Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
Blog > Komentarze do wpisu
Eugeniusz Kościesza: Powstanie w Warszawie i unicestwienie stolicy Polski. Ojczyźnie skradziona tożsamość, rozdz. XVIII
Eugeniusz Kościesza
Ojczyznie skradziona tożsamość
sowa
 
Web Address: http://www.esnips.com/web/kosciesza 
Updated 13 minutes ago
0 Comments
Visitors: 0
Tags: Kosciesza , Ojczyzna , zydokomuna , judeopolonia / Edit Tags




 
Eugeniusz Kosciesza Ojczyznie skradziona tozsamosc Rozdz. XVIII.pdf
 | 
 
Powstanie Warszawskie
By sowa 13 minutes ago
pdf Size: 180.3kb
0 View(s)
Tags: Kosciesza , Ojczyzna , zydokomuna , judeopolonia
Get Widgets | Share File | + Add to Quicklist


(...) niewątpliwie sowieckim celem politycznym wywołania powstania w Warszawie było całkowite zniszczenie miasta!
Dlaczego?
Po pierwsze, była to sowiecka zemsta za strategiczną klęskę bolszewickiej rewolucji poniesioną na przedpolach tego opornego miasta w 1920r. Nie jest to zresztą jakiś wyjątkowy wypadek zbrodniczej zemsty ze strony moskiewskiego imperium dokonany wobec całego miasta, czy nawet stolicy kraju. Takie postępowanie, jak zniszczenie całego miasta z wymordowaniem jego ludności mieści się standartowym kanonie środków politycznych tego systemu państwowego wyrosłego tradycji z mongolskiego barbarzyństwa. Współczesny przykład unicestwienia miasta Grozny - stolicy Czeczenii mówi tutaj sam za siebie. Zapewne zresztą zamordowanie opornego po wielokroć wobec moskiewskiej tyranii miasta, nie stanowi jedynie samej w sobie krwawej zemsty na ,,buntowszczikach”, lecz ma także służyć jako przykład odstraszający innym społecznościom od ewentualnej próby przeciwstawienia się wobec imperializmu rosyjskiego.

Po drugie, standartem w kanonach sowieckich środków jest pozbycie się ludności całego miasta, tradycyjnie opornego ośrodka. Szczególnie zaś stolicy anektowanego regionu czy państwa . Sens tego tkwi w zastąpieniu zintegrowanej grupy społeczeństwa, sprowadzoną w jej miejsce posłuszną zatomizowaną, nie posiadającą własnych wewnętrznych więzi masą tzw. ,,kaszą”. Taki też los zbrodniczej ,,wymiany” rdzennej polskiej ludności na sprowadzoną z całej Rosji ,,kaszę” spotkał tak tradycyjnie polskie metropolie , które po wielokroć same z siebie dawały świadectwo swojej polskiej przynależności: Wilno i Lwów. Taki też los tym bardziej musiał spotkać prowodyra wszelkich antyrosyjskich buntów w ciągu ostatniego półtorawiecza w ,,priwislańskim kraju”- Warszawę. Tak też sprawa wywołania i podsycania powstania umożliwiała całkowite spacyfikowanie miasta i wymordowanie lub przegnanie całej jego ludności ,stwarzając korzystniejsze niż dotąd warunki na utrwalenie rosyjskiej okupacji w Polsce.

Że taki był sowiecki cel główny wzniecenia i wykorzystania powstania w Warszawie, świadczą choćby kolejne fakty następujące w jego toku:

(...)

Tak też pomoc nie nadchodziła , a dodatkowo informacje od tamtej strony z 29 września o ułatwieniu żoliborskim oddziałom przebicia się za Wisłę okazały się nie prawdziwe i wręcz mylące[p.38] . Powstanie upadło.

O celach przedłużania powstańczej tragedii na Warszawy, najbardziej uzasadniona pozostaje do dziś opinia najbardziej rzetelnego z polskich historyków: Władysława Pobóg- Maliowoskiego: ,,Wszystko to jest zbyt przejrzyste , zbyt wymowne , toteż nie ma wątpliwości, jakie cele przyświecały tutaj Moskwie. Stalin przez swych agentów, dowiedziawszy się o wszczętych i prowadzonych rokowaniach o wcześniejszą kapitulację ,postanowił po prostu zapobiec jej przez wywołanie w Warszawie różnych złudzeń, nadziei , oczekiwań , które powstrzymywały przed złożeniem broni. Udanym zwrotem na stanowisku podtrzymywał i podsycał te beznadziejne borykanie się z Niemcami. Niech walka trwa jak najdłużej...niech zniszczenie miasta i ofiary w ludziach będą jak największe . Warszawa to przecież potężne na całą Polskę ognisko wartości i sił moralnych ... Toteż im większy upust krwi, im większe cmentarzysko gruzów, tym łatwiejsze Polski i ujarzmienie narodu”[p.39].

