|
Blog > Komentarze do wpisu
Tekla Stańczyk: - Miliony Polaków emigrują za chlebem z Ojczyzny. Bardzo wielu z nich nie radzi sobie w nowej sytuacji. To można było przewidzieć. Stefan Kosiewski: - Wczoraj, 15 listopada telewizja niemiecka pokazała reportaż, w którym niemieccy działaczy związkowi, ze związku takiego jakim była moja, prawdziwa Solidarność, upomnieli się o pieniądze dla 16 Polaków, którym rumuński podwykonawca nie miał ochoty zapłacić za ich pracę od dwóch miesięcy. Obecność kamer telewizyjnych i solidarność niemieckich działaczy związkowych spowodowały, że magistrat miasta też przyszedł z pomocą: wygłodzonym 16 polskim murarzom przyniesiono 2 kanistry grochówki. Potrzebna była im ta zupa, bo nie mieli co jeść, tak samo POTRZEBNA im była POMOC KONSULA RP. Tekla Stańczyk: - Czy Konsulowie honorowi Rzeczypospolitej Polskiej w: Bremie, Frankfurcie i Stuttgarcie: znają biegle język polski, żeby móc dogadać się z Polakiem, który ma kłopoty na budowie, lub na lotnisku? Stefan Kosiewski:- Utrzymywanie czy też ustanawianie a może i finansowanie z Warszawy instytucjiKonsula Honorowego w sytuacji, kiedy za miesiąc przestaną obowiązywaćmiedzy naszymi krajami kontrole na granicach, jest anachronicznym wybrykiem duplomatołków,jak wyraził się Władysław Bartoszewski o rzeczywistości,dla określenia której zabrakło mu słów.W Niemczech mieliśmy jeszcze do niedawna ambasadora, który w oświadczeniu lustracyjnymprzyznał się, że był komunistycznym szpiegiem w Brukseli.Ten człowiek zachęcił 5 osób do podpisania się pod stwierdzeniem, że jako tzw. KonventPolski w Niemczech,ustanowiony w Ambasadzie i w obecności ambasadora,specjalisty od szpiegowania i agentów, chcą odbierać od rządu RFN całość pieniędzyprzeznaczanych na realizację Traktatu o Przyjacielskiej Współpracy z 1991 r.Nie uznaje się rzeczy nie byłych i faktów niebywałych. Polacy w Niemczech nie akceptujączapki Byrta, (sam nazwał to ciało czapką).Rząd RFN nie podpisywał układu ze Stelmachowskim w Magdalence.Wracam do tych oczywistości, bowiemRządowy projekt opieki nad Polakami pracującymi za granicą mówił w październiku 2006 rokuo potrzebie zatrudnienia w polskich konsulatach polskich emigrantów,działaczy organizacji polonijnych, którzy od lat zajmują się społecznieniesieniem nieodpłatnej pomocy dla Rodaków.Rządowy program miał być gotowy w październiku 2006 roku i potrwać rok.Rządowy projekt opieki nad Polakami pracującymi za granicą nie był konsultowanyz Polskim Ośrodkiem Kultury we Frankfurcie, ani z Polskim Stowarzyszeniem Szkolnym "OSWIATAwe Frankfurcie, które zwróciły się w 1996 roku do władz polskich i niemieckichz prośbą o pomoc finansową dla własnego projektu opieki nad dziesiątkami tysięcy Polaków,którym już wtedy, przed kilkunastu laty, w okolicy Frankfurtu nad Menempilnie POTRZEBNA była POMOC KONSULA RP.Potrzebny był telefon, jeden pokój do spotkań, lokal integrujący Polaków nie wokół księżyz Misji Katolickiej, którzy na różnych warunkach i w różnych okolicznościachwyjeżdżali z komunistycznego kraju, nie chcieli odprawiać mszy za Ojczyznęna życzenie emigrantów politycznych. Nie chcieli mieć z nami nic wspólnego,jak dzisiaj nie chcą miećń nic wspólnego z lustracją w Kościele.Ksiądz mówiący po polsku w Niemczech spełnia posługę religijną, do tego jest powołany,za to ma płaconą pensję.Nie jest działaczem społecznym, tak jak nie jest działaczemspołecznym nauczycielka religii po polsku, z którą ksiądz dzieli się tacą.Tekla Stańczyk:- W Vancouver Konsul Generalny RP nie ma tak popularnego wśród Polaków nazwiska,jak np. Stanisław Tymiński, którego miliony Polaków obdarzyły przed laty zaufaniem,w proteście przeciwko kandydaturze Wałęsy po Magdalence.Stefan Kosiewski:- Mianowanie Jana Kobylańskiego konsulem po Magdalence i jego bliska współpracaze Stelmachowskim powinny być przestrogą nie tyle dla Stanisława Tymińskiego,co dla tych którzy chcieliby ulegać pokusie rozwiązań na stare kopyto.Opieka nad Polakami przebywającymi na zarobku, na wymuszonej przez państwo polskiena nich emigracji ekonomicznej, może stać się jednym z punktów pracy rządu Donalda Tuska.Może być i tak, że Minister Radosław Sikorski będzie chciał i będzie mógł zerwaćz anachronicznymi metodami działania SB i MSZ-u, bo nie chodzi przecież o ludzi,którzy mogą się zmieniać, ale o sposób działań, który musi być zmieniony.Bo za miesiąc nie będzie już w Europie granic do przekraczania dla szpiegów,a przed decyzją o wyjeździe za niepewnym chlebem powstrzymywać będziemiliony Polaków niemożność otrzymania pomocy od konsula i głośna przestroga,śmiertelny krzyk Rodaka zabijanego przez policję w Kanadzie płynącej prądem.Tekla Stańczyk:- Dziękuję za rozmowę.Stefan Kosiewski:- Dziękuję, z Bogiem. piątek, 16 listopada 2007, reakcja
|
Grab this swicki from eurekster.com Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski![]() Utwórz swoją wizytówkę
|