<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Kanada płynąca prądem. Tekla Stańczyk i Stefan Kosiewski:O potrzebie zatrudnienia polskich emigrantów przez Rzad RP  - komentarze</title>
    <link>http://pkn.blox.pl/2007/11/Kanada-plynaca-pradem-Tekla-Stanczyk-i-Stefan.html</link>
    <description>Photograph by : Paul Pritchard   Tekla Stańczyk : - Co czuje, co chciałby  powiedzieć Polak przebywający na emigracji politycznej od 25 lat po obejrzeniu filmu dokumentalnego pokazującego brutalną akcję kanadyjskiej policji, w wyniku której umiera polski emigrant, który nie znał języka kraju osiedlenia i napotkał na trudności, których nie był w stanie sam pokonać?   Stefan Kosiewski: - Głęboki żal i smutek, współczucie dla Rodziny, solidarność w bólu z Bliskimi Polaka, któremu nie miał kto podać pomocnej dłoni.  Już kilka miesięcy po przybyciu do Niemiec, w 1983 roku poznałem to uczucie towarzysząc jako tłumacz w wędrówkach po różnych niemieckich urzędach matce i siostrze zamordowanego we Frankfurcie  Waldka, którym adwokat mówiący po polsku, a mający pomagać za wynagrodzeniem, odpisał z mienia pozostałego po zamordowanym nie tylko należne sobie  honorarium ale i jeszcze kilka tysięcy marek wyjaśniając, że przekazał je właścicielowi mieszkania za podłogę zalaną krwią ofiary. Zaś kiedy matka Waldka wyraziła wątpliwość w stosunku do takiego postępowania adwokata, ten nie wahał się zapytać: Czy chce pani zarobić na śmierci syna? A ona po prostu nie chciała się dać okraść z ostatniej wypłaty Waldka.   Na filmie, który z prawdziwą przykrością obejrzałem,  jest scena bicia, a raczej dobijania obezwładnionego już, powalonego na ziemię człowieka.  Na 4 piętrze budynku dla azylantów przy Adelonstrasse byłem w 1984 roku w pokoju na poddaszu, w którym dwóch policjantów przez długi czas przekonywało desperata do zejścia z dachu, a po udanej interwencji i przekonaniu chłopaka do powrotu przez okno w pochyłym dachu, u słyszałem to samo śmiertelne przerażenie,  obronny krzyk bitego: Nicht szlagen! Policjant w Niemczech opanował wtedy swój gniew, opamiętał się, schował pospiesznie do kieszeni krótkofalówkę. Zapewniał głośno, że nikt tu nikogo  nie bije.    W Vancouver od dział policji kanadyjskiej dokonał regularnej egzekucji człowieka, któremu należało udzielić pomocy. Zabito zdezorientowanego emigranta polskiego, który wyraźnie nie radził sobie w sytuacji, w której się znalazł, bez znajomości języka angielskiego.  POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP.   Tekla Stańczyk : - Robert Dziekański nie stawiał policji oporu, a wręcz przeciwnie : wyraźnie słychać na filmie jego okrzyki p rzywołujące policję.   Stefan Kosiewski: -  POLICJA! POLICJA! W ołał o ratunek, a 6 kanadyjskich policjantów otoczyło nie stawiającego oporu człowieka,  podnoszącego do góry ręce, nie spodziewającego się, że w odpowiedzi na ten gest jednoznaczny chyba dla wszystkich ludzi na całym świecie, ugodzony zostanie hakiem wystrzelonym z paralizatora, który połączy jego ciało drutem ze źródłem prądu i zasilać je będzie prądem o śmiertelnym natężeniu przypominającym druty i prąd w Auschwitz.   Robert Dziekański zamordowany został 14 października 2007 roku w miejscu publicznym , a film z egzekucji dokonanej przez umundurowanych ludzi na powalonym na ziemię człowieku, który zwijał się w śmiertelnych konwulsjach i potrzebował  pomocy lekarskiej, a nie dobijania go jeszcze kilkoma uderzeniami, udostępniony został w internecie.   / na stronie: http://www.canada.com/ch/cheknews/news/story.html?id=38e10bcb-6ea6-4638-809b-31bd32019bdf&amp;amp;k=2219 po kliknięciu w tekst: CanWest News Service Video of police using Taser on man at Vancouver airport, recorded by Paul Pritchard . Warning: Graphic content. /   Tekla Stańczyk : - Od brutalnej akcji policji w Vancouver, która niewłaściwie oceniła sytuację i użyła środków przymusu niewspółmiernych do zagrożenia, upłynął miesiąc. Wczoraj prasa kanadyjska przyniosła informację, że Konsul Generalny Maciej Krzych obejrzał wideo i jest w szoku.   Stefan Kosiewski: -  A czy można nie być w szoku po obejrzeniu tego filmu?  Jeżeli wiemy, że od zabicia polskiego emigranta przez policję kraju osiedlenia minął miesiąc, a nie wiemy czy jakaś prokuratura w kraju wszczęła dochodzenie w tej sprawie? Czy może złożony już został wniosek o ekstradycję do Polski bandy morderców w czarnych, skórzanych rękawiczkach,  którym najwidowczniej pomieszało się w głowach bardziej niż człowiekowi, którego mieli przecież nie zabić, lecz obezwładnić, albowiem zachowanie jego mogło wskazywać, że POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP  a może i lekarza, bo nie radzi sobie z otoczeniem i może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa dla siebie przede wszystkim,  a może i dla innych.   Pan Bóg powiedział do Mojżesza: Nie zabijaj, a prawo i porządek w cywilizowanych państwach demokratycznych mówią nam, że policja nie jest po to, żeby zabijać obywateli, ale po to, żeby ich chronić.  Robert Dziekański  nie stanowił zagrożenia dla innych użytkowników hali lotniska w Vancouver,  nikogo nie atakował, nie zaczepiał. W ostatniej chwili widzimy, że dochodzi do niego bez obaw jakaś kobieta, rozmawia z nim i spokojnie odchodzi nie zaczepiana. Strażnicy lotniska widzieli to zdarzenie i policjanci też widzieli. Przykro i żal człowieka . P aństwo polskie powinno wystąpić w roli strony, bo państwo polskie jest odpowiedzialne za zjawisko emigracji , a nie Pan Bóg, czy siły natury.   Tekla Stańczyk : - Serwis   youtube nałożył nadzwyczajną cenzurę na film z nazwiskiem Robert Dziekanski   Stefan Kosiewski: - Nie tylko youtube nie wahał się pokazywać całemu światu drastycznego filmu z egzekucji dokonanej na Saddamie; Telewizja Polska i telewizje wszystkich państw świata pokazywały bez najmniejszych oporów egzekucję dokonaną przez rewolucję demokratyczną na komunistycznym przywódcy państwa rumuńskiego.  Straci na wiarygodności serwis, a internauci podzielą się prawdą w grupach, znajdą sposoby na przekazanie informacji.</description>
  </channel>
</rss>


