Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
Blog > Komentarze do wpisu
Wojcicki agentem Sikorskiego, który robił za partyzanta angielskiego w ruskim Afganistanie.
Download this episode (9 min)  

W Niemczech żyd Marek Wojcicki robi od 2009 roku za Polaka (ściślej zaś mówiąc: za Mniejszość Polską, bo chce wyrwać od rządu w Berlinie kasę na tzw. działalność kulturalną) i jest partnerem Ministra Spraw Zagranicznych RP Radka Sikorskiego, który robił w Afghanistanie za Taliba, a w rzeczywistości był tajnym agentem brytyjskich służb specjalnych, który podawał się w ramach legendy za korespondenta wojskowego i nawet z części swoich raportów złożył w tym celu ambitną książkę przygodową.
 
Przygoda Marka Wojcickiego z przemianami tożsamości zaczęła się wtedy, kiedy to młodzian uchodzący w Polsce za Polaka dowiedział się, że jest żydem i postanowił w 1982 roku podać się za Niemca, żeby powołać się na prawo Reichu i uzyskać obywatelstwo niemieckie w Niemczech. Potem zatrudnił się jako Partner żydowskiej firmy Artur Andersen w Eschborn koło Frankfurtu nad Menem, która to firma wystawiała fałszywe świadectwa dla amerykańskiej firmy żydowskiej ENRON, która to firma spowodował kryzys na giełdzie w Nowym Jorku fałszywymi (wirtualnymi) zestawieniami liczb w rachunkach księgowych.

Bilanse wirtualne uchodzą w kreowanej powszechnie opinii za podstawę obecnego kryzysu światowego, który według teorii ewolucji przechodzi przemiany podobne jak osioł i małpa w świecie zwierząt wysublimowanych w geszeftach do postaci mitu. Dzięki temu Milton Friedman, Obama i Al Gore dostają za nic Nagrodę Nobla, żydzi rządzą ogłupionym bez reszty światem, a Pinokio dostaje po nosie jak każdy goj, który nie umie kłamać.

Tymczasem w Niemczech poziom eksportu obniżył się w 2009 roku o 18,4 procent w stosunku do roku 2008, jak podał Urząd Statystyczny we Wiesbaden. I jest to największy spadek od prawie 60 lat. Kiedy zaś podano w 1945 roku informację streszczającą się w dwóch słowach zrozumiałych dla całego globu: Hitler kaputt, nikt nie umiał sobie wyobrazić, co to tak naprawdę będzie znaczyć. Na fali tych przemian Niemcy natomiast podawali sobie wtedy z ust do ust wiadomość: będzie gorzej.

Motorem rozwoju każdego geszeftu jest jasna wizja upostaciowiona w osobie konkretnego Promotora (Cadyka, Ministra, Majstra, który kroi, a nie tego, co szyje). Kalkulacja finansowa przedstawiana udziałowcom jest rzeczą drugorzędną, zleca się ją do wykonania firmie takiej jak Artur Andersen, lub Charles Darwin, która potem ulegnie przemianom po rozwiązaniu, żeby było po kłopotach. Intrygujący pieniądz wciąga jak dobra opowieść i pozwala jak marihuana, kokaina i opium królować w świecie Ducha, w którym filmowy scenarzysta w Polsce wolą żydowskich senatorów RP nie podlega osądowi moralnemu, a w Niemczech Michael Friedman nie dostanie chyba niestety wymarzonego stanowiska po Frau Knobloch, bo tzw. opinię publiczną urobiono, że aby robić za tzw. autorytet moralny w sprawach żydowskich nie można mieć nie tyle łupieżu na marynarce, co jednego włosa na kołnierzu, z którego byle laborant może obliczyć sobie spożycie kokainy przez kandydata w burdelach odwiedzanych w ostatnim miesiącu.

Gazeta "Rzeczpospolita" podaje, iż mniejszość polska przedstawi wkrótce Niemcom sześć postulatów uzgodnionych z przedstawicielami polskiego rządu i wymienia przy tym nazwiska: Marka Wojcickiego i Radosława Sikorskiego.  Chodzi podobno o to, żeby tzw. mniejszość polska w Niemczech (żydzi tacy jak Wojcicki) mieli takie same prawa, co żydzi w Polsce robiący za Niemców.
 
Należy w tym miejscu wyjaśnić, że jest to tzw. prawda połowiczna, gdyż jeśli w informacji żydowskiej gazety w Polsce zawarta jest informacja o jakimś grudniowym spotkaniu Radka Sikorskiego z Ministrem Spraw Zagranicznych RFN i Wicekanclerzem Niemiec Guido Westerwelle, to zabrakło w tej homofobicznej informacji słowa prawdy o seksualnej orientacji Wicekanclerza Niemiec, która jest przecież diametralnie odmienna od tej, która Radkowi Sikorskiemu przyniosła po latach spędzonych w partyzantce afgańskiej cudowne rozmnożenie polskiego przychówku w małżeńskim i katolickim związku z żydowską dziennikarką Appelbaum.  Drugą prawdą jest natomiast to, że prawdziwi Polacy w Niemczech, autentyczna Mniejszość Polska zwróciła się ostatnio z apelem do Ministra Sikorskiego, żeby nie prześladował swoją nierozsądną polityką prawdziwych Polaków na Białorusi, w Niemczech i w Ameryce Południowej, u prezesa Kobylańskiego.
 
W Niemczech Trybunał Konstytucyjny w dniu dzisiejszym ogłosił 64-stronicowe uzasadnienie do orzeczenia na temat kiepskich zasiłków dla bezrobotnych w Niemczech, które i tak są o całe niebo wyższe od tego, co Radek Sikorski może dostać po zakończonej kadencji zamiast kuroniówki dla chłopców.  Uzasadnienie jest talmudyczne, pokrętne. Przyznaje, że zasiłki są w ustawowej, odpowiedniej wysokości. Jednocześnie mówi jednak, że nie wiadomo, na jakiej właściwie podstawie ustalana jest ta wysokość, na której Marek Wojcicki znajdzie się, kiedy tylko przestanie robić dla Sikorskiego za Mniejszość Polską w Niemczech.

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
http://sowa.mypodcast.com/201002_archive.html

wtorek, 09 lutego 2010, reakcja

Polecane wpisy