|
Blog > Komentarze do wpisu
W mundurach i w strukturach ZŁO. Do Ministra Sprawiedliwości Andrzeja Czumy prezes Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum
Tomaszów
Mazowiecki, "rewitalizacja"Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
Stefan Kosiewski, Vorsitzender
Frankfurt nad Menem, 25.03.2009 r.
Pan Andrzej Czuma
Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny
RP
Szanowny Panie Ministrze, jako Prezes Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad
Menem i wydawca Magazynu Europejskiego SOWA z przykrością przyjmowałem
korespondencję z atakami i zarzutami pod adresem Ministra
Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego RP, która nadchodziła do mnie w ostatnim
czasie z różnych środowisk Polonii całego Swiata.
Nie wolno nikogo bezkarnie pomawiać w państwie prawa,
grzechem w Polsce jest fałszywe świadectwo.
Pan Minister był więźniem politycznym w PRL-u i
pracownikiem Zarządu Regionu Sląsko-Dąbrowskiego Solidarności. Tak się złożyło,
że mnie wyrzucono ze studiów na Uniwersytecie Sląskim w 1977 roku, a w marcu
1978 r. zostałem skazany przez Sąd Rejonowy w Sosnowcu za rzekome pobicie
milicjanta, w istocie zostałem ukarany w ten sposób przez Służbę Bezpieczeństwa
w związku z podejmowaną przeze mnie próbą działalności niepodległej i
demokratycznej w środowisku studenckim. Ostatnim moim miejscem pracy w Polsce
był ten sam Zarząd Regionu Solidarności w Katowicach, który był Pana Pracodawcą,
tygodnik "Solidarność Jastrzębie". Piszę o tej zbieżności, ponieważ nie miałem
zaszczytu poznać Pana Ministra; być może wszedł Pan kiedyś na krótko do
zajmowanego m.in. przeze mnie pokoju redakcyjnego.
Niestety w Polsce ludzie
używający nazwy Solidarność dogadali się w tajnych rozmowach z autorami stanu
wojennego, zawarto ugodę kosztem Narodu Polskiego. Własność Polaków i władzę w
naszej Ojczyźnie przejęła żydokomunistyczna hołota, jak nazwał ją po imieniu
premier Jarosław Kaczyński, zorganizowana na terenie całego kraju w lokalne
bandy; krajową reprezentację polityczną podzielono w Magdalence według klucza
procentowego, później rozdanie to miała zastąpić tzw. demokracja.
Jako emigrant polityczny i korespondent zagraniczny
"Tygodnika Solidarność", współpracownik Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w
Monachium a w Warszawie Tygodnika Katolickiego ŁAD wspierałem wybory Lecha
Wałęsy na Prezydenta tego odmienionego PRL-u; prowadzone przeze mnie auto
najechała w tamtych dniach ciężarówka w Częstochowie na trasie z Katowic do
Warszawy, wiozłem trójkę pasażerów, jedna z tych osób została poszkodowana w
wypadku. Był ustalony bezpośredni sprawca, policja nie przekazała jednak sprawy
do sądu, nie byłem wzywany w charakterze świadka. Otrzymałem odszkodowanie za
skasowane auto, a Przewodniczącemu Solidarności w Katowicach, panu posłowi
Pietrzykowi odpowiedziałem wtedy, że nie wracam do pracy w Polsce ze względów
zdrowotnych. Konfrontacja ze Służbą Bezpieczeństwa w Katowicach, Warszawie,
Czeladzi i pod Jasną Górą nie skłaniała emigrantów politycznych wtedy do powrotu
na stałe do Ojczyzny.
Piszę po latach o tym wszystkim w liście otwartym do
Pana Ministra, który w serwisie magazynu europejskiego SOWA otrzyma dzisiaj 15
tysięcy Czytelników w różnych państwach świata, bo ta sama hołota, banda
złoczyńców o żydowskich korzeniach i nazwiskach prześladuje w Polsce nie tylko
Pana Ministra ale i gnębi Polaków takich jak ja. Piszę otwarcie i wprost o tych
przykrych sprawach, bo nikt o zdrowych zmysłach nie może przecież oskarżyć Pana
Ministra o antysemityzm, niedorzecznością byłaby taka potwarz w stosunku do
autora niniejszych spostrzeżeń i uwag.