Jak więc widać, nawet najlepiej przygotowane i przeprowadzone przez AK powstanie w Warszawie było skazane na klęskę. Popełnione na wstępie błędy wynikające z improwizacji, nie miały faktycznie znaczenia dla jego ostatecznego wyniku. Nawet ewentualne zdobycie mostów, dworców i nawet wszystkich punktów strategicznych miasta wraz z odcięciem połączeń kolejowych nie zmieniłoby wyniku ostatecznego: w takim wypadku warszawska, szkolna eskadra ,, Sztukasów” panująca bezkarnie nad niebem miasta, , zburzyłby mosty po dowolnej ilości nalotów, zaś opóźnienie i przedłużenie niemieckiej kontrakcji udaną dywersją kolejową, czy większym wstępnym powstańczym sukcesem wpłynęłoby na przedłużenie walk, a to jedynie spowodowałoby jeszcze większe straty wśród rdzennej ludności Warszawy, co stanowiło w tym względzie cel sowieckiej polityki.

Cel ten, jakim było zniszczenie miasta i jego tradycyjnej społeczności wskutek powstania, został osiągnięty: ,,Faktycznej liczby strat ludzkich związanych z Powstaniem Warszawskim nie ustalono i jest to chyba niemożliwe.
Przypuszcza się, że w czasie powstania zginęło i zostało zamordowanych około 200 tyś mieszkańców Warszawy”[p.40]. 18 tyś powstańców poległo, 5 tyś zostało rannych , do niewoli dostało się 16 tyś, 3,5 tyś wymknęło się z ludnością cywilną. Jednak jeszcze ,,wymowa ilości poległych wzrośnie, gdy zdamy sobie sprawę, iż zginęła w walce przeważnie młodzież o wartościach nieporównywalnych, w tak bujnym bogactwie nieznanych w pokoleniach poprzednich”[p.41].

Dzięki temu nowa, ale już wiernopoddańcza stolica ,,prawiślańskiego kraju” -PRL mogła zostać ulokowana na gruzach buntowniczej Warszawy. Tradycyjna z pokolenia na pokolenie społeczność Warszawy -miasta, które było zupełnie fenomenalnym unikatem w Europie, nieujarzmionym ośrodkiem walki z okupacją hitlerowską, realnie działającym centrum wielkiego państwa podziemnego- została zniszczona bądź zupełnie rozbita i rozpylona. Przybyłej w to miejsce, narzuconej Polsce obcej władzy dawało to możliwość stworzenia podstaw swojego ,,polskiego” , nowego aparatu administracyjnego, którego doły urzędów centralnych , organizmów gospodarczych można jednak było zapełnić polską ,,kaszą” dobieraną na zasadzie ,,nie matura, lecz chęć szczera....”. Owi przybywający do nowotworzonej na sowiecki użytek Warszawy, jej nowi mieszkańcy, oprócz szukania możliwości pracy, mieli także świadomość możliwości zrobienia szybkich karier . Górę zaś i średni szczebel tworzonego aparatu oparto na sprowadzonych w ramach ,,repatriacji” ,w większości do Warszawy, 400 tys. sowieckich żydach- litwakach[p.42] i sowieckiej kadrze oficerskiej LWP i NKWD/MBP.W tej sytuacji nowej okupacji, ludzie obejmujący funkcje w jej administracji siłą rzeczy odznaczali się zwykle brakiem kompetencji i jedynie dużym stopniem konformizmu. W efekcie tego powstał więc najmniej kompetentny , najgorzej przygotowany zawodowo, skorumpowany ,a zarazem najbardziej zaprzedany obcej zwierzchności ,bo też wyłącznie dzięki niej istniejący , aparat władzy administracyjnej i politycznej w krajach sowieckiej strefy wpływów. Pałac ,,staliniec’’ odtąd trwale i aż po dziś dzień zagórował nad zgliszczczmi uni- cestwionego miasta- jako symbol tej ,, nowej stolicy ‘’… i bolszewickiej zwierzchności nad Polską.

W ten sposób za sprawą powstania wykorzystanego na rzecz unicestwienia miasta i idącą za tym wymianą ludnośc , powstała na gruzach Warszawy, jej sowiecka atrapa (potocznie tzw. ,,Warszawka”). Zastąpiła ona dotychczasowe centrum ruchu niepodległościowego, które odtąd, za sprawą jej nowej ludności ,na następne kilkadziesiąt lat stało się jądrem bolszewizacji Polski.

esnips.com/web/kosciesza
piątek, 08 sierpnia 2008, reakcja

Polecane wpisy

Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę