ...na wartości, w których wyrosła Nasza Ojczyzna.

Jan Kobylański: ...na wartości, w których wyrosła Nasza Ojczyzna.

dokonanego przez użytkownika sowa

magazyn europejski

Montevideo, Boże Narodzenie 2009

Uwielbiam cię, siano wonne, któreś tuliło w sobie Dziecinę bosą.
(Karol Wojtyła)

Narodzenie każdego dziecka oczekiwane jest z wielką n9iecierpliwością. Tym bardziej my, Chrześcijanie oczekujemy na narodziny Bożego Syna.

Jest to ważny czas, który zawsze chcemy przeżyć w sposób wyjątkowy.
Tegoroczne swięta Bożego Narodzenia niech będą takim szczególnym czasem dla wszystkich Polaków żyjących w Ojczyźnie i poza jej granicami. Rodzinna atmosfera, w której będziemy witać Bożą Dziecinę niech przyczyni się do odrodzenia w nas wrażliwości na te wszystkie wartości, na których wyrosła Nasza Ojczyzna.

Jan Kobylański
Prezes USOPAŁ
wraz z Zarządem USOPAŁ
i Fundacji im. J. Kobylańskiego

Od PKN

http://viewmorepics.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewPicture&friendID=204336076&albumId=1000274

http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/jan-kobylanski-na-wartosci-w
środa, 30 grudnia 2009
Zygmunt Wrzodak: List otwarty do Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i Kornela Morawieckiego!





sowa
european magazine


Link to Zygmunt ...


Szanowni Państwo,
 
W związku z Państwa apelem do Polaków w którym zwracacie się o poparcie w zbliżających się wyborach prezydenckich dla L. Kaczyńskiego obecnego Prezydenta R.P. oraz apelujecie o poparcie dla partii PiS, uważam, że robicie poważny błąd. Bez żadnej analizy, bez oceny blisko pięcioletnich rządów L. Kaczyńskiego. Próbujecie przekonać Polaków, aby oni tak w ciemno głosowali na L. Kaczyńskiego. Nawet nie mówicie, co on takiego dobrego zrobił dla Polski i Polaków by znowu na niego głosować (...)
http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?617674
http://www.box.net/shared/qjqv5t4zzn
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND

Grab this swicki from eurekster.com

Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę statystyka