5 lipca 2008 roku zawiadomiłem policję w Tomaszowie
Mazowieckim o napadzie dokonanym na mieszkanie, w którym przebywałem. Patrol
policji, który przybył na miejsce przestępstwa, odmówił podjęcia niezbędnych
czynności śledczych w zgłoszonej przeze mnie telefonicznie sprawie. Policjanci
ustalili sprawcę przestępstwa w klatce schodowej a następnie przybyli razem z
nim na miejsce przestępstwa, jednakże nie w celu dokonania koniecznych czynności
śledczych, lecz z zamiarem ukrycia popełnionego przestępstwa poprzez fałszywe
oskarżenie mojej osoby o czyn, którego nie popełniłem. Policjanci wystąpili w
zmowie z pijanym napastnikiem i sprowadzili na mnie bezpośrednie zagrożenie
zdrowia a nawet życia. W miejscowym szpitalu udzielono mi pomocy lekarskiej. Już
po udzieleniu mi pomocy lekarskiej ponownie zostałem poddany terrorystycznym i
niebezpiecznym dla mojego życia działaniom przestępczym trzech policjantów, których personalia spisałem z legitymacji
służbowych. Zarówno napastnik jak i policjanci byli żydowskiego pochodzenia,
znałem wcześniej osobiście napastnika, poznałem niepolskie nazwiska policjantów.
Zaprotestowałem przeciwko temu antypolskiemu pogromowi,
złożyłem w kolejnych dniach skargi na piśmie w Prokuraturze Okręgowej w
Piotrkowie Trybunalskim i w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim. O
działaniu w strukturach Policji w Tomaszowie Mazowieckim zorganizowanej grupy
złoczyńców poinformowałem w osobistej rozmowie, w obecności świadków, szefa
miejscowej Prokuratury Rejonowej Roberta Wiznera. Kopie najważniejszych pism w
tej sprawie wysyłałem m.in. do wiadomości Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora
Generalnego RP oraz Ministra Spraw Wewnętrznych.
Banda złoczyńców zaplanowała sobie, że obroni swojego
człowieka poprzez fałszywe oskarżenie mnie o haniebny czyn, którego nie
popełniłem. Oskarżono mnie fałszywie i skazano zaocznie wyrokiem Sądu Rejonowego
w Tomaszowie o rzekomą kradzież starej piłki do gry w piłkę nożną, którą jako
dowód rzeczowy w sprawie złośliwego nękania mnie przez syna sprawcy napadu
dokonanego 5 lipca 2008 r. osobiście przekazałem jako dowód rzeczowy w
sprawie kolejnemu policjantowi o żydowskim nazwisku w Tomaszowie
Mazowieckim.
Działanie w strukturach Komendy Powiatowej Policji w
Tomaszowie Mazowieckim zorganizowanej grupy przestępców opisałem szczegółowo w
skargach skierowanych do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi, w kopiach
przesyłanych m.in. do wiadomości Ministra Spraw Wewnętrznych Grzegorza Schetyny.
Publikowałem część korespondencji w internecie, żeby uniemożliwić dalsze łamanie
prawa i prześladowanie mojej osoby przez zorganizowaną grupę przestępczą.
W odpowiedzi otrzymałem pismo z Sądu Rejonowego w
Tomaszowie Maz. z datą 7 października 2008r. informujące, że Kasację w sprawie o
wykroczenie, którego nie popełniłem, może wnieść wyłącznie Minister
Sprawiedliwości-Prokurator Generalny RP.
Prokurator Danuta Bator, Zastępca Dyrektora Biura
Postępowania Sądowego w Ministerstwie Sprawiedliwości-Prokuraturze
Krajowej, odpowiadając pismem z 03.12. 2008 r. nie uwzględniła szeregu błędów
faktycznych i logicznych popełnionych w działaniach grupy złożonej z pracowników
policji, prokuratury i sądu w Tomaszowie Mazowieckim, dopuściła się
niewłaściwej oceny przedstawionych zdarzeń, niezgodnie z zasadami prawidłowego
rozumowania, wbrew wskazaniom wiedzy i doświadczeniu życiowemu stanęła po
stronie złoczyńców.
Prokurator Danuta Bator nie wywiązała się z zawodowego
obowiązku, którym było nie tylko sprawdzenie, czy sąd nie dopuścił się rażącego
naruszenia reguł postępowania, co miało wpływ na ustalenia faktyczne, a w
konsekwencji na treść krzywdzącego mnie, bezprawnego i terrorystycznego w
istocie orzeczenia, które oparte zostało na pomówieniu tak samo nonsensownym,
jak przysyłane do mnie przez Duszę i innych pomówienia pod adresem Pana
Ministra.
