Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@o2.pl - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
Pan Jerzy
Tatol, Ziemia Radomska rozpuścił w marcu 2009 roku dwa teksty w internecie:
PROGRAM REPOLONIZACJI i SANACJA CZYLI UZDROWIENIE.
Pobieżna analiza
porównawcza obu tekstów, lingwistyczna i semantyczna, pozwala postawić tezę, że
tekst datowany na rok 2001 mógł powstać po napisaniu tekstu datowanego na marzec
2009 roku. Od wczoraj po oba teksty sięgnęło 516 osób (http://www.esnips.com/web/KONSERWATYSTA), jest więc o czym
mówić.
Po co ta zabawa autora tekstów, czemu to antydatowanie miało by
służyć? Po co p. Tatol podrzuca Polakom słowo "sanacja" na wyjście z
najtrudniejszej sytuacji, w jakiej znalazł się Naród Polski po rozbiorach XVIII
wieku? Czy p. Tatol nie wie, co to była przed wojną sanacja i jakim
nieszczęściem to "uzdrawianie" dla Polaków się skończyło?
W odpowiedzi
na zapytanie bibliograficzne (http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/536) nadeszła od
autora odpowiedź zupełnie nie wyjaśniająca, czy ktoś już kiedyś widział ten
tekst o uzdrawianiu Polski i Polaków, napisany rzekomo przed laty, a mieniący
się wprost od antyżydokomunistycznych cekinów, których do wczoraj nie znała
wszak żadna po polsku uprawiana w Polsce publicystyka?
Z wolności
publikowania w internecie swoich prywatnych, krytycznych uwag korzysta w Polsce
od lat były poseł Nowak; stawia np. trudne pytania retoryczne kierowane do braci
Jarosława i Lecha Kaczyńskich o ich polskie, czy też żydowskie pochodzenie. Pan
poseł Nowak pyta np. Kancelarię Prezydenta Kaczyńskiego o to, w jaki sposób
ojciec Lecha Kaczyńskiego wszedł w posiadanie obywatelstwa polskiego? Otrzymuje
na to odpowiedź z Kancelarii Prezydenta RP, że to prywatna sprawa Lecha
Kaczyńskiego. Pan poseł Nowak oczywiście się z tym nie zgadza, bo nie jest
prywatną sprawą prezydenta Kaczyńskiego to, czy ojciec Lecha Kaczyńskiego był
przekonanym żydokomunistą, politrukiem nauczającym ateistów marksizmu-leninizmu,
czy też był on Polakiem i Katolikiem, bohaterskim AK-owcem? Prywatnie to mogła
sobie córka prezydenta Lecha Kaczyńskiego brać rozwód i nowego męża, nie trzeba
się nad tym publicznie rozwodzić, czy była w czerwonym, czy z czerwonym,
licentia poetica, prezydent też człowiek i ma prawo do wpadek oby tylko
językowych i przejęzyczeń.
Jerzy Tatol nie posiada własnej strony w
internecie, nie pisze nawet bloga, a chciałby uzdrawiać Naród Polski i leczyć
bliźniego przy pomocy swojego słowa. Dlatego szukając tekstów Jerzego Tatola
wpisujemy do wyszukiwarki trzy słowa "Jerzy Tatol sowa" i wyskakuje m.in adres
bibliograficzny: http://sowa.beeplog.de/17379_234717.htm a w treści wymiana
korespondencji: Jerzy Tatol kontra Józef Bizoń i Jerzy Górzyński. Obaj krytykują
defetyzm Jerzego Tatola i antypolską działalność ubraną w patriotyczne, miłe
słowa.
W nadesłanym dzisiaj wyjaśnieniu p. Jerzy Tatol pisze o kilku
wirusach, które uniemożliwiają mu od lat prezentację w internecie swojego
dorobku publicystycznego. Nie można zaliczyć do przyzwoitych zjawisk takiego
bredzenia. Przeszkoda jest jedna, zasadnicza. Jerzy Tatol znowu miesza się do
dyskusji Polaków, żeby odciągać ich od myślenia o konkretnych sprawach do
zagłębiania się w jego mętnych wywodach. Przypomnijmy: p. Jerzy Tatol
skrytykował ostatnio p. Jerzego Kowalskiego z Gdańska za dostrzeżone przez
siebie, przypisywane drugiemu, rzekome mankamenty myślenia. Otóż p. Jerzy
Kowalski, prezes Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdańsku wzywa
rządzących w Polsce do rozmów, do rokowań, a rządzonych zaprasza do bycia razem,
w solidarności, do bycia jedno. Mówi się przy tym: brońmy się razem, brońmy
naszego, Polskiego Narodu.
Jerzy Tatol nie chce by Naród Polski znowu
się organizował, by formułował wspólnie propozycje i postulaty. Jerzy Tatol ma
dla Polski swój prywatny, radykalny "plan burza", czyli: "...prosty system
podatkowy, ograniczenie płac dla urzędników, urzędowa walka z lichwą, zakaz
działania masonerii i wolnomularstwa...". Bredzenie samo w sobie nie jest
szkodliwe, bredzenie Jerzego Tatola, zwłaszcza jeżeli oddziela zasadniczo
masonerię od wolnomularstwa.
Osobom zainteresowanym natomiast
działaniami p. Jerzego Kowalskiego przypomina się adres, pod którym znajduje się
jego List otwarty do prezydenta i premiera, Kaczyńskiego i Tuska oraz PROGRAM
POBUDZENIA ROZWOJU GOSPODARCZEGO I POLEPSZENIA SYTUACJI SPOŁECZNEJ http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?529443
opublikowany jako wstęp do negocjacji nowej umowy społecznej, adres internetowy
i numer telefonu prezesa Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej: Prezes PIPH
Jerzy Kowalski WWW.piph.pl
izba@piph.pl tel. 509 327 207
Zachęca się
rządzonych do namysłu a rządzących do podjęcia rokowań, bo nie można przecież w
Polsce udawać, że nie widzi się tego, jak bunt rządzonych w tzw. światowym
kryzysie świętuje swoją wolność na ulicach: Aten, Barcelony, Paryża.
Zapowiedziano za tydzień protesty na ulicach Berlina. Rozgrzeje się zaiste latem
Europa.
Z perspektywy Warszawy Gomułka mógł tylko oglądać się na Moskwę,
a Honecker ze zwyciężonego Berlina do końca nic nie kumać. Nicolae Ceauşescu
mógł do końca polegać na swoich ubowcach. Telewizja Polska nadaje wciąż
przemówienia i śliczne reportaże z podróży premiera i prezydenta. A najlepsza w
telewizji jest zawsze ta w czerwonym, za Gierka nazywała się chyba
Loska.