Prokurator Danuta Bator tak samo jak wcześniej
pracownicy policji w Tomaszowie i w Łodzi popełniła przestępstwo zatajenia
wiedzy o popełniołnych 5 lipca 2008 r. przestępstwach związanych z antypolskim
pogromem na osobie polskiego emigranta politycznego. Prokurator Danuta
Bator powinna odpowiedzieć za ukrywanie informacji o przestępstwach, nadużyciach
prawa i niedopełnieniu obowiązków służbowych przez grupę policjantów, którzy
działają nadal w porozumieniu i w celu utrudniania prawidłowego przebiegu
toczącego się postępowania kontrolnego.
Przestępstwo mataczenia, którego dopuszcza się
prokurator Danuta Bator dokumentuje kolejne podpisane przez nią pismo, z datą
4.03.2009 r., nadesłane na adres prowadzonego przeze mnie we Frankfurcie nad
Menem Polnisches Kulturzentrum e.V., w odpowiedzi na moje pismo wysłane do Sądu
Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim z datą 19.02.2009 r., przesłane w kopii do
wiadomości Ministra Sprawiedliwości.
Wyjaśniam, że moje pismo do Sądu Rejonowego, na które
zareagowała bezmyślnie prokurator Bator dotyczyło nie sprawy Kasacji bezprawnego
wyroku, lecz było wnioskiem do Sądu o przekazanie ponownie do zbadania przez
Prokuraturę sprawy szeregu przestępstw popełnionych przez grupę policjantów i
prokuratorów w Tomaszowie Mazowieckim.
Wnoszę, jak we wszystkich moich wcześniejszych pismach,
o niezwłoczne zabezpieczenie zapisu rozmów telefonicznych przeprowadzonych z
dyżurnym Wódzkim z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Maz. w dniu 5 lipca
2008 r., przy wykorzystaniu telefonicznego numeru alarmowego: 997. Wnoszę
o ściganie zorganizowanej grupy przestępczej w strukturach Ministerstwa
Sprawiedliwości RP i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ze wskazaniem na dowody
przedstawione przeze mnie we wcześniejszych pismach.
Ze wzglądu na dostrzeżone mataczenie wnoszę o
natychmiastowe 0dsunięcie od mojej sprawy prokurator Danuty Bator, która nie
czytając najwidoczniej mojego pisma z 19.02.2009 r. ośmieliła się ostrzec
obywatela, że "kolejne pismo nie wskazujące na nowe okoliczności, zostanie
pozostawione bez dalszego biegu".
Dotychczas wskazane przeze mnie okoliczności wystarczają
do postawienia w stan oskarżenia kilku pracowników policji, prokuratury i
sądownictwa w Polsce. Nowe okoliczności zarówno w tej jak i w każdej innej
sprawie zawsze mogą się pojawić, niezbędna jednak jest dobra wola i bezstronność
urzędnika, których to nie dostrzega się niestety w tym wypadku w stosunku do
polskiego emigranta politycznego w Polsce.
Wnoszę o Kasację wyroku nakazowego Sygn. akt VI W 701/08
z powodu uchybień wymienionych w art. 104 k.p.s.w. - tzw. bezwzględne przyczyny
odwoławcze - jak również z powodu rażącego naruszenia prawa, co miało wpływ na
treść absurdalnego orzeczenia Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim w
rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 2008 r., z obwinienia
Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim zawierającego błędy i
przekłamania a będącego elementem zaskarżanego przestępstwa.
Zwracam się do Pana Ministra z zaufaniem i życzeniami
owocnej pracy dla dobra naszej Ojczyzny.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
Prezes Polskiego Ośrodka Kultury, nauczyciel,
dziennikarz i poeta http://sowa.mypodcast.com/200903_archive.html
środa, 25 marca 2009, reakcja
Komentarze
prawnik10
2009/09/21 14:31:40
Przyznam że wciągająca publikacja
2009/09/21 14:41:26
Dziękuję za wyrażone przez prawnik10 uznanie, zapraszam do kontaktu w celu m.in. otrzymywania regularnego (darmowego i bez zobowiązań) niezależnego serwisu informacyjnego sowa kulturzentrum@gazeta.pl
groups.google.de/group/sowa-frankfurt?hl=pl |
Grab this swicki from eurekster.com Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski![]() Utwórz swoją wizytówkę
|